Monotonia

Konstandinos Kawafis

Za jednym dniem drugi dzień — koleją jednostajną —
nadchodzi i przemija, tej samej treści, barwy.
I zdarzą się, i znów się zdarzą te same sprawy,
chwile te same znajdują nas i porzucają.

Tydzień przemija, a za nim — nowy tydzień.
To, co się stanie, przewidzieć łatwo: cienie,
światła te same, zawsze to samo brzemię.
Jutro, które już wcale nie jest jutrem, znowu przyjdzie.

Twoja ocena
Konstandinos Kawafis

Wiersze popularnych poetów

Niektórzy lubią poezję

Nie­któ­rzy – czy­li nie wszy­scy. Na­wet nie więk­szość wszyst­kich ale mniej­szość. Nie li­cząc szkół, gdzie się musi, i sa­mych po­etów, bę­dzie tych osób chy­ba dwie na ty­siąc. Lu­bią – ale…

Upadek

Śmierć człowieka jest jak upadek państwa potężnego, Które miało bitne armie, wodzów i proroków, I porty bogate, i na wszystkich morzach okręty, A teraz nie przyjdzie nikomu z pomocą, z…

Możliwości

Wolę kino. Wolę koty. Wolę dęby nad Wartą. Wolę Dickensa od Dostojewskiego. Wolę siebie lubiącą ludzi niż siebie kochającą ludzkość. Wolę mieć w pogotowiu igłę z nitką. Wolę kolor zielony. Wolę nie twierdzić, że rozum jest…