Mąż co żonę chwali

Mikołaj Rej

Ku­piec żonę przed pa­nem chę­do­ga wy­sła­wiał,
By kie­dy trza snać mia­ła, tego nie do­zna­wał.
Pan ba­cząc iż pi­ja­ny, chłop twar­do do­sy­piał,
Żar­tu­jąc du­ka­tów sto, z miesz­ka mu wy­sy­pał.
Chłop my­śląc o pie­nią­dzach, kil­ka nocy nie spał,
A iż pani pier­dzia­ła, te­raz pra­wie do­znał.
Pan wra­ca­jąc pie­nią­dze, py­tał pier­dzi żona,
Ach pa­nie daj ją dia­błu, śmier­dzi jej z ogo­na.

Twoja ocena
Mikołaj Rej

Wiersze popularnych poetów

trash

Dziewczyny z białymi grzywkami drzemią w trawie, ich laptopy są cienkie jak wafle. Obok na Placu Zwycięzców artysta się zesrał na srebrno. Minister i dwaj felietoniści wpatrują się w gówno….

Zabawa w ciemno

Nic tu nie spłonęło, pralnia się paliła, przyjechali strażacy i przywieźli sikawki. Żaden się dziwoląg nigdzie nic narodził, to dziewczyna w bramie zakrzyknęła roniąc. Krajobraz się zmienił, ale nic posmutniał,…