qzd

Agnieszka Wolny-Hamkało

W ciemnej sali świeciły smartfony,
pościeliłam sobie na parapecie. Wracając,
natknęłam się na jamniczy dół i długo wyjmowałam z niego
fraktale, kostki Rubika, pakistańskie zabawki –
udowadniając tym samym naukowo swoje wiersze.

Twoja ocena
Agnieszka Wolny-Hamkało

Wiersze popularnych poetów

Maszyna do zmywania naczyń

W miłości jesteśmy pedantyczni. Daty. Godziny. Tresowane króliki. Żadnych problemów z wypadającymi włosami. Trzy razy dziennie przypływy idiomów. Od dwunastej do czternastej napoje chłodzące. Detergenty gazet. Adela z firankami w retorycznych oknach. Już czas najwyższy aby zacząć pisać erotyki – mówisz – poślubiając maszynę do zmywania naczyń.

Wczoraj odebrałem akt zgonu dziadka

Wczoraj odebrałem akt zgonu dziadka (babcia prosiła). Dzisiaj ciągle leżał w mojej prawej kieszeni, złożony na czworo. Po próbnej maturze odprowadziłem Joaśkę, wysłuchałem jej narzekań, natarłem Joaśce uszy, bo zimno. Stałem na Szewskiej i na Joaśki czarną garsonkę patrzyłem, i tak patrząc – o kawie…

Wyspa

wyspa wyłania się z mroku sunie ku nam stanowcza ale i spokojna spokojna i dumna jak tylko wyspa potrafi tak stara jak ta przygląda się nam namyśla się nim zastygnie w bezruchu bezgłośnie tak cicho jak tylko wyspa potrafi być cicho tłumaczenie Alicja Rosé