Cienie

Mińmy tę ścieżkę. Tuśmy ongi się spotkali Wśród świeżej lip zieleni. Wspomnienie li zostało z tych dni znikłych w dali: Nie depcmy drzew tych cieni. Choć tak samo jak wówczas lśni słońce pogodne, Kwiecie wśród traw kobierca: Słowa, które mi mówisz, są jak cień twój chłodne I, jak twój cień, bez serca. Jakże się jeszcze … Przeczytaj wiersz


Leopold Staff

Iliada i Odyseja

Zawsze w dziejach najpierwszej Iliady zawichrzą się boje – Długie lata trwa walka, aż w gruzy powali Grek Troję – Wtedy rycerze zwycięscy rozmaitymi mknąc szlaki Jak Odyseusz wracają do swej rodzinnej Itaki. Szał Askaniuszów rozpoczął krwawą ostatnią Iliadę – I wojowników tysiące w cienie Tartaru szły blade – Głód i zaraza z żałobą, i … Przeczytaj wiersz


Antoni Lange

Szumią drzewa

Szumią — szumią — szumią drzewa Szumem dziwnej melancholii, Szmer falisty brzóz się wlewa W metaliczny jęk topoli. Liść z akacyi pada złoty, Dąb utraca swe żołędzie, Klon zielone swoje sploty, Jesień siatkę swą już przędzie. Szumią — szumią — szumią drzewa W różne jęki — w różne tony, Każdy liść inaczej śpiewa, Różne szumy … Przeczytaj wiersz


Antoni Lange

Świteź

I. W dal toczy Świteź — w jasną dal Zwierciadło swe olbrzymie. U świętych fal jej — świętych fal Uklęknij, o pielgrzymie! Srebrzyste, czyste, płynne szkło Roztacza się okręgiem, I z cichym szumem fale mkną A mkną pod widnokręgiem. Zielony bór — odwieczny bór, Szumiących drzew szeregi, Świątyni Boga żywy mur Jeziora wieńczy brzegi. A … Przeczytaj wiersz


Antoni Lange

Prima Aprilis

Dzień dobry jeszcze ci zasyłam, pani! Miej ten ostatni już ode mnie bilet. Ach, co ja słyszę? serce tkliwe rani Okropny sztylet. Słyszę, iż moja (już nie moja, widzę) Korynna czyni zdradę mej czułości. Innemu sprzyja! Już po naszej lidze, Już po miłości! Któżby się tego spodziewał nareście, Aby umiała twarz zdradzać niewinna? By mogła … Przeczytaj wiersz


Franciszek Dionizy Kniaźnin

Dwie lipy

Oto dwie lipy zielone Ze dwóch się brzegów witają: Jedna ku drugiej skłonione, Gałęźmi siebie tykają. Do czegóż rozdział im sprawił Okrutny odmęt tej rzeki? Skłonność im tylko zostawił, Lecz się nie złączą na wieki. Tak mówił Koryl zbłąkany, O wiernej myśląc Izmenie; I z najskrytszej w sercu rany Głębokie wydał westchnienie.


Franciszek Dionizy Kniaźnin

Dwa koguty

W miłym pokoju żyły dwa Koguty, bez podejrzenia, bez gniewów i buty: zgoła, jak bracia rodzeni. Na jednej wespół zazwyczaj zieleni żer dla się mieli; u jednego źródła, gdy chęć ich czasem powiodła, w pragnieniu czystą popijali wodę; śpiewali razem na większą zgodę, i często się napół marnem dzielili ziarnem. W takiem gdy żyją przymierzu, … Przeczytaj wiersz


Franciszek Dionizy Kniaźnin

Do miłości

Miłości, sroga miłości! Kielich podałaś gorzkości: Piję go, trując dni moje. Te nudów i tęsknot roje Wszystko w umyśle zaćmiły: Świat moim oczom niemiły. Takież to twoje słodycze, Okrutne bóstwo zwodnicze?   Ach! kogóż ja zwę okrutnym? Klimeno! w zapale smutnym Złorzeczę temu i łaję, Co twoją lubość czuć daje, Co serce i myśli razem … Przeczytaj wiersz


Franciszek Dionizy Kniaźnin

Na rewolucję 1794

„Znów Babilonu budowa? Gdzież to sięgają te kroki olbrzymie?… Pókiż ma pycha moje bluźnić imię?” Rzeki Pan, którego piorun kończy słowa. Sklepienie góry wnet pęka, Wystrzeli rozpacz, kruszą się kajdany, Zbledniały zbrodnie, drętwieją tyrany, O, jak im straszna Najwyższego ręka! Ukaże słońce dzień chwały: Honor z odwagą, wziąwszy się za ręce, Wymknęły skrzydła na wolność … Przeczytaj wiersz


Franciszek Dionizy Kniaźnin

Ofiara miłości

Przyjemne czucia, niewinne zapały, Uprzejmej zapęd skłonności, Serce i umysł mój cały Poświęcam twojej, Kloryndo, piękności.   Miło dla ciebie znosić te pociski, Te blizny i te kajdany, Te żądze i te utyski, Którym podlega jeniec rozkochany.   Miło dla ciebie znosić tę niewolę, Ciche wzdychania i jęki, Skryte zmartwienia i bolę, Które mi sprawić … Przeczytaj wiersz


Franciszek Dionizy Kniaźnin

Co kocham

Ponad wszystko, co być może Kocham Ciebie, dobry Boże, Duszą, sercem kocham Ciebie, Ojcze nasz, któryś jest w niebie. Kocham ojca, braci, matkę, I ojczystą swoją chatkę, Każden kącik mój rodzinny, Gdzie mi przeszedł wiek dziecinny. Kocham drogą mą Ojczyznę, Kocham przodków mych spuściznę, Wiarę świętą, polską mowę, Nasze życie narodowe. Kocham me rodzinne sioło, … Przeczytaj wiersz


