qzd

Agnieszka Wolny-Hamkało

W ciemnej sali świeciły smartfony,
pościeliłam sobie na parapecie. Wracając,
natknęłam się na jamniczy dół i długo wyjmowałam z niego
fraktale, kostki Rubika, pakistańskie zabawki –
udowadniając tym samym naukowo swoje wiersze.

Twoja ocena
Agnieszka Wolny-Hamkało

Wiersze popularnych poetów

ONE

Różowe koty pojawiły się w marcu i trzeba je było „łapać”. Byliśmy posłuszni. Salowa mówiła, że to normalne w tym wieku. Aparat słuchowy piszczał jak krewetka. Ta druga kobieta bała…

Portret z polowy XX wieku

Ukryty za uśmiechem braterstwa, Pogardzający czytelnikami gazet, ofiarami politycznej dialektyki, Wymawiający słowo demokracja ze zmrużeniem oka, Nienawidzący fizjologicznych uciech ludzkości, Pełen wspomnień o tych którzy żarli pili i spółkowali a…

DETAL, SKŁAD

Ojciec bez nerki, matka bez żołądka. Wciąż wracają do starych kłótni, niepewni co wiem, co widziałam. A ja mam już nowe nieszczęścia, spokojnie, całkiem nowe nieszczęścia, mamo. Odsłoniłaś to, w…