Jak zostać wielkim pisarzem

musisz wypierdolić bardzo wiele kobiet pięknych kobiet i napisać parę przyzwoitych wierszy miłosnych. i nie przejmuj się wiekiem ani nowymi talentami. pij tylko więcej piwa coraz więcej piwa i przynajmniej raz w tygodniu chodź na wyścigi konne i wygrywaj jeśli to możliwe. nauczyć się wygrywać jest trudno – byle łajdak może być świetnym pechowcem. i … Przeczytaj wiersz


Charles Bukowski

Anioł Boży mroźnym rankiem

Anioł Boży mroźnym rankiem Potajemnie nas połączył I nie spuszcza ciemnych oczu Z naszych dni niefrasobliwych To dlatego tak kochamy Niebo, wiatr, powietrze rześkie I konary czerniejące Za żeliwnym ogrodzeniem. To dlatego tak kochamy Ciemnowodne srogie miasta, Pokochaliśmy rozstania I godziny krótkich spotkań. tłumaczenie Zbigniew Dmitroca


Anna Achmatowa

Bieżeck

Tam są białe cerkwie i dźwięczne, iskrzące kry lodu, Tam bławatkami śmieją się syna miłego oczy. Nad starym miasteczkiem rosyjskie jarzące się noce I sierp księżyca jaśniejszy od lipcowego miodu. Tam zamieć w kurzawie od pola zza rzeki się zrywa, I ludzie, jak aniołowie, świętem weselą się bożym, Sprzątnięte świetlice, u ikon lampeczki się mnożą … Przeczytaj wiersz


Anna Achmatowa

Druga rocznica

O, nie, nie wypłakałam ich, One wezbrały we mnie same I wszystko mija przed oczami Już bez nich dawno, wciąż bez nich. Bez nich zadręcza mnie i dusi Cierpienia i rozłąki ból… Przenika krew i pali, suszy Ich spalająca wszystko sól. Roi mi się: w czterdziestym czwartym, Czy to nie w czerwca pierwszy dzień – … Przeczytaj wiersz


Anna Achmatowa

Gdyśmy się po raz ostatni spotkali

Gdyśmy się po raz ostatni spotkali Na bulwarze, dokąd zwykliśmy przychodzić, Newa groziła przyborem fali I miasto żyło w obawie powodzi. Mówił o lecie, mówił także o tym, Że być poetką — to absurd po prostu. Jakże pamiętam sobór białozłoty I twierdzę Pietropawłowską! Bo i powietrze dziwne -jak dar boży Cudowne, że odetchnąć nie śmiesz. … Przeczytaj wiersz


Anna Achmatowa

Pieśń ostatniego spotkania

Jak bezradnie serce się kurczyło, A chód jeszcze był lekki i miękki, Lecz na prawą dłoń nałożyłam Rękawiczkę z mej lewej ręki. Wydawało się: stopni tak wiele, Lecz wiedziałam, że trzy, na pewno! Pośród klonów jesienny szelest… On poprosił: „O, umrzyj ze mną! Oszukały, zabrały mi siły Losy zmienne i nierozumne”. I odrzekłam: „O, miły, … Przeczytaj wiersz


Anna Achmatowa

Pierwsza piosenka

Tajnego niespotkania Odświętność tak jałowa. Słowa nie powiedziane, nie wymówione słowa. Spojrzenia nie skrzyżowane Co z sobą począć mają? Łzy są tylko wygrane, Że tak długo spływają. Podmoskiewskiej tarniny Jakieś w tym zawiłości… Wszystko to nazwą inni Nieśmiertelną miłością. tłumaczenie Eugenia Siemaszkiewicz


Anna Achmatowa

Zaklęcie

Przez wysokie wrota, Przez moczary, błota, Drogą nie chodzoną, Łąką nie koszoną, Przez nocy kordony, Wielkanocne dzwony, Nie wzywany, Nie mnie sądzony — Na wieczerzę do mnie przyjdź! tłumaczenie Gina Gieysztor


Anna Achmatowa

W blaskach zachodu

W blaskach zachodu pożółkł świat, Czule kwietniowy chłód się skrada. Spóźniłeś się o tyle lat, A jednak jestem tobie rada. Siądź bliżej, usiądź przy mnie tuż I uśmiechając się oczami, Na ten niebieski zeszyt spójrz – Dziecinny zeszyt mój z wierszami. Przebacz, że tonąc w smutku złym Cieszyć się słońcem nie umiałam. Przebacz i to, … Przeczytaj wiersz


