Trzeci poemat tajemny

Ty której krew rozleję z miłości o dziewico zapalająca lampę Posłuchaj głębokiego krzyku armat które bija ci brawo i witają cię moja królowo Posłuchaj brzęku szpad które wzywają cię piękna ofiaro Ty której ciało przebije aż do plomiennej piany gdzie ciało i dusza łączą się w spazmie Posłuchaj strasznego krzyku który wstrząsa tobą mój piękny … Przeczytaj wiersz


Guillaume Apollinaire

Drugi poemat tajemny

Cóż mogę robić innego jak opiewać tę zachwycającą roślinność wszechświata którym jesteś Magdaleno Cóż mogę robić innego jak opiewać twoje lasy ja zagubiony w lesie Łuku brwi podwójny pismo cudowne o brwi zawierające wszystkie znaki w swym kształcie Murawo gazonu na której niczym blask księżyca zatrzymuje się miłość Stada moich domyślnych pragnień przybiegają by odcyfrować … Przeczytaj wiersz


Guillaume Apollinaire

Do Magdaleny

Przyciskam twoje wspomnienie jak prawdziwe ciało Czy to co moje ręce mogłyby wziąć z twej piękności Czy to co moje ręce mogłyby wziąć pewnego dnia Będzie bardziej rzeczywiste Któż może zawładnąć magią wiosny I czy to co można by wtedy zdobyć nie jest mniej jeszcze rzeczywiste I bardziej ulotne niż wspomnienie A przecież dusza bierze … Przeczytaj wiersz


Guillaume Apollinaire

Wzgórze 146

Nie ma kwiatów są tylko niezwykłe znaki Poruszających się wśród niebieskich nocy Przed twoim wspomnieniem moja piękna Lou chylę się w uwielbieniu podobny niskich chmurom lipca Jest ono przy mnie jak zawrotnie biała głowa z gipsu obok złotej obręczy Pragnienia moje odchodzą w dal odwracając się raz po raz Słuchaj jak gra ta muzyka co … Przeczytaj wiersz


Guillaume Apollinaire

Żebrak smutku

Świa­tłom jak ku­ran­tom zło­ci­stym prze­biegł dro­gę czło­wiek po drob­niut­kim świ­ście – chi­ty­no­wy nie­mal. Dziew­czy­na sto­ją­ca na skra­ju me­lo­dię na­kry­ła far­tu­chem jak li­ściem. Usta mia­ła ma­leń­kie i pręd­kie, a szysz­ka świe­ci­ła w jej ręku jak klej­not albo lu­ster­ko. Po śpie­wie czło­wiek się wspi­nał, grzbiet wy­gar­biał jak owad, pew­nie pła­kał – bo w sło­wach jak w bursz­ty­nie … Przeczytaj wiersz


Tadeusz Gajcy

Zaręczyny

Już przestałem się nawet litować nad sobą I nie umiem wyrazić udręki milczenia Wszystkie moje słowa niewypowiedziane zmieniły się w gwiazdy Ikar próbuje wznieść się do moich oczu do każdego z osobna I tragarz słońc płonę pośrodku dwóch mgławic Cóż zawiniłem teologicznym bestiom inteligencji Niegdyś umarli wracali aby mnie wielbić I spodziewałem się końca świata … Przeczytaj wiersz


Guillaume Apollinaire

Czas

Kie­dy po wło­sach krę­te pło­my­ki wiją się po­śpiesz­ne i iskra wzrok wy­pa­la, czo­ło w sieć za­mie­nia, twe ręce prze­ora­ne ogrom­nym po­wie­trzem ku­li­stym bar­dzo – drżą. Za oknem jak kra­wę­dzią dwu od­mien­nych świa­tów jest ciem­na po­goń pla­net, mil­cze­nie ka­mie­nia i nie­bo dy­miąc głu­cho pły­nie cie­niem stat­ku, pod któ­rym wie­ją skrzy­dła że­gna­ją­cych rąk. A świa­ty są ogni­ste … Przeczytaj wiersz


Tadeusz Gajcy

Do potomnego

Je­stem jak ty za­pew­ne: ni­sko, a jesz­cze ni­żej źdźbło i kret. Nie­bo ró­żo­wą idzie kre­ską i na pa­pie­rze zgi­na brew; krze­sło pode mną, da­chu ję­zor spły­wa ce­gla­sty, dło­nie czy­ni po­dob­ne nocy. Są go­dzi­ny, że mar­twe pal­ce ci­cho leżą jak gdy­by śpiąc, uwie­rzyć trze­ba, że ob­raz ten to na po­wie­trzu od­bi­cie pta­ka albo drze­wa i tyl­ko … Przeczytaj wiersz


