O Hani, co się zabiła

Była szósta godzina, (spadła młodsza z drabiny). Podłoga jasna, śliska, cała aż się połyska, świeci biały czepeczek, krew jej ze skroni ciecze. Zbiegli się domownicy, palą przy niej gromnicę, Ktoś po doktora dzwoni. Stróż powiedział: „Już po niej!”. Kucharka pędem leci: „Idą – pani i dzieci!” Weszła pani i pyta: „Oj, Haniaż to zabita?!” Klęka … Przeczytaj wiersz


Kazimiera Iłłakowiczówna

Z grzmiącego ocenau

Z grzmiącego oceanu, tłumu, spłynęła na mnie kropla, Szepcząc: Kocham cię, wkrótce umrę, Przebyłam długą drogę po to, by cię ujrzeć, by dotknąć, Bo nie mogłam umrzeć, nie ujrzawszy cię przedtem, Bałam się, ze później mogłabym cię utracić. Oto spotkaliśmy się, przyjrzeli sobie, jesteśmy spokojni. Wracaj w pokoju do oceanu, kochanie. Ja też jestem jego … Przeczytaj wiersz


Walt Whitman

Kwiat paproci

Od wieków wiecznych wszystkim wiadomo, a szczególniej starym babusiom, które o tem szeroko a dużo opowiadają wieczorem przy kominie, gdy się na nim drewka jasno palą i wesoło potrzaskują, że nocą św. Jana, która najkrótszą jest w całym roku, kwitnie paproć, a kto jej kwiatuszek znajdzie, urwie i schowa, ten wielkie na ziemi szczęście mieć … Przeczytaj wiersz


Józef Ignacy Kraszewski

Z chłopa król

Na imię mu było Gaweł, był najmłodszym z braci, — wszyscy oni uchodzili za rozumnych, jego głuptaszkiem nazywano; nie dlatego, żeby rozumu nie miał, ale że serce w nim było tak miękkie, że o sobie nie pamiętając nigdy, nad drugimi się litując, zawsze w końcu pokutować za to musiał. Bywało, siądą u jednej miski, bracia … Przeczytaj wiersz


Józef Ignacy Kraszewski

Do Ludwiki — Tomasz

Widziałem płacz — na twojej źrenicy lazurze Świecąca łza jaśniała, jak rosy perełka, Na fiołku błyszcząca w ocknionej naturze. Widziałem uśmiech — gasną przy tobie światełka Szafiru, jakie zrównać nie mogą promienia, Błyskającego z duszy twojego wejrzenia. Jak od słońca kolory bierze chmura mglista, Których nieskoro omrok wieczoru potuszy, Z twego uśmiechu rozkosz przelewa się … Przeczytaj wiersz


Tomasz Zan

Zwrotki

Dla Zofji Malewskiej na pamiątkę z Byrona naśladował w r. 1824 T. Zan. 1. Gdy mnie posępna zgroza ogarnęła wszędy, Rozum mnie swego światła pozbawić był gotów, Kiedy nadzieja, raczej droga jej zawrotów, Umierającym blaskiem zwiększała obłędy; 2. W tej ciemnej nocy ducha, w tajnej serca sprzeczce, Natenczas kiedy słabi lecą do rozpaczy, Hańbą sądząc, … Przeczytaj wiersz


Tomasz Zan

Kukułeczka

1. Kukułeczka kuka Pod zieloną gruszką, A moje serduszko Tobie, Anko, puka: Puk, puk! 2. Już koniki chrapią, Ziemię kopią nóżką, Bije się serduszko, A łzy z oczów kapią: Kap, kap! 3. Cichy wietrzyk dmucha, Skrywa się słoneczko, Gołąb z gołąbeczką Żegna się i grucha: Gruch, gruch! 4. Wiosna — twe wesele, Trawki wspomną koski, … Przeczytaj wiersz


Tomasz Zan

Wspomnij o mnie

1. Wspomnij o mnie, gdy noc znika Gdy z różanego przestworza, Ponad góry Uskałyka Wybłyska poranna zorza… Sercem już jestem przy tobie, Choć okiem błądzę po niebie, Wdzięczny sen wznawiając w sobie, W rannej zorzy witam ciebie. 2. Wspomnij o mnie, gdy noc znika, Gdy we złociste przestworza Ponad ujściem Uskałyka Nurza się wieczorna zorza… … Przeczytaj wiersz


Tomasz Zan

Niegdyś przechodziłem miastem ludnym

Niegdyś przechodziłem miastem ludnym, znacząc w mózgu mym — aby się później tym posłużyć — widoki jego, budownictwo, obyczaje, tradycje; A jednak teraz z całego miasta tego pamiętam jedną tylko kobietę, którą napotkałem tam przypadkiem i która przez miłość dla mnie zatrzymała mnie; Dzień za dniem i noc za nocą byliśmy razem — wszystko inne … Przeczytaj wiersz