Antoni Kucharczyk

Niezapominajka

Pan Bóg stworzył dnia trzeciego, Dla ozdoby świata tego, Różnobarwne wonne kwiatki, Lilie, róże i bławatki. Dawszy im różne znamiona, I według tychże imiona, Rzekł: idźcie drogie dzieciny, Na góry, lasy, doliny, Łąki, wody i tam roście, Kwitnąc, chwałę moją głoście. Lecz nim was w drogę wyprawię, Naprzód was pobłogosławię. Kwiaty głowy pochyliły, I tron … Przeczytaj wiersz


Antoni Kucharczyk

Pastuszek

Kiedy w Betlejem, ubogiej stajence, Czysta Panienka zrodziła dziecinę, Promienny anioł, w śnieżystej sukience, Naprzód pastuszkom przyniósł tę nowinę. Pełni wesela pastuszki ubogie, Różne ze sobą wziąwszy upominki, Poszli przywitać dziecię z niebios drogie, Złożyć cześć, dary dla Boskiej Dziecinki. W cichej stajence na kolana padli, Ukłonem Boskie Dziecię przywitali, Ubogie dary przed żłobeczkiem kładli, … Przeczytaj wiersz


Antoni Kucharczyk

Wiosna — zima

Polały się łzy, Przeczyste, gorące, Zaśniły się sny, Niebiańskie, rojące… Rozkwiecił się świat, Cudowny, majowy, Rozwinął się kwiat Śnieżno-liliowy… Brakło oczom łzów, Przeczystych, gorących, Brakło złudnych snów, Niebieskich, rojących. Zwiędnął kwietny świat, Cudowny, majowy, Wykwitł lodu kwiat… Śnieżysto-zimowy…


Antoni Kucharczyk

Wiosna — jesień

Gdy skowronek szary Pod niebios obszary Z piosenką wiosenną ulata, Chciałbym być skowronkiem I lecieć za słonkiem Do nieskończoności wszechświata… Gdy słotną jesienią Drzewa nie zielenią, Stoją nagie, czarne, w żałobie, Mgła, deszcz, lód, śnieg pruszy… Tak mi smutno w duszy, Jakbym we śnie wiecznym był w grobie…


Antoni Kucharczyk

Krakowiak

I. Darmoś mi się, Hanuś, przypodobać chciała, Za mną spoglądała, liczka malowała. Liczkaś malowała, w jedwabie stroiła, Złoty pierścioneczek na palcu nosiła. Pierścioneczek złoty, czerwone korale, Bo ja cię, Hanusiu, nie kochałem wcale. Nie kochałem wcale i kochać nie mogę, Boby mi Magdusia zastąpiła drogę. Ona zastąpiła, Pan Jezus pokarał, Bom się o kochanie Magdusi … Przeczytaj wiersz


Antoni Kucharczyk

Piękne jest niebo

Piękne jest niebo, gwiazdami usiane, Ręką samego Boga haftowane; Jednak piękniejsze nad niebios gwiazdeczki Stokroć oczusia mojej kochaneczki. Drogie są perły, drogie dyamenty, Droga korona królewska być musi, Jednakbym za nią od mojej Magdusi Nie dał warkoczyk na jej głowie spięty. Piękne podobno rusałki, boginie, O ich piękności wiele podań słynie, Lecz ma Magdusia nad … Przeczytaj wiersz


Antoni Kucharczyk

Wiosna

Po smutnej zimie, przyszła nam wiosna, Młoda, rozkoszna, błoga, radosna, W całym swym blasku i majestacie, W swojej nadobnej, zielonej szacie. W promieniach słońca powietrze drżące, Wonią, czystością, rozkoszą tchnące, Wszystko się cieszy w tej lubej wiośnie, I już nie smutno, jakoś radośnie. Nad bujnym łanem ojczystej niwy, Spiewa i śpiewa skowronek tkliwy W zielonym … Przeczytaj wiersz


Antoni Kucharczyk

O serce, serce! po co dzwonisz wciąż…

O serce, serce! po co dzwonisz wciąż Tak głośno? Bóstwo skonało w świątyni… Z wyniosłych gmachów, patrz same ruiny, A tylko Żebrak pozostał i Wąż… Dokądże pragnień chmury krwawe mkną? Azaliż ślepce ujrzą gwiazd mamidła? Oh! niechaj Wielkich Orłów spoczną skrzydła! Oh! myśli – niechaj nad głębiami śpią! A dusza tęskna tak u raju bram! … Przeczytaj wiersz


Wincenty Korab-Brzozowski

Odjechał, a po sobie zostawił wspomnienie…

Odjechał, a po sobie zostawił wspomnienie Przykre – gadów ochydnych pełzające ślady. Bliscy powiedzą o nim trwożnie: Był on blady, A w jego głowie drzewo zła miało korzenie. Nikt go nie mógł ukochać: mętne tajemnice Szumiały w jego serca purpurowej jamie… Na swym czole miał głuche, kainowe znamie, A jego oczy smętne były jak księżyce… … Przeczytaj wiersz


Wincenty Korab-Brzozowski

Świetlanej pamięci brata mojego Stanisława poświęcam

Odjechał, a po sobie zostawił wspomnienie Przykre — gadów ohydnych pełzające ślady. Bliscy powiedzą o nim trwożnie: «Był on blady, A w jego głowie drzewo zła miało korzenie». Nikt go nie mógł ukochać: mętne tajemnice Szumiały w jego serca purpurowej jamie… Na swym czole miał głuche, kainowe znamię, A jego oczy smętne były, jak księżyce… … Przeczytaj wiersz


Wincenty Korab-Brzozowski