Toruńskie Pierniki

Konstanty Ildefons Gałczyński

W jednym domu na Okęciu
pod lustrem dwudziestu pięciu
widzę kucharzy;

fartuchy im błyszczą pięknie
i warząchwie, a jak zerkniesz,
to się rozmarzysz.

Wąsiki mają ze złota,
serca też, więc nie dziwota,
że się ich kocha.

W srebrny beret, w modrą bluzkę,
w cudne pierniki toruńskie
patrzę jak sroka.

To pan Ulanowski z Łodzi
te cudeńka ręką rodzi,
robotą własną –

żeby się na nie patrzyło,
żeby oczom było miło,
a sercom jasno.

Twoja ocena
Konstanty Ildefons Gałczyński

Wiersze popularnych poetów

Kotek

Miauczy kotek: miau! – Coś ty, kotku, miał? – Miałem ja miseczkę mleczka, Teraz pusta jest miseczka, A jeszcze bym chciał. Wzdycha kotek: o! – Co ci, kotku, co? –…

Nie spaceruję nago

A mówią że nieładnie mieć myśli złe Trochę ich mam Zabierz sobie ile chcesz Za każdy błąd zapłaczę się Później łzy podgrzeję i Wyparują bóg wie gdzie Nie umiem już…

Wiersz na wdechu

Ósmy dzień tygodnia, północ, badanie. Dajmy na to Węgry: rozgaszone do białości światła i szyfr pełzający po wargach. Nie rozumiem cię Adriano, te stoliki zwijają się w kłębek robiąc taki hałas,…