Walt Whitman

Bawiłem raz przejazdem w pewnym ludnym mieście

Bawiłem raz przejazdem w pewnym ludnym mieście, gdziem odciskał w mózgu na przyszły użytek kontury miejscowych widowisk, architektury, obyczajów, tradycji, A jednak dziś z całego tego miasta pamiętam tylko spotkaną tam przygodnie kobietę, która z miłości do mnie zatrzymywała mnie, Byliśmy ze sobą dzień w dzień, noc w noc — wszystko inne zdążyłem dawno zapomnieć, … Przeczytaj wiersz


Walt Whitman

Marya Egipcyanka

Idę-ć ja, biedna Marya, idę-ć przez piaski pustyni hen! ku tej rzece nieznanej, gdzie Chrystus cuda swe czyni. Tęskność mnie wielka niesie, a słońce skronie mi piecze — daleko-ć jeszcze do celu, wylękłe serce człowiecze! Nie znałam Pańskiej męki i czem mi drzewo krzyżowe? W perły kosztowne mą szyję, w róże zdobiłam mą głowę. Nadeszły … Przeczytaj wiersz


Jan Kasprowicz

Judasz

Czemu mnie ścigasz? Gdzież Twoja święta, uwielbiana miłość? Ni jednej chwilki wytchnienia!… Widzę Cię w słońcu! W chmurach Cię widzę — we wszystkiem, czego się dotknę, — we wszystkiem, na czem źrenice me spoczną, jeśli się kiedy, idąc straszną drogą, na tę nadludzką zdobędę odwagę, by podnieść głowę do góry ach! i zmęczonej uchylić powieki, … Przeczytaj wiersz


Jan Kasprowicz

Cisza wieczorna

I. Rozmiłowana, roztęskniona, Hen! od wieczornej idzie zorzy Zamykać Tatry w swe ramiona. Przed nią zawiewa oddech boży: Wonie jedliczne i świerkowe Ze swych lesistych wstają łoży. A ona tuli jasną głowę Do Osobitej, by wraz potem Kłaść ją na piersi Giewontowe. Po reglach muśnie li przelotem, Czoło Świnniczne w żar rozpali I Hawrań zleje … Przeczytaj wiersz


Jan Kasprowicz

Moja pieśń wieczorna

On był i myśmy byli przed początkiem — niech imię Jego będzie pochwalone! Razem z gwiazdami byliśmy i słońcem, zanim się gwiazdy i słońca jęły rozbijać w swych kołach, zanim się stało to, co cię pożera. O duszo, spragniona miłości, o duszo, spragniona spokoju! On był i ty w nim byłaś przed początkiem, nim jeszcze … Przeczytaj wiersz


Jan Kasprowicz

Jedwabne, kosztowne stroje

Jedwabne, kosztowne stroje, Me śmiechy wesołe i pieśnie Miłość mi wzięła jak swoje; Rozpaczy ręka zbyt wcześnie Cisami już grób mi osłania: Taki jest koniec kochania. Twarz jego piękna, jak nieba, Gdy kwiat rozwija się młody; Trzeba-ż uroków twych, trzeba Temu, co zimny, jak lody? Miłości-ć on grobem, tam rzeszą Miłości pielgrzymi spieszą. Tu rydel … Przeczytaj wiersz


William Blake

Pieśń

Jedwabne, kosztowne stroje, Me śmiechy wesołe i pieśnie Miłość mi wzięła, jak swoje; Rozpaczy ręka zbyt wcześnie Cisami już grób mi osłania; Taki jest koniec kochania! Twarz jego piękna jak nieba, Gdy kwiat rozwija się młody; Trzeba-ż uroków tych, trzeba Temu, co zimny, jak lody? Miłości-ć on grobem; tam rzesza Miłości pielgrzymi spieszą. Tu rydel mój … Przeczytaj wiersz


William Blake

Piękna Eleanor

Wybiła północ; zadrży cicha wieża, Z mogił powstają umarli; ku bramie Spieszy zamkowej piękna Eleanor, Zajrzy do wnętrza: głuchy jęk wśród sklepień. Z straszliwym krzykiem upadłszy na ziemię, Do głazów tuli pobladłe policzki. Niby z grobowca płynie zaduch śmierci; Naokół cisza, tylko jęk śród sklepień. Śmierć wypuściła jej rękę; powstawszy Wśród przerażenia, kroczy, niby upiór, … Przeczytaj wiersz


William Blake

Piosnka

Taneczny lubię tok, Łagodny, miły śpiew, Gdzie lśni się dziewcząt wzrok, Gdzie szepcą usta dziew; Lubię dolinny śmiech, Radości słodki miód I wzgórza, pełne ech, Wesołych pełne trzód. Lubię obejścia chat I ogród, syty kras, Gdzie rośnie wonny kwiat, Gdzie owoc czeka nas. Dębowy lubię stół Pośród dębowych pni, Kędy siadają wkół Mieszkańcy naszej wsi. Każdego druhem … Przeczytaj wiersz


William Blake