duble

Agnieszka Wolny-Hamkało

Ingeborg opowiada psu swoje drugie życie.
Celan tłumaczy Joyce’a, co za paranoja.

Ingeborg robi mu laskę w łazience
(dozgonne flaszki za recenzję, serce).

Wyjaśniał jej boga na zimnej podłodze.
Nie była pewna, czy używać zdrobnień.

Twoja ocena
Agnieszka Wolny-Hamkało

Wiersze popularnych poetów

Melomani miasta Metz

Melomani miasta Metz, mecenasujący mez- zosopranom-małolatkom (może mniej – mężatkom, matkom mrowia malców & matronom), mruczą: – Marny masz metronom, Mimi! Mdłymi merdnięciami monotonnie Mimi mami małowarta maszyneria… Minus miasta…

Ostatnie słowa

Może lepiej że nie zdążyliśmy powiedzieć sobie tych ostatnich słów. Ostatnie słowa mogłyby nas zawieść. Zbyt żywo dotyczyć tematu. Nieostrożne zawadzić mogły o czas przyszły. Przedwcześnie pogrzebać coś w nas….

Miły kawałek

1. Bez gry wstępnej: wyszedłem do kuchni, by zjeść cztery kanapeczki, wypić kawę i zapalić papierosa. Podczas „posiłku” czytałem skandynawski kryminał o szwedzkim policjancie. Jeślibym musiał w tym momencie przyznać,…