Warkoczyk

Tadeusz Różewicz

Kie­dy już wszyst­kie ko­bie­ty
z trans­por­tu ogo­lo­no
czte­rech ro­bot­ni­ków mio­tła­mi
zro­bio­ny­mi z lipy za­mia­ta­ło
i gro­ma­dzi­ło wło­sy

Pod czy­sty­mi szy­ba­mi
leżą sztyw­ne wło­sy udu­szo­nych
w ko­mo­rach ga­zo­wych
w tych wło­sach są szpil­ki
i ko­ścia­ne grze­bie­nie

Nie prze­świe­tla ich świa­tło
nie roz­dzie­la wiatr
nie do­ty­ka ich dłoń
ani deszcz ani usta

W wiel­kich skrzy­niach
kłę­bią się su­che wło­sy
udu­szo­nych
i sza­ry war­ko­czyk
mysi ogo­nek ze wstą­żecz­ką
za któ­ry po­cią­ga­ją w szko­le
nie­grzecz­ni chłop­cy

Twoja ocena
Tadeusz Różewicz

Wiersze popularnych poetów

Niezobowiązujący wierszyk w siedem i pół minuty

Tutaj. I tędy. Z jednego na drugie, najpierw powoli, jak żółw ociężale, ruszyła palcem, lecz wciąż spałem najebany bolsem. I jak mozaika na ścianie, te wszystkie lśniące, apetyczne słowa: rodzynki,…

bajka o zamianie stołu

Ksiądz stoi na jednej nodze. Sadzamy go na drzwiach od stodoły. Wyobraziłaś to sobie? Tym gorzej, głosy wyrównują ciśnienie. Trzeba było tyle nie pić, to zawsze spowalnia reakcję. Na kontreakcję?…

Marcin Swoboda

Z górskich szczytów lawina, Bogu czyniąc szkodę, Strąciła w przepaść nizin Marcina Swobodę. Spadał, czując, jak w ciele kość szaleje krucha, I uderzył się o ziem ostatnią mgłą ducha. Poniszczony…