Krzak dzikiej róży w Ciemnych Smreczynach

I. W ciemnosmreczyńskich skał zwaliska, Gdzie pawiookie drzemią stawy, Krzak dzikiej róży pons swój krwawy Na plamy szarych złomów ciska. U stóp mu bujne rosną trawy, Bokiem się piętrzy turnia śliska, Kosodrzewiny wężowiska Poobszywały głaźne ławy… Samotny, senny, zadumany, Skronie do zimnej tuli ściany, Jakby się lękał tchnienia burzy. Cisza… O liście wiatr nie trąca, … Przeczytaj wiersz


Jan Kasprowicz

Sonet 5

Chwile, w łagodnej utworzywszy drodze Plękność, z pod każdej powieki świecącą, Grają tyranów rolę, skoro srodze Jasność w posępną brzydotę roztrącą. Czas, wiecznie chyży, do lata się bierze I pcha ku zimie, tu ono zamiera: Mróz sok tamuje, giną liście świeże, Piękność śnieg przygniótł, wokół pustka szczera. I gdyby lato nie było, jak owy Wyskok, … Przeczytaj wiersz


William Szekspir

Sonet 6

Zanim się staniesz wyskokiem, niech dłonie Zimy nie zniszczą twego lata w tobie! Stwórz cudną flaszę, skarbiec znajdź, co wchłonie Skarb twej piękności, nim ta legnie w grobie. Lichwa nie lichwą, jeżeli w potrzebie Uszczęśnia człeka, co rad dług swój płaci; Drugiego siebie stwórzże dziś dla siebie, Nie, stwórz dziesięciu: będziesz się bogaciej Czuł dziesięćkrotnie, … Przeczytaj wiersz


William Szekspir

Sonet 7

Kiedy na wschodzie wspaniała ukaże Światłość płomienną swą głowę, ku górze, Ku świeżej zjawie, jak się wznoszą twarze, Aby hołd złożyć tej świętej purpurze! I gdy się wspięła na niebieskie szczyty, By silna młodość, w pełni lat, człowieka Wzrok śmiertelnego patrzy w nią, jak wryty, Złotą jej drogę śledzący zdaleka. Lecz gdy, jak starość, już … Przeczytaj wiersz


William Szekspir

Sonet 8

Sam tyś muzyką, smuciż cię muzyka? Radość z radością nie prowadźi wojny! Lubisz to tylko, co cierpko dotyka, I rad przyjmujesz trud i ciężar znojny? Jeżeli brzmiące tak cudownie dźwięki Rażą twe uszy zestrojami swemi, Wówczas cię od nich spotka zarzut miękki, Że, gardząc związkiem, żyjesz sam na ziemi. Patrz, te dwie struny — jakąż … Przeczytaj wiersz


William Szekspir

Sonet 9

Strach, by nie szczezły w ślozach wdowie lica, Każe ci marnieć w tym samotnym bycie? Ach! jeśli pójdziesz precz stąd bez dziedzica, Ziemia, by wdowa, będzie twoje życie Wciąż opłakiwać, wciąż się będzie krwawić, Że gdy małżonek każdej innej wdowie Mógł w oczach dzieci obraz swój zostawić, O twym obrazie tego już nie powie. To, … Przeczytaj wiersz


William Szekspir

Sonet 10

Nie masz dla innych serca ani trocha, Gdy się o siebie troszczysz tak ubogo! Hańba! niejeden wielce ciebie kocha, Ty — wszak to jasne — nie kochasz nikogo. Taka nienawiść obsiadła cię mocna, Że nie powstrzymasz jej w zabójczym żarze, By twego dachu nie burzyła docna, Choć z żądz najpierwsza odnawiać go każe. Zmień się, … Przeczytaj wiersz


William Szekspir

Sonet 4

Śliczności płocha! czemu sam dla siebie Rozrzutnie trwonisz piękności legata? Natury władza nie daje, użycza; Wolnej od wolnych należna zapłata. Więc, piękny sknero, czemu dać zazdrościsz Bogactw, byś darzył, danych Ci bez liku? Jakież do skarbów prawa sobie rościsz? Żyć z nich nie umiesz, zły dożywotniku! I cóż trwałego samolubstwo wskóra? Sam się oszukasz o … Przeczytaj wiersz


William Szekspir

Sonet 3

Patrz w Twe zwierciadło, mów odbitej twarzy: »Już czas utworzyć obraz bardziej trwały«. Jeśli wnet nie dasz Twojej kopii świeżej, Niewiasty skrzywdzisz, świat oszukasz cały. Bo gdzież jest piękna, której łono twarde Oraniem wzgardzi Twojego włodarstwa? Lub ród gaszące czym szaleństwo harde? Nasyci trumnę życia jego pastwa, Tyś matki Twojej zwierciadłem i matka W Tobie … Przeczytaj wiersz


William Szekspir

Sonet 2

Gdy zim czterdzieści osaczy Twe skronie, Bruzdami ryjąc gładkie Twoje czoło, Młodości krasa, co dziś świetnie płonie, Zwiędnie jak wyschłe, niecenione zioło. »Gdzież piękność taisz?« ktoś Ciebie zagadnie, »Gdzie skarby wiosen pożądliwych skryte?« Jeśli odpowiesz: »W Twych oczach odbite«, Twą próżną chwałą zawstydzisz się snadnie. Lepiej bym chwalił piękności użytek Gdybyś mógł odrzec: »To dziecię … Przeczytaj wiersz


