Podróżnik

John Berryman

Wskazali na mnie na szosie, padły pierwsze słowa:
„Ten człowiek w dziwny sposób rusza głową”.

Wskazali na mnie na plaży, mówiąc „Ten tu człowiek
Nigdy nie będzie jak my, bo kto tak robi”.

Wskazali na mnie na stacji, toteż strażnik
Spojrzał mi w twarz raz, drugi, ciężko i uważnie.

Wsiadłem do tego samego pociągu co inni-
jechał w to samo miejsce. Gdyby nie tamte miny
I słowa, bylibyśmy teraz wszyscy tacy sami.
Usiłowałem nazwać, ślęcząc nad mapami,
Wpływ biegu kół na podróżnych, obserwowałem
Pewną parę w pobliżu, to co było dla niej
Przekleństwem i błogosławieństwem, cel ich jazdy,
Ich odwagę. Po tym, że pociąg stanął nagle,
Poznali kres podróży- i ja też wysiadłem.

Twoja ocena
John Berryman

Wiersze popularnych poetów

zimny czwartek

To było? Badam palcami obtarcia, zapałka w kieszeni, podrażnione płuca, ślady wron pod oknem za kratą. Tu, wewnątrz, można by coś zrobić. Z wiekiem przewiduję kilka ruchów wstecz i uznaję…

Piosenka o porcelanie

Różowe moje spodeczki, Kwieciste filiżanki, Leżące na brzegu rzeczki Tam kędy przeszły tanki. Wietrzyk nad wami polata, Puchy z pierzyny roni, Na czarny ślad opada Złamanej cień jabłoni. Ziemia, gdzie…

Pieśń Tyrteja

Cze­muż… ich pie­śni już tak mało pew­na Treść — i ska­żo­nej ca­ło­ści? Lut­nie ich cze­mu… z łom­li­we­go drew­na, A nie ze sło­nio­wej ko­ści? — Ta ich łom­li­wość cze­mu jed­nak rzew­na?…