Kocham Cię Lwowie!

Henryk Zbierzchowski

Ko­cham Cię Lwo­wie, mia­sto mej mło­do­ści,
Któ­ra się do­tąd w mo­ich ży­łach pie­ni,
Bom krew z krwi two­jej i kość z two­jej ko­ści,
Bo­śmy na wie­ki z sobą po­łą­cze­ni
I coś do ser­ca mego so­bie ro­ści
Naj­lich­szy z bru­ku two­je­go ka­mie­ni,
Któ­ry źre­ni­cą ca­ło­wa­łem ja­sną
I wy­dep­ta­łem sto­pą swo­ją wła­sną.

I nie­raz py­tam, do­kąd mi iść, do­kąd,
Gdy już wi­dzia­łem tyle świa­ta sto­lic
I ani uśmiech uwo­dzą­cy Gio­cond,
Ni czar prze­dziw­ny nad­mor­skich oko­lic,
Ani Mont Blan­cu śnie­ży­sty pro­sto­kąt,
Pa­trzą­cy słoń­cu zło­ci­ste­mu do lic,
Nie był mi droż­szy, niż ty moje mia­sto,
Gdziem żył i szczę­ście swe dzie­lił z nie­wia­stą.

Więc je­śli kie­dyś na gwiazd pój­dę po­łów
I za­mknie moje znu­żo­ne po­wie­ki
Śmierć swo­ją dło­nią tak zim­ną jak ołów,
Jesz­cze zo­ba­czę, jak ob­raz da­le­ki,
Te bia­łe wie­że twych cud­nych ko­ścio­łów,
Jak wy­nu­rza­ją się z opa­rów rze­ki
I jak się pła­wią w wie­czor­nej go­dzi­nie
W bla­dym, prze­czy­stym nie­bios se­le­dy­nie…

Ko­cham Cię Lwo­wie!

Twoja ocena
Henryk Zbierzchowski

Wiersze popularnych poetów

Tańcowały dwa Michały

Tańcowały dwa Michały, Jeden duży, drugi mały. Jak ten duży zaczął krążyć, To ten mały nie mógł zdążyć. Jak ten mały nie mógł zdążyć, To ten duży przestał krążyć. A jak duży przestał krążyć, To ten mały mógł już zdążyć. A jak mały mógł już…

Grenlandia

Przyniósł zegarki świeżo ukradzione, skoro ona życzy sobie sukienkę i szalik, w który będzie kaszleć. Jej wysokość geograficzna, pakistańskie akwaria pełne tanich ryb. Połknęłaby tę tabletkę, ale jeszcze się boi spotkania z czarnoksiężnikiem, suchych ust, tego, że wyrośnie jej ucho na dłoni.

Niekoniecznie nikt nie zaczynał wiersza

Niekoniecznie nikt nie zaczynał wiersza od tych właśnie słów a potem grał siebie samego we własnym teatrze sadzając na widowni pożyczone Ja Ktoś może mnie całował słowami skradzionymi z przegryzionych ust nie wiem co prawda kto winowajca jakie imię pokuty ale to piękne bo nic…