Do księdza Marcina

Ignacy Krasicki

Ludźmi zysk, bojaźń i nadzieja rządzi,
Każdy z nich własną żądzą oszukany,
Siebie nie patrzy, a o drugich sądzi.
Filozof wielki, mędrzec zawołany,
Króle, statysty, rycerze, biskupi,
Księże Marcinie, wszyscy ludzie głupi.

Dziwisz się temu, mój księże Marcinie?
Nie dziw się, prawda to jest oczywista,
Na tym się wszyscy oparli terminie,
A żaden z głupstwa swego nie korzysta.
Pytaj się wszystkich, jak się każdy mieni:
Wszyscy są mądrzy, a przecie szaleni.

Ale mi rzeczesz, że to niepodobna,
Żem się zbyt zaciekł w nieostrożnej mowie.
Weźże z nich tylko każdego z osobna,
Spytaj, a jeśli w szczerości odpowie,
Poznasz dowodnie, że z całego tłumu
On mądry; drudzy niespełna rozumu.

I tak, kiedy się każdy górno ceni,
Razem w błąd gruby nieostrożnie wpadli,
Własnym wyrokiem głupi i szaleni,
Wszyscy niechcący swój przydomek zgadli.
Żaden się z tego cechu nie okupi:
Księże Marcinie, wszyscy ludzie głupi.

Twoja ocena
Ignacy Krasicki

Wiersze popularnych poetów

bistro

Stoi w kolejce w opasce z rogami diabliczki, z taniej opaski na bluzę sypie jej się brokat, żuje jaskrawą gumę i cała nią pachnie, bez przerwy nuci tę samą piosenkę. Zamawia białą herbatę, wyciąga monety całe w tytoniu, ma trzy telefony, każdy z innym dzwonkiem…

starzy znajomi

Jesteś hubem, powiedział, węzłem, przez który przepływa masa danych, i dodał: moich danych. Co robiła potem? Kariera modelki, rak piersi, aresztowanie. Biała suknia była plagiatem. W końcu stuknęła jej trzydziestka. Co na to Balzak, o którym mówi się często z uśmiechem, jak o niegrzecznym Józiu?…

Ludzie dla początkujących

Ludzie dla początkujących. To oni. Z nostalgicznych depesz. Zestrzeleni ze wspomnień. Pośmiertni. To oni. Filuterne wiosła w rękach. Na skalnych ścieżkach jeszcze ślady. Spłoszony kamień spada pomiędzy ich głosy. Niewymeldowane dotąd strzępy zdań. Fragmenty wulkanicznych listów. To oni. Bezinteresownie klasyczni. W harmonijnym milczeniu podczas śniadania kiedy smarujemy…