Curatia Dionisia

Zbigniew Herbert

Kamień jest dobrze zachowany Napis (skażona łacina)

głosi że Curatia Dionisia żyła lat czterdzieści

i własnym sumptem wystawiła ten skromny pomniczek

 

Samotny trwa jej bankiet zatrzymany puchar

twarz bez uśmiechu za ciężkie gołębie

 

Ostatnie lata życia spędziła w Brytanii

pod murerm zatrzymanych barbarzyńców

w castrum z którego pozostały fundamenty i piwnice

 

Zajmowała się najstarszym procederem kobiet

krótko ale szczerze żałowali jej żołnierze Trzeciej Legii

i pewien starszy oficer

 

Kazała rzeźbiarzom podłożyć dwie poduszki pod swój łokieć

Niech ma ten komfort

 

Delfiny i lwy morskie oznaczają daleką podróż

Choć stąd było tylko dwa kroki do piekła

Twoja ocena
Zbigniew Herbert

Wiersze popularnych poetów

puls

Nerwowe wrony jak czarne domino na śniegu. Rudej maści światło. Cień ciągnął za nami jak żałobny tren. Badałam stężenie magnezu we włosach, stąd kosmyk ścieżki w suchym lasku, gdzie przez ziemię czuć jesień – powiedziałeś. Drzewa jak rozdarte ołówki, czaszki kasztanów pulsowały cicho w skórzanych…

Za pięć dwunasta

Nam schodzić nie kazano. Pod strych, jak koty — po szczeblach drabiny Przeskakiwaliśmy w pocie i w strachu. Czekamy na noc — od szóstej rano, My, co trawimy rozpacz godziny W lochach skuleni — plackiem na dachu. Na dachu z twarzą martwą i bladą Schował…

Nie mam żalu

Niczego nie chcesz poza mną od losu Najgorszy to sposób Nie możesz bardzo tak się przyzwyczajać To dla mnie jest kara I nawet wtedy gdy mnie nie dotykasz To patrzysz i wzdychasz A słowo złe co między nami stanie Ty puszczasz w niepamięć Gdy staję…