Ptaszek w gościnie
Puk, puk, ptaszek do okienka, „Niech tam otworzy panienka; „Bo to teraz straszna zima, „Nigdzie i ziareczka niéma!“ — I ptaszynie otworzyli, Ogrzali, i nakarmili, A ptaszynka wdzięczna za to, Śpiewała im całe lato.
Puk, puk, ptaszek do okienka, „Niech tam otworzy panienka; „Bo to teraz straszna zima, „Nigdzie i ziareczka niéma!“ — I ptaszynie otworzyli, Ogrzali, i nakarmili, A ptaszynka wdzięczna za to, Śpiewała im całe lato.
Była to owieczka biała, Niebieską wstążeczkę koło szyjki miała, A na téj wstążeczce był srebrny dzwoneczek: Bo téż to był klejnot ze wszystkich owieczek. Ależ tę baziulkę w pieszczotach chowali, Prawie nóżką ziemi dotknąć jéj nie dali; Kochali, jak dziécię, na rękach nosili. Trawką, kwiateczkami z rączki ją karmili. A owa owieczka tak bardzo schardziała: … Przeczytaj wiersz
Wpadła w strumyk pszczółka mała, Skrzydełkami trzepotała, Już w nich siłę utraciła, O w jakimże strachu była! Gołąbeczek śnieżno-piory, Na ratunek bliźnich skory, Spuszcza listek…. pszczółka rada Na zieloną łódkę siada, Skrzydła siłę odzyskały, I uleciał owad mały. Nikt o swém nieszczęściu nie wie, Jakoś wkrótce gołąbek siadł sobie na drzewie, Spokojny! szczęśliwy! Aż tu … Przeczytaj wiersz
Kotka suczkę przestrzegała: By kiełbaski nie ruszała; A suczka jéj odpowiada: Przykład lepszy, niźli rada.
Dziecię i Muszki. W poobiednéj godzinie Zachciało się spać dziecinie; A trzeba zważać i na to: Że to skwarne było lato. Co się zdrzémnie, to jéj muszka Brzęknie głośno koło uszka; A inna znowu swawolnie Ostrém ją żądełkiem kolnie. Moje muszki! rzecze dziécię, Dla czegóż wy mnie budzicie? Ja leżę spokojnie sobie, I nic … Przeczytaj wiersz
Były to dwa kotki: Jeden ładny, lecz z szafek wyjadał łakotki; Drugi brzydki, bury, Ale płoszył szczury. Powiedźcież mi, dzieci, którego wolicie? Burego! Burego! — O dobrze robicie! Bo ten godzien przychylności, Kto dopełnia powinności; A bardzo nieładnie, Kiedy kotek kradnie.
Piłka się raz z chłopców śmiała, Że wyżéj od nich skakała; Urażeni żarty témi, Nie podnieśli piłki z ziemi; Błąd poznała nieboraczka, I ze wstydu spiekła raczka.
Tramwaju, marzycielu, w którego źrenicy, W dzień przygasłej, o zmroku płomień skrzy radośnie! Poeto, wiatr goniący w tej samej ulicy Od rana aż do nocy, gdy już wszystko pośnie! Znękany monotonią ulicznej włóczęgi Od rogatki do remiz wzdłuż muru cmentarza, Śnisz dziś — w wieczór niedzielny, — szmaragdowe łęgi, Gdzie motłoch, żądny cudów, rakiety rozjarza. … Przeczytaj wiersz
Oto noc popielcowa, licznych samotników Powiernica i wróżka, iszcząc kaprys chwili, Prowadzi dziś przez wnętrza biednych pokoików Korowód gejsz Nipponu i gitan Sewili. To znów im o nieznanej szepce Ulajali, Czczem widmem nudy dręczy, prawi o ich nędzy, I wypędza nareszcie w sień balowej sali, Kędy stać będą, cisi, nie mając pieniędzy. Co chwila zajeżdżają … Przeczytaj wiersz
Co wieczór szumi miasto, błyszczące światłami, Od których bije w niebo szafranowa łuna; Ten poblask nocy miejskiej tak mi oczy mami, Że marzy mi się krwawa paryska komuna, To znowu Rzym płonący z kaprysu Nerona… A gdy tak w otchłań marzeń niemo tonie dusza, Natenczas piosnka, grana na ręcznej harmonii Pod mojemi oknami, bardziej serce … Przeczytaj wiersz
Zgasł w duszy mojej w mrok płonący znicz I runął w gruzy moich rojeń chram. Dzierżąc pokutny flagellanta bicz, Bluźniący życiu, na ruinach łkam. Lecz jaka skrucha może zmazać grzech, Żem sam jest sprawcą tych potwornych zgliszcz? Przecz zwarzył kwiecie me — mój własny dech? Czy złoto było to, com miał za łyszcz? Pamiętam chwilę … Przeczytaj wiersz