Anna Achmatowa

Tajemny mur

Tajemny mur w zbliżeniu ludzkim bywa, Namiętność nie pokona go ni miłość – Choćbyś do warg w palącej ciszy przywarł, Choćby z pragnienia serce ci krwawiło. Ni przyjaźń mocy tych nie zdoła przemóc, Ni czas, co wzniosłe szczęście opromienia, Gdy obca sercu swobodnemu Leniwa rozkosz ukojenia. Szaleni ci, co dążą do niej, Kto posiadł ją … Przeczytaj wiersz


Anna Achmatowa

Miasto dzieciństwa

Miasto dzieciństwa, jakże miłe, Kiedy tak w grudniu wyciszone, Dziś w oka mgnieniu zobaczyłam Jako dziedzictwo roztrwonione. Wszystko, co samo szło do ręki, Co rozdawałam od niechcenia: Żarliwość duszy, modły, dzięki I pierwszej pieśni upojenia – Stajało jako dym ulotny, Spłowiało w luster grze, w swawoli, I oto już o niepowrotnym Skrzypek beznosy zarzępolił. Lecz … Przeczytaj wiersz


Anna Achmatowa

Jak biały kamień

Jak biały kamień w głębi studni ciemnej, Tak we mnie jedno czai się wspomnienie. Nie walczę z nim i walczyć by daremno, Bo w nim i radość moja, i cierpienie. I chyba każdy, kto mi spojrzy w oczy, Wyczytać musi je z ich smutnej treści. I głębszym smutkiem twarz mu się zamroczy, Niż gdyby słuchał … Przeczytaj wiersz


Anna Achmatowa

I nawet nikt nie wyszedł

…I nawet nikt nie wyszedł Z latarnią mi naprzeciw. I weszłam w domu ciszę, Gdy blady księżyc świecił. Pod zielonym kloszem, Z uśmiechem wymuszonym Rzekł mi: „Kopciuszku, proszę, Czemu masz głos zmieniony?” W kominie gaśnie płomień, Świerszcz ćwierka smętne trele. Ktoś na pamiątkę po mnie Wziął biały pantofelek. I trzy goździki podał, W bok odwracając … Przeczytaj wiersz


Anna Achmatowa

Trzy jesienie

Nie jestem wrażliwa na lata umizgi, Zima też bez zagadek, na ogół, Lecz opętana innym zjawiskiem Wypatrzyłam – trzy jesienie co roku. Ta pierwsza – świąteczna, gdy koniec i kwita Z porządkami wczorajszego lata, I liście fruwają jak strzępy zeszytów, A dymek zanosi słodkawym błękitem. Jak mokro, jak pstro, ile światła. Już pierwsze do tańca … Przeczytaj wiersz


Anna Achmatowa

Śmierć żołnierza

Hanka podlewa w swym ogródku róże, Aż tu przybiega konik na podwórze; Bułany konik, oko ma sokole, Trzy białe nóżki i gwiazdkę na czole – Patrzy się Hanka – to konik Stefana: „Gdzie żeś, koniku, podział twego pana? Młodego pana z jasnymi włosami, Co miesiąc temu, jak żegnał się z nami, Żegnał tu z nami, … Przeczytaj wiersz


Konstanty Gaszyński

Dwie róże

Wiosna wróciła życie naturze, Zabrzmiały gaje słowika pieniem, W jedwabnej łączce ponad strumieniem Kwitły przy sobie dwie róże. Widziałem co dzień, wieczór czy ranek, Zawsze różyczki, zawsze ku sobie Pączki i listki chyliły obie, Jakby z kochanką kochanek. Ale się szybko szczęście skończyło, Przychodzę dzisiaj, westchnę żałośnie, Samotna róża śród łączki rośnie, A drugiej róży … Przeczytaj wiersz


Konstanty Gaszyński

Bóg, chcąc pokazać światu doskonałość nieba

Dio per adornarne il cielo La si ritolse, che rosa era da lui1 Petrarca   Bóg, chcąc pokazać światu doskonałość nieba, Chcąc zmienić w rzeczywistość marzenia poety, Na tę ziemię wygnania – gdzie pociechy trzeba – Zsyła czasem anioła w postaci kobiety! Wtenczas inne anioły przy rozstaniu z bratem W własne wdzięki go stroją; – … Przeczytaj wiersz


Konstanty Gaszyński