Monotonia

Konstandinos Kawafis

Za jednym dniem drugi dzień — koleją jednostajną —
nadchodzi i przemija, tej samej treści, barwy.
I zdarzą się, i znów się zdarzą te same sprawy,
chwile te same znajdują nas i porzucają.

Tydzień przemija, a za nim — nowy tydzień.
To, co się stanie, przewidzieć łatwo: cienie,
światła te same, zawsze to samo brzemię.
Jutro, które już wcale nie jest jutrem, znowu przyjdzie.

Twoja ocena
Konstandinos Kawafis

Wiersze popularnych poetów

Fortepian Szopena

DO ANTONIEGO C…………   La musique est une chose étrange! Byron L’art?… c’est l’art — et puis, voila tout. Béranger I Byłem u Ciebie w te dni przedostatnie Nie docieczonego wątku Pełne, jak Mit, Blade — jak świt… – Gdy życia koniec szepce do początku:…

Gołębica

Gołębico, piękna moja, Nie spoczywaj, nie spoczywaj! To rosa nocy okrywa I wargi, I oczy moje. Wiatr wonny muzykę przędzie, Która jak westchnienie spływa: Nie spoczywaj, nie spoczywaj, Gołębico, piękna moja! Czekam pod drzewem cedrowym, Siostro moja, miłośnico. Dla piersi twej, gołębico, Pierś moja dziś…

akryl

Mojej mamie, jak spała z bzem, śniły się cmentarze, więc teraz wchodzę po cichu w kwiatami ogrzane powietrze, żeby pocałować cię w piegi, których NIKT nie widzi. Żeby wejść ci w słowo. Dzień, w którym po raz pierwszy sfilmowano śmierć białej krwinki, był dniem, kiedy…