ZAPAŁKA

Paweł Lekszycki

To tutaj jestem. Na nudnym wykładzie,
kiepskim koncercie, w kawiarni, w której
nie można palić. To tu po raz setny
umieram z nudów, cierpię katusze.

Myślę o tobie, mój smukły przyjacielu,
papierosie. O miejscu, w którym
pod rozgwieżdżonym niebem ja
i mnie podobni rozgwieżdżamy

migotliwym żarem mętny mrok.
Myślę o tobie, czerwona latarenko,
rozświetlająca bezkres mętnego mroku.
Myślę o tobie, płonące koło ratunkowe,

rzucone w otchłań mętnego mroku.
Przyzywam cię, przybądź. Tu jestem.
Tutaj się nudzę, tutaj umieram.
Tutaj się spalam.

Twoja ocena
Paweł Lekszycki

Wiersze popularnych poetów

Polska biel

Czystość I naluldzkie piękno Ktoś chciał znaleźć Ale w ciałach Ich nie odnalazł Pamięć To wiekowa pani Suknia w białe plamy Nie przystoi Takiej damie Nie pamiętajmy Nie rozmawiajmy Cichutko…

orbit

Biorąc pod uwagę stężenie kreatur i tak poszło świetnie: jesteśmy pijani, żywi i coś nam się śni. Przyświeca nam ekumenizm estetyk. A jeszcze wczoraj hologramy orbitowały! Poważnieliśmy w korytarzach hotelu…

Językami mówić będą

Cokolwiek powiesz, pieniążek, szybka. Życie jest aktem, ale pamiętaj o ciągu. Dalszym, bliższym, bo im dalej, tym bardziej, cokolwiek powiesz. Pieniążek, szybka. Widok na widok. Aż spłynie w kałużę i…