Jaskółka

Julian Przyboś

Od tygodnia noszę od ściany do ściany
wzruszenie, wiersz-niemowlę.

Nastrajam wolę:
kiedy moment się urzeczywistni?
Chwilko,
ptasioprzelotnie gwizdnij!

Jeszcze marzę, a już się dziwię:
dźwięk,
jakby szyba się stłukła
i przez otwór wleciała do pokoju jaskółka!
Jak dosłownie! Jak jasno!

Twoja ocena
Julian Przyboś

Wiersze popularnych poetów

Po co tyle świec nade mną

Po co tyle świec nade mną, tyle twarzy? Ciału memu nic już złego się nie zdarzy. Wszyscy stoją, a ja jeden tylko leżę, — Żal nieszczery, a umierać trzeba szczerze….

Oko jastrzębia

Przeżyłem 75 lat a zapamiętałem tylko jedną godzinę w miasteczku Vejer de la Frontera podczas której nie działo się nic oprócz życia. Przeczytałem tysiące książek a zapamiętałem tylko jedno zdanie:…

ZAPROŚ MNIE

Możemy udawać, że przyjdą tu dzikie zwierzęta, że chcemy jeszcze jedną kawę ze stacji, że piszę o czymś innym, np. jak opowiadałaś o wąwozie: ptaki tam zawracały do góry nogami….