Strach

Maria Pawlikowska-Jasnorzewska

„Jak ci na imię?” — „Nie wiem…”.

„Skąd tu przychodzisz?” — „Z bliska…

Tęsknię za ciepłem, za śpiewem,

za drżeniem w mocnych uściskach.

Jam dziewczę cud… Złotowłosa…

Lecz nie chcę wznosić zawoi,

bo ten oto pan, co się boi,

ujrzy mnie zmorą bez nosa…

Nie oślepiajcie mnie zdjęciem!

Pod sufit odpływam, blada…

Nonsens, strzeżony tak święcie,

chcecież przemocą wybadać?”.

Twoja ocena
Maria Pawlikowska-Jasnorzewska

Wiersze popularnych poetów

Zapomnij

Zapomnij o cierpieniach, Które sam zadałeś. Zapomnij o cierpieniach, Które tobie zadano. Wody płyną i płyną, Wiosny błysną i giną, Idziesz ziemią ledwie pamiętaną. Czasem słyszysz daleko piosenkę. Co to znaczy, pytasz, kto tam śpiewa? Dziecinne słońce wschodzi, Wnuk i prawnuk się rodzi. Teraz ciebie…

Małżeństwo Dyktatora

Wiecie zapewne, że Dyktator jest abstynetem, jaroszem i kawalerem. Jeżeli człowiek przez piędziesiąt lat nie zaznał rozkoszy jaką dają; krwisty rozbef, cieniutki sznycelek, dobrze wypieczony kurczak z kartofelkami i mizerią, przy czym kieliszek dobrego czerwonego winka… A, co tam wyliczyać – jak człowiek nie  zna rozkoszy. Niewesole są noce…

Zlecenia specjalne

Oddaj mi mojego ojca, jak chodzi korytarzami Fabryki Papieru i Opakowań Wertheimera, a do butów przywarły mu trociny. Oddaj mi jego taśmę mierniczą i klucze, jego kopiowy ołówek i formularze zamówień, oddaj mi jego marzenia na liniowanym papierze. Nie rozumiem tego nieogarnionego żalu. Jeżeli było coś, czego nie mogłeś…