Czytanie listów

Zbigniew Herbert

Jerzy poleca
listem poleconym
malarza Tadeusza
także ze Lwowa

czekam
kiedy się zjawi
do tego Paryża
(miasto takie sobie
przecenione)

czekam
jestem gotów

sprawdzam datę przesyłki
19 listopada 1959
powinien już być

ale z tym zwariowanym czasem
nic nie wiadomo
nigdy nie byłem silny
w tym żywiole
który miał być normą
a w istocie jest
fatalnym brakiem miary
zasad
dobrego wychowania choćby
zresztą co znaczą listy
kiedy te słowa które teraz piszę
kamienieją w czas przeszły dokonany

a  więc czekam
czytam stare – nowe (a już przedawnione)
książki

zarabiam na życie
to jest jedyna
teraźniejszość

więc nie ma obawy
abym przeczekał
owego Tadeusza

a jemu
być może
Aniołowie
trzeba się nagłowić
szukają miejsca
na główce
od szpilki

tutaj
świeci słońce
i jest pełny
dzień

Twoja ocena
Zbigniew Herbert

Wiersze popularnych poetów

Węzły

Supełek wełnianej czapeczki. Niania na drutach: oczko lewe oczko prawe i nieletniej długości szalik. Do koniczyny mówiliśmy po imieniu. Pagórki. Lekko rozchylone kolana gór. Wtedy jeszcze poza ozdobnymi ramami. Teraz…

Coś musiało się stać

I Dojrzały sady do zbierania jabłek. Coś musiało się stać. Spadkobiercy gatunku wzrok ćwiczą uważnie. Dzień z nocą ożeniony stał się nagle moim krewnym. I cała rodzina zarosłych trawników. Nie…

Kiedy jak nie teraz

Zbyt celnie na ciebie poluję Więc dasz się ująć A w zamian przez tors twój potoczę Zamglone oczy Pośladki drżą w ślad cosinusa Byś dotknąć musiał Nim zdążę dojść do…