Bohater

Krzysztof Kamil Baczyński

Za to i rycerz nie lada gwałtownik,
lecz ów, co czeka.
C.K. Norwid
On w wielości stoi pośród rzeczy,
które rosną w potwornej przemianie,
pośród roślin przezroczystych mieczy,
pośród zwierząt, ludzi, a poznanie
będzie obce mu, by trudniej było
wielość formy połączyć w miłość.
Więc się mienić będą i brunatnieć
z złotych formach dojrzałe oczy,
to obłoki będą dnem się toczyć,
dnem tych spojrzeń, by nie było łatwiej
snów od ludzi, kamieni od rąk
porozróżniać, a gradu od trąb.
A ten, który przeciw niemu zawoła
o swej sile i wstrząśnie owadem
wszechmałości – przejdzie w apostoła,
przemartwiały swej słabości jadem,
i ze strachu potęgę głoszący
w pięści zmienić chce gwiazdy i słońce.
On w wielości stoi. Wsród kaskady
tryskającej mleczem i tonami,
a nie spadnie, choć poryty gradem,
i nie wiedząc, gdzie koniec – nie skłamie.
Ani w bojach zjednoczy się w ogień,
ani w ludziach nie przystanie – z trwogi.
I nie wiedząc – choć otchłań zobaczy,
i nie wierząc w wiarę, która depcze,
czuciem światła łącząc przez powietrze
tak gwiazdami i łzami zapłacze.
Ręce prosto kładąc w tęczę tonu
sklepi ziemię z niebem na kształt domu.
Będzie człowiek w ludziach, zieleń w ziemi
nad wiekami trwający ciemnemi.

Twoja ocena
Krzysztof Kamil Baczyński

Wiersze popularnych poetów

Puchar

Ileż ma doświadczenia ten dzwonowy puchar! Wdowiec. Epokę stracił już lat temu wiele. Odporny na przeczucia i na wszelkie straty. Można mu pozazdrościć tej pogody ducha. Świetnie trzyma się w czasie: czas jakże mu chętnie wciąż nowe przypisuje toasty z dni płynnych. Sprzyja mu sztuczność…

Promień

Ciemność i smutek spadają nagle, lecz światło Czuwa w oddali by cienie mogły się kłaść Za brudną rękę, jeszcze przez chwilę potrzyma Bo liczy na to, że nie wiesz na co cię stać I balansujesz wciąż na krawędzi, a przepaść Ciągnie jak magnes, jeśli popatrzysz…

Szałasy

Dziś mamy dom. Nad domem mocny dach i mury ze stali, z betonu a Sukot, proszę pana, to po tamtych dniach kiedy nie mieliśmy domu. Byliśmy na pustyni. Był skwar, a nocą zimno i wiatr straszne to, panie pewno były czasy jeśli przetrwały tyle lat…