Lipiec

Edward Pasewicz

Otrzymawszy ten list siedziałem przez godzinę
na sofie w biurze Lidwella, zastanawiając się
czy nie kupić rewolweru i nie przepuścić
światła dziennego przez wydawcę
. Później
już tylko kamyki, chrzęst żwiru, taki pomysł
żeby już tylko gotować, patrzeć jak jesz
i mówić ” tak, to jest tak właśnie” . Oddzielać
to co ma śmierć w sobie ,od tego co jej nie ma.
Poszedłem w stronę domu. Powiedziałem ho, ho
na widok rowerzysty. Przez moment stałem
przed bramą, w pełnym słońcu, ani człowiek
ani zwierzę, obecny, całkiem po prostu.

Twoja ocena
Edward Pasewicz

Wiersze popularnych poetów

Wyspa

wyspa wyłania się z mroku sunie ku nam stanowcza ale i spokojna spokojna i dumna jak tylko wyspa potrafi tak stara jak ta przygląda się nam namyśla się nim zastygnie…

Szmaciana 

Oni ci wmówią że Jesteś po prostu zła Płaszcz tchórzem podszyty masz By wiać Oni założą że Ciemnotą jesteś ty Więc w masie zatopią cię Jak nic Oni przyłożą ci…

Tylko po to

O mój Boże O mój Boże codziennie rozmawia z Tobą parę miliardów ludzi. Telefon zaufania wiecznie jest zajęty. Dzwonię do Ciebie już od wielu lat tylko po to tylko po…