Tadeusz Gajcy

Do zmarłej

Pu­sty po to­bie po­wie­trza słup oczy mi mro­zem prze­kłuł; do­cho­dzi do mnie świer­got twych stóp go­łę­bich: sze­lest suk­ni naj­lżej­szy, ko­ra­li dźwięk okrą­gły, ni­kły jak dzwon­ków pęk u gło­wy two­jej w ko­ście­le. Ze snu po­wsta­ję i cie­niem rąk nie­rze­czy­wi­stych dla mnie i trud­nych szu­kam od­de­chu two­je­go. Skroń zgi­na mnie cięż­ka jak ka­mień – i wi­dzę przez … Przeczytaj wiersz


Tadeusz Gajcy

Czarne okna

W kan­ty­le­nie ma­cie­rzan­ki za­pach uśmiech­nię­tych nocą wo­dził chłop­ców, jak w le­gen­dzie cho­dzi­li w za­świa­tach pod okna­mi czar­ny­mi dla oczu. Nad gło­wa­mi nocy zło­ty jeż, księ­życ w wło­sy się wto­pił jak wia­nek, nie wie­dzie­li – czy noc to, czy wiersz – gu­biąc gło­sy jak trzci­ny roz­chwia­ne. A w la­tar­niach z tru­dem się cho­dzi w ja­kimś in­nym … Przeczytaj wiersz


Tadeusz Gajcy

Róża

Czym purpurowe maki Na ciemną rzucał drogę? Sen miałem, ale – jaki? – Przypomnieć już nie mogę. Twojeż to były usta? Mojeż to były dłonie? Głąb sadu mego – pusta, We wrotach – księżyc płonie. Dni się za dniami dłużą, Noce – w jeziorach witam… Kiedy ty kwitniesz, różo? – „Ja nigdy nie zakwitam”… – … Przeczytaj wiersz


Bolesław Leśmian

Wieczorem

Mrok się gęstwi po sadzie, ziemny powiał chłód, Zda się, iż dal zbłąkana podchodzi do wrót… Wiatr się zsunął ze strzechy na gałęzie drzew – Czy on we mnie tak śpiewa? Widzę poprzez śpiew, Jak księżyc wschodzi nad borem! W podwórzu, dokąd zajrzał z poza ciemnych brzóz, Rozwidniała się studnia i samotny wóz, Między szprychy … Przeczytaj wiersz


Bolesław Leśmian

Zimowity

Łąka jest jadowita lecz piękna jesienią Krowy się na niej pasą I trują zielenią Zimowit tam rozkwita jego barwa sina I liliowa twe oczy są jak ta roślina Fioletowe jak jesień i sine ich cienie Zabija mnie trujące twych oczu spojrzenie Ze szkoły powracają dzieci swawolące Grają na harmonijkach ubrane w opończe Rwą zimowity które … Przeczytaj wiersz


Guillaume Apollinaire

Cyganka

Cyganka losy nam wróżyła Rozłąką nocy naznaczone Kiedy rzekliśmy żegnaj do niej Nadzieja z głębin zaświeciła Miłość niedźwiedź oswojony Tańczyła ciężko i łaskawie Sciszało się żebraków Ave I zimorodek piórka ronił Wierzymy cierpień swoich pewni Że miłość w drodze napotkamy I wpół objęci rozmyślamy O tej cygańskiej przepowiedni tłumaczenie Julia Hartwig


Guillaume Apollinaire

Chora jesień

Chora i uwielbiana Umrzesz gdy na rozaria dmuchnie dziki huragan Kiedy śnieżne zaspy Okryją sady Biedna jesieni Umieraj w bieli i obfitości Śniegu i dojrzałych owoców Wysoko na niebie Krogulce szybują Nad nikłe niewiastki zielonowłose niksy Które nie kochały nigdy Na dalekiej porębie Zabeczały jelenie Lubię jesienna poro lubię twe hałasy Spadające na ziemię nie … Przeczytaj wiersz


