żyłki

Tomasz Pułka

jest rozpacz light przy domniemanej ciąży
i jest wiersz pisany by się odżegnać (od
ciała by kiedyś się uśmiechnąć przy wspominkach
nad skórą). tak właśnie wtedy: wszystko wyniesione
zostawiliśmy tylko łupinkę na stole.

byłem złym klientem plułem od nadmiaru
myliłem strony i – nie wiedzieć czemu –
opieczone owoce smakowały gościom

gdybym mógł od początku. rodzić się
nad morzem. przy wielkim domu podpalonym
wcześniej. żebym nie pamiętał ale podejrzewał

żeby obniżyli ceny. byłem złym klientem
bo nie było miejsca. zawsze brałem resztę.

Twoja ocena
Tomasz Pułka

Wiersze popularnych poetów

Ostrzeżenie

Ostrzegam cię przed tobą. Nie miej do siebie zaufania. Możesz sobie strzelić w tył głowy nawet nie wiedząc kiedy. Albo wybiegając przed siebie możesz o sobie zapomnieć i pozostawić w…

Okno na tamtą stronę

Mam okno na tamtą stronę, bezczelne żydowskie okno na piękny park Krasińskiego, gdzie liście jesienne mokną… Pod wieczór szaroliliowy składają gałęzie pokłon i patrzą się drzewa aryjskie w to moje…

POLITYKA

W wietrzny dzień, przy odpowiednim stanie ducha nawet bym cię kochała. Jak byś miał wydęte Punto i jego fioletowe ciemię odbijałoby się w szybach razem z nami. Ale siedzieć przez cały dzień…