Noca kocham kogoś

Artur Lundkvist

Nocą kocham kogoś, kogo nigdy nie mogę odnaleźć w dzień.
Ma ona w oczach pożar, a we włosach burzę.
Nosi cienką suknię usianą kwiatami dzikiej róży.
Siedmioma wzgórzami otacza swoją dolinę.
Uśmiecha się zawsze do lustra, którego nikt inny nie widzi.
Jak kostka do gry – może ukazać jedno oko albo sześć. Jest żwirowym osypiskiem z bukietem maków na samym szczycie.
Jest Ledą, która brodzi po moczarach, szukając swego łabędzia.
Ma taras od strony morza, na którym widzę ją wieczorami
w sukni z fosforycznego blasku fal,
gdy zatopione żagle oddychają w głebinach.
Powiada: Nazywaj mnie Nocą, a wówczas znajdziesz korzeń dobra,
które w dzień nazywa się złem.
Brnie po kolana w wodzie tam, gdzie odpływ nigdy się nie kończy.
To właśnie ją kocham nocą, lecz nigdy nie mogę odnaleźć w dzień.

Twoja ocena
Artur Lundkvist

Wiersze popularnych poetów

Mean

Przede wszystkim: zwyrodnienie, jakie serwowaliśmy swoim nałożnicom, graniczyło „z cudem” – opiewa małość rewolucji jej wierutny kochanek. Wiersz winien wywieść przyzwyczajenie poza obóz poprawności. Small talk przyjaźni, kurtuazyjnych krzywizn, które…

Jeżycjada upływa

Jeżycjada upływa igłą włożoną do dzbanka Śmiałość to koleina patrzenia Chciałem napisać o wspomnieniu ale o nim zapomniałem W lutym zmarła Janina Zofia Klawe tłumaczka Chciałem tłumaczyć zwoje znalezione w…

Przeniosłem się do Dublinu

Przeniosłem się do Dublinu, żeby to z tobą domówić, majestatyczny Cieniu, którego studiowałem tak żarliwie przed tylu laty, czy odczytałem twoją lekcję jak należy? czy dojrzałem prawdę poprzez twoje wszystkie…