Chora jesień

Guillaume Apollinaire

Chora i uwielbiana

Umrzesz gdy na rozaria dmuchnie dziki huragan

Kiedy śnieżne zaspy

Okryją sady

Biedna jesieni

Umieraj w bieli i obfitości

Śniegu i dojrzałych owoców

Wysoko na niebie

Krogulce szybują

Nad nikłe niewiastki zielonowłose niksy

Które nie kochały nigdy

Na dalekiej porębie

Zabeczały jelenie

Lubię jesienna poro lubię twe hałasy

Spadające na ziemię nie zrywane owoce

I wiatr i rzewne lasy

Listek po listku wypłakujące

Liście

Pod stopą trzeszczące

Pociągi

Przejeżdżające

Życie

Upływające

tłumaczenie Adam Ważyk

Twoja ocena
Guillaume Apollinaire

Wiersze popularnych poetów

MOBY DICK

Tej zimy po piątej w szkole naprzeciwko szyby wyglądają jakby w nich płonęły zwichnięte trójkąty potłuczone wiosną. Gdy dłużej tam patrzeć monitory świecą jak wpięte do gniazdek gołębie na prąd w grudniowej ciemności korytarzy. To nas ze sobą połączyło? Dziś jedynie mądrą śmiech jest odpowiedzią,…

Skalane złoto, złoto smoka

Skalane złoto, złoto smoka, ukryto w kamiennej twierdzy, górskim gnieździe, daleko od falujących pól i żywej wody. Jakby odlane z żelaza stoją cyprysy – najciemniejsze płomienie światła – na które nie ma wpływu żadna pora roku; a ludzie są bladzi jak lód, chociaż ubrani w…

Dyscyplina

Gwiazdy dyktują nam pojęcie ładu kinematograf jest wzorem zwięzłości przyszłość wytryska z miligrama radu Uczmy się z gwiazd uczmy się z kina uczmy się z przyszłości Znowu zmierzając się i dniejąc znowu do ciebie tęsknię przyszłości Przemień moją mowę w złoto mowę bogów w jeden…