Kult

Edward Pasewicz

Alicja wciąż marudzi, no odpisz mu, odpisz
widać, że cię kocha. Germaniec? Telefon padł,
idę więc podkarmić go, na dole, w dyspozytorni,
pytanie, oddech, pytanie. Mam chęć usiąść
na schodach i już się nie ruszać, często tak mam,
ale sprzątaczka już ruszyła do tanga i jej synek
(brzdąc, brzdąc) zjeżdża po poręczach, nie da
się bez ruchu, no i niosą mi papiery na górę,
cały stosik (sprawdź natychmiast, sprawdź),
i ja te papiery biorę, układam i patrzę. Patrzę
na kartony, segregatory, na listy przewozowe,
przecież odpisuję cięgle, oddycham, myślisz,
że to nie jest pieśń miłosna; wdech i wydech?

Twoja ocena
Edward Pasewicz

Wiersze popularnych poetów

Rzeka

Mądrość Stalina, rzeka szeroka, w ciężkich turbinach przetacza wody, płynąc wysiewa pszenicę w tundrach, zalesia stepy, stawia ogrody. W gmachu imperium strop się ugina: pękła kolumna. Wstępuje z głębin mądrość…

Legenda pierwszej miłości

Ja ją kochałem, tak mi się zdaje, Bo cudną była w szesnastej wiośnie: Umiała patrzeć na mnie mołośnie I rwać mi serce w nadziemskie kraje. A więc w jej oczach…

Tylko po to

O mój Boże O mój Boże codziennie rozmawia z Tobą parę miliardów ludzi. Telefon zaufania wiecznie jest zajęty. Dzwonię do Ciebie już od wielu lat tylko po to tylko po…