— Myślałam, że to nigdy nie minie… — To mija. — A kiedy przeminęło, myślałam, że wskrześnie. Dziś widzę kres. Za późno! — Ach, powiedz: za wcześnie!… — Powoli kir żałobny me serce spowija. — Kir żałobny? To śmierci jest weselna szata. Lecz się nie martw: mnie więcej umarło kochanek; Wszystkie sam pogrzebałem… — Ja … Przeczytaj wiersz
Śnię o jakiejś piekielnej, niemej z tobą orgii, O zmysłów — pożądaniem głodnych — ostrym szale, O mrokach Watykanu, o papieżu Borgii, Gdy, sam na sam z kochanką, oparł nóż na mszale… Opętała mnie bowiem za tobą tęsknota Tak, że pragnę nareszcie, by się raz skończyło, Zedrzeć z ciebie i z siebie tę maskę bigota, … Przeczytaj wiersz
Tu, gdziem przed rokiem razem z tobą był, W pokoju tym dziś jestem sam. Przez okna prószy słońca żółty pył I brzmią, jak trzmiele, brzęki gam. Zamykam szczelnie okna, marszcząc brwi: Wszak była cisza temu rok… Zasłaniam kirem także szklanne drzwi, By, jak przed rokiem, był tu mrok. Zamknięty oto na wrzeciądzów spust, Nie pokój … Przeczytaj wiersz
Błądziłem z tobą we śnie w dolinie Kaszmiru, Wśród egzotycznych kwiatów, nieznanych z nazwiska, I dziwiłem się, patrząc w twe oczy z szafiru, Żeś — zawsze oddalona, — teraz tak mi blizka… Fantastyczne krajowców mieliśmy ubiory, Białe fezy na głowach, purpurowe pasy, A zatknięte za pasem dwa lśniące topory Jako broń miały służyć i dopełniać … Przeczytaj wiersz
Tutaj mi spocząć po walkach i burzy — Zbywszy udręki mąk wszystkich tu zgoła, Spać będę cicho, aż Sąd mię powoła. Jutra tu nigdy mi lęk nie wywróży. Oto się kończy wędrówki manowiec! Cicho mię złóżcie w ziemicy mej łono, Wieczne snu szczęście tu znaleźć sądzono; W matki objęciach je znajdzie wędrowiec. Raz jeszcze stąpię … Przeczytaj wiersz
Oto z wieży nie zadzwonią huczne dzwony: Umarł rekrut… Z czcią też będzie pogrzebiony. Przodem stąpa równym krokiem garstka wiary, Za tą garstką wronę konie ciągną — mary… Lecz nie dzwonią, nie zadzwonią huczne dzwony. Idzie pogrzeb. W polu kwitnie maj zielony. »Gwer« na twojej białej trumnie, »gwer« przy czaku, Po twej głowie, Jasiu, synu, tyle znaku… … Przeczytaj wiersz
Zachodzi słońce. Cedry wzgórza Ze skał w wieczorną szumią dal, Na brzeg wynosi gniewna burza Korale z głębi fal… Spojrzały cedry — nurty… morze…. Korale wicher wzdłuż i wszerz Po górach rozsiał, po ugorze, Jak deszcze krwawych łez. I słyszą, jak omdlałe w sile Odmęty cichną, kona szum — Hen rozsiał zachód na trzy mile … Przeczytaj wiersz
Śmierć, mówiąca po czesku komiwojażerka Starej światowej firmy en gros »Bies i Spółka«, Rozłożyła swój stragan w pobliżu kościółka, Sprzedając majki starcom, dziewczynom lusterka. Że to za długowieczność kupiła burmistrza I zdawna pokumana przyjaźnią z plebanem, Który za jej krwawicę nową wdział sutanę — Zysk więc duży oszustka ma najoczywistsza… Lecz, gdy znudzona wreszcie głupotą … Przeczytaj wiersz
Proszony przez cię, bym odszukał grób Drogiego tobie przed laty człowieka, Znalazłem z piasku wzgórze nakształt wieka. Stoi tam liczbą oznaczony słup… Patrzyłem w znak ten, w twoją zgubę zgub, Milczący, myśląc: Oto jest twa Meka… Gdy wtem mię smutkiem niby głos urzeka: »Tu leżę, z zmarłych najszczęśliwszy trup«. Patrz, to misterjum jak z potwornej … Przeczytaj wiersz
»Ja, mocarz, chory na mańję małości, Król, nie lubiący się otaczać świtą, W lichej szynkowni, gdzie lud, pijąc, pości, Chcę spędzić wieczór w ścisłem incognito. Szczerzej, jak tympan i bojowe trąby Gra tu pobudka chrypliwej pianoli. A ja — jakgdybym wstąpił w katakomby… Do kata! Nie wiem, co i czemu boli, Lecz tak mię boli, … Przeczytaj wiersz