Na sercu Henry’ ego

John Berryman

Na sercu Henry’ ego usiadła swego czasu rzecz
t a k ciężka, jak gdyby miał sto lat
albo i więcej, i cały czas, szlochając, nie mogąc spać,
nie umiał sobie Henry z nią poradzić.
Znów wiecznie skądś dobiega go
ten cichy kaszel, zapach, kurantów dźwięk.

Jest jeszcze jedna rzecz, co chodzi mu po głowie-
jak groźna twarz ze Sieny, z której i tysiąc lat
nie zetrze rysów niemej reprymendy. A on upiornie,
z otwartym okiem, na ślepo, czeka.
Wszystkie dzwony mówią: za późno. Nic tu po łzach;
nic po myśleniu.

Lecz nigdy, chociaż gotów był tak myśleć, Henry
nikogo nie wykończył i nie poćwiartował jej
i nie ukrył kawałków, gdzie można by je znaleźć.
To wie: policzył wszystkich, i nikogo nie brak.
Często, o świcie, sprawdza, czy są wszyscy.
Nigdy nikogo nie brak.

Twoja ocena
John Berryman

Wiersze popularnych poetów

Pewność

Był już taki egzamin z historii kiedy naraz wszyscy uczniowie oblali. I został po nich uroczysty cmentarz. Nie ma pewności że to był egzamin. Nie ma pewności że wszyscy oblali. Jest pewność że został po nich uroczysty cmentarz. Była już taka miłość. Ale nie ma…

Sosnowy

Byśmy leżeli W sosnowym borze, W cieniu głębokim, W południa porze. Słodko byłoby Leżeć, całować, W bór się sosnowy Jak w kościół schować. Twój pocałunek Też byłby słodszy A miękka burza To twoje włosy. Ach, odejdź ze mną W południa porze, Pójdźmy, by skryć się…

DETAL, SKŁAD

Ojciec bez nerki, matka bez żołądka. Wciąż wracają do starych kłótni, niepewni co wiem, co widziałam. A ja mam już nowe nieszczęścia, spokojnie, całkiem nowe nieszczęścia, mamo. Odsłoniłaś to, w co chciałem cię pocałować w 2005. Wielkie rzeczy, ktoś napisał książkę i ktoś ją przeczytał….