O sowie

Małgorzata Hillar

Zziębnięci

pod przydrożną kapliczką

w noc

kiedy fiołki z zimna dygocą

zawijali się szczelnie

ciepłem swoich ramion

Wiatr strącał im

na głowy gwiazdy

które osiadały

we włosach jak szron

Zazdrościli Matce Boskiej

patrzyła słuchała

wyszła z kapliczki

iść im ze sobą kazała

poszli prze rowy

kaczeńców żółtych pełne

przez płoty

z księżycowego drutu

nad zielony staw

Do stodoły

ciepłej i złotej

jak słoma

Marka Boska

sowę wrzeszczącą

z dachu zdjęła

Odeszła uśmiechnięta

ze zgorszoną sową

pod pachą

Twoja ocena
Małgorzata Hillar

Wiersze popularnych poetów

z górki

Patrzyliśmy na miasto z góry. Było platynowoczarne, pożerane przez słońce. Łysy rzucił w górę okrągłe zielone szkiełko i zrobił się nagle poważny: – To jest teraz. Nigdy nie będziemy tak…

Po obiedzie

Miałem się dostać na dramaturgię na PWST, bo tak postanowiłem i już polonistykę lekko rzucałem, a siedziałem na półtora miesiąca przed terminem złożenia teczki i przeglądałem Strindberga. Wczoraj obtarły mnie…

Wołanie w nocy

Wiersze te, napisane między jednym A drugim Wstrząsem, w dniach konania Największej w Europie Gminy Żydowskiej Między końcem lipca a wrześniem 1942, Poświęcam ludziom, o których mogłem się Oprzeć w…