Guillaume Apollinaire

1909

Miała suknię fioletową Z tureckiego jedwabiu I tunika lamowana złotem Składała się z dwóch części Spinanych na ramieniu Oczy jej tańczyły jak aniołowie Śmiała się śmiała I miała twarz w kolorach Francji Błękitne oczy białe zęby i wargi bardzo czerwone Ach miała twarz w kolorach Francji Miała okrągły dekolt Uczesanie Recamier I obnażone piękne ramiona … Przeczytaj wiersz


Guillaume Apollinaire

Ballada o stajence

Mat­ka peł­na uśmie­chu i che­mii dło­nie za­my­śla­ła w ba­lii co wie­czór… a nad dłoń­mi ty­mi trzej kró­lo­wie spóź­nie­ni pła­ka­li. Na­wet anioł­ki. Gip­so­we i krą­głe na ko­lę­dach jak wiel­błą­dach fru­wa­ją­ce, krót­kie szat­ki ha­fto­wa­ne ogniem na jej rę­ce zrzu­ca­ły w lo­cie. Wo­da nie by­ła zwy­kła. Ze źró­deł, gdzie ka­dzi­dło ro­śnie i mir­ra, pal­ma tak­że. I w li­ścia­stej … Przeczytaj wiersz


Tadeusz Gajcy

Betlejem

Nad smu­ga­mi ka­ra­wan cho­dzi­ła ja­sna no­wi­na – po­wi­ła Smut­na Pan­na Żałob­ne­go Syna. Śpie­wa­li Mu, śpie­wa­li ocho­czo, pa­stu­sze me­lo­die ska­ka­ły jak desz­cze, gra­ły kró­lew­skie ko­ro­ny i pal­mo­we gra­ło po­wie­trze. Śpie­wa­li Mu, śpie­wa­li che­ru­bi­ny zwłasz­cza w dłu­gich pió­rach krą­głą zie­mię chy­li­li nad Ma­łym i rącz­ka­mi ją we śnie otu­lał. Ale nie­dłu­go po­tem za­czę­ło w gó­rze stra­szyć i … Przeczytaj wiersz


Tadeusz Gajcy

Chwila biblijna

Na przy­stan­ku tram­wa­jo­wym jak u stud­ni cze­ka apo­stoł pło­mien­ny, kie­dy sto­py naj­ła­god­niej ode­rwał od zie­mi po­li­cjant o do­stoj­nych po­wie­kach. Tłum nie wi­dział apo­sto­ła, któ­ry był ob­dar­ty i mo­dli­twę rwał pal­ca­mi łap­czy­wie jak mię­so – lecz za­sty­gał pod pa­łecz­ką – czer­wo­ną od żaru, gdy dzie­li­ła spra­wie­dli­wie świat po­mię­dzy grzesz­nych. Skra­da­ły się do niej kor­ne zwie­rzę­ta na … Przeczytaj wiersz


Tadeusz Gajcy

Bajka druga

Ko­nie gra­dem bu­ła­nym roz­dwo­iły tę­tent – Nad stru­mie­niem za sied­mio­ma la­sa­mi myły pie­ni­ste ra­mio­na bo­le­ści­we pan­ny ża­lem zdję­te. Sie­dem tęcz w uszach mia­ły, sie­dem zmierz­chów nad rzę­są, nad stru­mie­niem za sied­mio­ma gó­ra­mi, za ci­szą le­śną. A w kom­na­tach szkla­ne­go zam­ku o za­my­ślo­nych ko­lum­nach wię­dły kwia­ty z pło­ną­ce­go laku nad trum­ną. Jabł­ko w trum­nie le­ża­ło po­marsz­czo­ne … Przeczytaj wiersz


Tadeusz Gajcy

Ballada czarnoksięska

Pod sier­pem żół­tej źre­ni­cy ludz­kiej, ja­strzę­biej czy ko­ciej, na sło­wie wy­ję­tym z gwiaz­do­zbio­rów noc­nych ża­łob­ny utknął pa­zno­kieć. Rysę na dźwię­ku sło­wa za­zna­czył moc­no aż do krwi i so­kiem tym po­czął ry­so­wać wzo­ry sub­stan­cji mo­drych. Pod po­kry­wą z mar­twe­go sre­bra za­ki­pia­ła woda ba­śnio­wa i bu­rzy­ły się zio­ła, skrę­ca­ły aż ge­stem mu­siał pro­sto­wać. Brwi sku­pi­ły tu noc … Przeczytaj wiersz


Tadeusz Gajcy