Wrzaski

Adam Wiedemann

Sam zamysł ciasta powstał dopiero w fazie pieca. Zmieszano
ciebie ze mną, a nas z nimi, powstał gnój. Gnój mówi
za nas, gnój się wczuwa, jego srogi wrzask
przykuwa naszą uwagę, nie od dzisiaj wiemy, że nie wstyd
śmierdzieć, pewne fazy istnienia są, owszem,
trudne, ale jakiż biszkopt nie poddałby się
pokrojeniu, by stać się w końcu tortem? Wspaniałości
czekające nas tuż po zdmuchnięciu świeczek
są tak przewidywalne, że aż słodkie, po pocałunku
spodziewamy się uśnięć, usunięć, a są tylko wrzaski.

Warszawa, 30.5.12

Twoja ocena
Adam Wiedemann

Wiersze popularnych poetów

Alkoholik w trzecim tygodniu trzeciej kuracji odwykowej

Wszechświat uczył jak być sobą więc takie to miało być: bardzo proste. Na pewno ma również dla mnie jakiś lek i po całej tej szarpaninie będzie to właśnie: bardzo proste. Bo faktycznie- choć niby nie dowierzam sobie dzień po dniu jak gdyby we mnie coś…

Śmierć mamusi

chlip….. chlip….. chlip….. …..chlap….. …..chlap….. …..chlap….. chlup….. chlup….. chlup….. …..- mamo daj mi chleba z serem …..- nie ma mamusi nikt ci nie da chleba z serem

Niezabudki kwiecie

Niezabudki wdzięczne kwiecie Ona dała mi, Gdym anielkie żegnał dziecię, Ciche tłumiąc łzy. I mówiła, kryjąc twarz: – „Luby! wrócisz przecie? Ja cię czekam, wtedy dasz Niezabudki kwiecie. Wszak mówiłeś, że me oczy Jasne, jak ten kwiat, Gdy się po nich łezka toczy W dziwny…