Wiersz na czas kryzysu

Adam Grzelec

Kiedy mówi się o drodze, która od żołądka prowadzi do serca,
jest w tym powiedzeniu zawarta już myśl o filtrze lub sicie,
a razem z nią idea przepływającej przez jaskinię rzeki.

W filtrze żołądka odbywa się transformacja i selekcja treści,
która rzeką krwi płynąć ma do jaskini serca.
Sito zaś przywołane z rzeką przywodzi na myśl
klęczącego nad brzegiem Fraser Jamesa Houstona, który
w momencie delirycznej euforii, dosłownie przez kilka
sekund, postrzega nurt rzeki jako własny krwiobieg,
w którym kolejno ukazują się obrazy:
gorączki złota,
napływu ludności,
wygaśnięcia gorączki
i wynikającej z tego wygaśnięcia gospodarczej recesji.
Sito wpada do rzeki, a Houston drżącą ręką wyciera z czoła pot.

Nie jest to namiętność sprowadzona do aktu pochłonięcia.
Nie o pożeranie chodzi, ani jakikolwiek powrót. Nie dajmy się zmylić
zmyślonym nawiązaniom. Tiestes pożera wprawdzie trzech swych synów,
ale głowę dam sobie uciąć (i nawet wnieść ją na srebrnych tacach
sługów Atreusa), że nic w tym z namiętności (pomijając czystą
namiętność pożerania mięsa, ale i to się niebawem wyjaśni).
Istotna jest, zesłana przez bogów na Argolidę, susza.
Z tym, że nie koryto tu wysycha, ale pracowicie
selekcjonowana zeń substancja. Sytuacja recesji krępuje.
Na czoło występują pierwsze krople potu.

Uparcie i umiejętnie obdzieraj świat ze skóry
etykiety i nie omieszkaj przy tym
zauważyć, że to co ze świata zostaje po tak brutalnym zabiegu
jest mięsem. Mięsem, jak to z mięsem, tyle żywym, co martwym.
Żywym, bo uwikłanym w jakiś tam jeszcze proces, poddawalnym opisom
zgodnie z jakimiś regułami. Martwym,
bo reguły tych opisów dotyczą zawsze etykiet: etykiety logiki,
winiety filozofii,
banderoli dyskursu,
tubki retoryki,
pudełka erudycji.
I jeśli coś z mięsa potrafi przebić tę barierę, to jest to figura
mięsa, która bez etykiety nie ma racji bytu.

To, czego należy próbować dowieść,
i czego dowieść w końcu należy: nie ma logiki, nie ma filozofii,
nie ma historii, nie ma retoryki,
nie ma dyskursu, nie ma  erudycji,
nie ma dialektyki, nawiązań i figur.

Jest tylko moc.
Tylko namiętność.
Jest tylko pieśń.

Twoja ocena
Adam Grzelec

Wiersze popularnych poetów

Pismo

Cud wcielonego ducha – to nie żaden kwiatek Z rośliniarni światowej; pismo to opłatek, Którym łamać się trzeba i od serca życzyć Dosiego roku prawdy – nie szermować, krzyczéć, Lecz całą siłą działać, działać w taki sposób, Jako dawny obyczaj, bez wyborczych osób, Z bogobojną…

Ach, jak mi smutno!

Ach, jak mi smutno! Mój anioł mnie rzucił, W daleki odbiegł świat I próżno wzywam, ażeby mi zwrócił Zabrany marzeń kwiat. Ach, jak mi smutno! Cień mnie już otacza, Posępny grobu cień; Serce się jeszcze zrywa i rozpacza Szukając jasnych tchnień; Ale na próżno uciszyć…

Groch przy drodze

Oszukany gospodarz turbował się srodze: Zjedli mu przechodzący groch zeszły przy drodze. Chcąc wetować i pewnym cieszyć się profitem, Drugiego roku wszystek groch posiał za żytem. Przyszło zbierać, gdy mniemał mieć korzyść obfitą, Znalazł i groch zjedzony i stłoczone żyto. Niech się miary trzymają i…