a potem się pojawił

Tomasz Pułka

umiem sprawić żeby kot zniknął. przetasować
talię papierosów i dać ci tego jednego
jedynego, którego zezwolisz przypalić.

słowem. cię rozbiorę, a potem znowu ubiorę
bo lubię uczyć niespełnienia – tylko ono
wciąż trzyma mnie przy życiu. za rękę,
za ucho, za ogon twojej matki.

nie oddam strachu który codzień mnie budzi.
bo wiesz – we śnie jeszcze wyciągam rękę
spod kołdy i ręka zwisa bezwładnie z ramy
łóżka, jak gdyby szukała ostatniej strony,

ostatniego słowa. a czuje tylko zimną
podłogę, której daleko do twojej dłoni.
więc budzę się, bo się boję. i nie wiem
jak się tu znalazłem, gdzie ciebie nie ma.

na końcu tego wiersza.

umiem sprawić żeby kot zniknął

Twoja ocena
Tomasz Pułka

Wiersze popularnych poetów

7:05

Nic nie chce się Kiedy zewsząd bluźni coś Kiedy hałas jak na złość O siódmej pięć Za wcześnie by Zapominać nagle sny Przypominać co za dzień Za szybko wszedł Padają…

Panna Andzia ma wychodne

Proszę państwa, raz na tydzień święto bywa Panna Andzia jest szczęśliwa Już od rana się pudruje i się krząta Już nie sprząta dziś! Ma na kapeluszu piórko Całe o tym…

Lilije

Zbrodnia to niesłychana, Pani zabija pana; Zabiwszy grzebie w gaju, Na łączce przy ruczaju, Grób liliją zasiewa, Zasiewając tak śpiewa: „Rośnij kwiecie wysoko, Jak pan leży głęboko; Jak pan leży…