William Szekspir

Sonet 147

Z gorączką miłość mą porównać można, Tego wciąż pragnie, co jej tylko szkodzi, Szuka niedoli ślepa, nieostrożna, I chore serce ułudami zwodzi. Lekarz — rozsądek — rzucił mnie samotnie, Bom wzgardził radą, jedyną, usłużną, Miłość ta szałem, powtarzam stokrotnie I w skrusze padam, niestety! za późno. O! straszną jestem dotknięty chorobą, W sercu i mózgu … Przeczytaj wiersz


William Szekspir

Sonet 1

Od pięknych istot żądamy mnożenia, By róża krasy nie wygasła słodka; Lecz kiedy rodzic schyli się do cienia, Pamięć latorośl przechowała wiotka. Ty w dal nie patrzysz okiem Twoim jasnym: W płomieniu swoim sam spalasz się żartwą; Nazbyt okrutnym jesteś wrogiem własnym, Obfitość darów w pustkę zmieniasz martwą. Wesela wiosny jesteś teraz posłem I ziemi … Przeczytaj wiersz


William Szekspir

Sonet 43

Najlepiej widzę z zamkniętemi oczy: Za dnia się ku nim rzeczy błahe garną, We śnie przed sobą mam twój kształt uroczy I ten w blask jasny zmienia noc mi czarną. Jeśli tak cień twój cienie ropromienia, Cóżby się stało z dniem, gdyby z blaskami Stopił się twemi, skoro twego cienia Blask i powieki zawarte tak … Przeczytaj wiersz


William Szekspir

Strach

Podanie. (Z Wielkopolski.) Na wierzchołku jednéj góry, Stały zamku pyszne mury. Dach czerwono malowany, Duże okna, białe ściany…. ………… Nikt nie zgadnął, nikt niewiedział, Co téż tam za kaduk siedział; Ale że siedział, to pewna. A. Odyniec. Gospodarz jeden miał dwu synów; jednemu imię było Walek, drugiemu Wojtek. — Walek, był jak wszyscy ludzie: rozumiał to co … Przeczytaj wiersz


Roman Zmorski

Strzyga

Baśń. Działo się za króla Goździka…. Przysłowie.   Szedł sobie biédny siérota w świat, środkiem cienistego lasu, po bladym brzasku porannym… Dochodząc wązką ścieżką wielkiego gościńca, posłyszał w krzakach szamotanie i głos jękliwy, litości proszący. Skradłszy się chyłkiem bliżéj miejsca zkąd głos wychodził, ujrzał sędziwego starca przywiązanego do sośni, któremu straszny drab silił się oczy … Przeczytaj wiersz


Roman Zmorski

Na zwaliskach zamku w Czersku

Po nagiem polu mgła się kłębami przewala — Po nagich ścianach gór dziko gra wiatr jesienny — Drży dźwiękami srebrnymi białej Wisły fala — Z po za czarnych szmat chmur wyjrzał miesiąc promienny. I z grubej wieczornej pomroki, zarazem Wybiegły trzy bliźnie, odwieczne wieżyce; Jak klątwy potężnej tajemnym wyrazem Zwołane trzy stare siostry-czarownice. Olbrzymie postacią … Przeczytaj wiersz


Roman Zmorski

O mroźnym ranku

Bladolica Czarownica Biegunowych, pustych mórz, Zawitała Zima biała W bujnej ziemi złotych zbóż. Kraj, z wieczora Jeszcze wczora Tęsknego pełen uroku, Oniemiały, Trupio biały, Z porannego wstaje mroku. Nad wrotami, Nad płotami, Nad ogrodu kląby siwe, Gwarna rzesza Wron się wiesza, Rozdziawiając dzioby krzywe. Oszronione, Zbezwładnione, Smutne drzew przydrożnych pary, Jak żałobnych Widm nadgrobnych Szereg, … Przeczytaj wiersz


Roman Zmorski

Wspomnienie z Baltyku

Powiał wicher bujny — i szeleszcząc wpada W rozpoztarte żagle, szamoce linami, Pełnemi go garnie łakomie piersiami Wędrowna na łodzi gromada. Dalejże na morze!… Łódź w górę podniosła, Jak dwa srebrne skrzydła, dwa wilgotne wiosła; Wędrowna drużyna wzniosła w górę dłonie, Żegnalne westchnienie rodzinnej śląc stronie. Łódź strzepła żaglami — milczące fal łoże Zawrzało — … Przeczytaj wiersz


Roman Zmorski

Anioł Niszczyciel

Moje tchnienie nie woń, Nie gwiazdy mi skroń   Jaśniejącym obwiodły kołem. Mój oddech siarczysty, Mój wieniec ognisty,   A przecież jam jest aniołem! Nie anioł, co leci, W pieluchach mdłe dzieci   Rajskimi snami koleba; Sieje miłość, zgodę, Wiąże serca młode,   I dusze unosi do nieba. Jam anioł niszczyciel! Jam anioł czyściciel!   … Przeczytaj wiersz


Roman Zmorski

Wieża siedmiu wodzów

PIEŚŃ Z PODANIA przez Romana Zmorskiego. Ażeby Czytelnik wiedział, jak się na utwór następny zapatrywać i go oceniać, konieczną jest że powiem poprzednio słów kilka: z kąd i jakim tenże powstał sposobem.  Podanie, na którém pieśń tę osnowałem, jest nabytkiem jeszcze z dziecinnych lat moich. Uczyniło ono wtedy na mym umyśle tak głębokie wrażenie, że … Przeczytaj wiersz


Roman Zmorski