W drzwiach kawiarni

Jakieś słowa, które mnie dobiegły od sąsiedniego stolika, sprawiły, że spojrzałem ku drzwiom kawiarni. I ujrzałem ciało tak piękne, jakby je utworzył u szczytu mistrzostwa Eros ­ z radością modelując harmonijne członki, podnosząc wzrost, ze wzruszeniem kształtując twarz i zostawiając od dotknięcia swych palców czar szczególny na czole, na oczach, na wargach.


Konstandinos Kawafis

Świece

Dni przyszłości przed nami – jak ustawione w rzędzie świece zapalone, złote, ciepłe, pełne życia. Za nami – dni, co przeminęły: smutny szereg świec wygasłych; te najbliższe jeszcze trochę dymią, zimne świece, zniszczone, pogięte. Nie chcę na nie patrzeć – ich widok mnie zasmuca; i boli mnie, gdy wspomnę, jak niegdyś płonęły. Przed siebie patrzę … Przeczytaj wiersz


Konstandinos Kawafis

Tak, jak możesz

Jeśli nie możesz ukształtować swojego życia tak, jak chcesz, przynajmniej o to się staraj tak, jak możesz: aby go nie upodlić w ciągłym ze światem obcowaniu, w bieganiu i gadaniu. Upodliłbyś je, wlokąc to w prawo, to w lewo, obnosząc je dokoła, zanurzając w te spotkania towarzyskie, te bankiety, w tę głupotę codzienną, ażby się … Przeczytaj wiersz


Konstandinos Kawafis

Że opuszcza Bóg Antoniusza

Jeśli znienacka, o północy usłyszysz, jak przeciąga niewidzialny pochód z cudowną muzyką, z gwarem głosów – wtedy losu, co w końcu zawiódł cię, trudów, co poszły na marne, planów, które wszystkie okazały się pomyłką, nie opłakuj bez sensu. Jak ktoś od dawna gotów, ktoś odważny, pożegnaj ją, tę odchodzącą Aleksandrię. Przede wszystkim nie oszukuj się, … Przeczytaj wiersz


Konstandinos Kawafis

Wracaj

Wracaj często i zagarniaj mnie, uczucie, które kocham, wracaj i mnie zagarniaj – gdy się roznieca w ciele pamięć i we krwi pulsuje dawne pragnienie, gdy wargi i skóra pamiętają, a rękom się zdaje, że dotykają znów. Wracaj często i mnie zagarniaj w nocy, gdy wargi i skóra pamiętają…


Konstandinos Kawafis

Czekając na barbarzyńców

Na cóż czekamy, zebrani na rynku? Dziś mają tu przyjść barbarzyńcy. Dlaczego taka bezczynność w senacie? Senatorowie siedzą – czemuż praw nie uchwalą? Dlatego że dziś mają przyjść barbarzyńcy. Na cóż by się zdały prawa senatorów? Barbarzyńcy, gdy przyjdą, ustanowią prawa. Dlaczego nasz cesarz zbudził się tak wcześnie i zasiadł – w największej z bram … Przeczytaj wiersz


Konstandinos Kawafis

Okna

W ciemnych pokojach, w których moje dni mozolne przeżywam, ciągle chodzą od ściany do ściany, próbując znaleźć okna. To będzie pociecha, kiedy choć jedno okno wreszcie się otworzy. Lecz żadnych okien nie ma albo ich nie umiem znaleźć. I może lepiej, że ich nie znajduję. Może światło okaże się nową tyranią. Któż to wie, jakie … Przeczytaj wiersz


Konstandinos Kawafis

Itaka

Jeżeli wyruszasz do Itaki, proś, aby twoja podróż była długa, obfita w przygody i nauki. Lestrygoni, Cyklopi, gniewny Posejdon – nie, nie bój się ich: nigdy nie znajdziesz takich dziwotworów, dopóki lotną masz myśl, dopóki rzadkie wzruszenia przenikać zdolne są twojego ducha i ciało. Lestrygoni, Cyklopi, gniewny Posejdon – nie spotkasz ich nigdy, chyba że … Przeczytaj wiersz


Konstandinos Kawafis

Słony żal

Gdzieś na początku naszej drogi Przez chwilę promień na nas padł Stopniała zimna przeszłość Krą odpłynęła w dal I niepotrzebnie uwierzyłam że Ta wiosna może trwać To się nie mogło przecież udać Jak tu nie marznąć sam na sam Gdy zamist płaszcza smutek Okrywa każde z nas I rośnie na nas jak na stalaktytach Najczystszy … Przeczytaj wiersz


Anna Saraniecka

Święte

Jedna przy stole siedzi zmęczona – żeby tak Chciał ja z miłości wziąć ktoś w ramiona – miałby raj Ciężko pracuje bo jak tu spać Za szybko mijają noce I nie udaje świętej bo przecież po co grać Druga na ścianie wisi oszklona – żeby tak Pozbawił ją ktoś nim całkiem zblednie złotych ram Nie … Przeczytaj wiersz


Anna Saraniecka

To że jesteś

To, że jesteś Wypełnia przestrzeń Nikt nie lubi być całkiem sam Po co chcę wciąż od życia więcej Zamiast cieszyć się tym, co mam? Spokój czyni mnie niespokojną Mija dzień za dniem Patrzę ciągle przez cholerne okno Nic nie zmienia się Gdyby tak nagle głupiej nudzie Podciąć żyły, zabrać tlen Niech na cmentarzu moich marzeń … Przeczytaj wiersz


Anna Saraniecka

Tramwaj

W pełnym biegu wsiadam już się nie zagapię Zakasuję wszystkich Nigdy mnie nie złapią Jadę sama tym tramwajem Będę na pętli tuż przed Podążaniem Gdy zostajesz w tyle Prawda w oczy kole Lecz na pełnym gazie Nie ma cię co boleć Jadę… Jakby się nie spieszyć I na szczęście liczyć O krok mnie wyprzedza Zwykły … Przeczytaj wiersz


Anna Saraniecka

Odłóżmy broń

Przebieramy się za obcych I grozimy sobie nożem Wciąż stawiamy się na ostrzu Kto nas z niego strącić może Odłóżmy broń zanim nas Śmiertelny dopadnie strzał Nic nie mówimy do siebie krzyczymy Nie musi to skończyć się tak Wciąż jesteśmy tacy dzielni I trzaskamy w siebie drzwiami Nasze dusze jak najemnik Pokrywają się bliznami Odłóżmy … Przeczytaj wiersz


Anna Saraniecka

Ty to wiesz

Gdy pożądasz lepiej nigdy nie miej żądań I świadectwo zawsze stawiaj wbrew Na arenie mógłbyś nieźle sam wyglądać Gdybyś wszystkich ładnych posłał precz Ty to wiesz Ale ciału grozi głupia myśl Że będziesz drugi wtedy kiedy pierwszy Chcesz być Ciągle wzywaj moje imię nadaremno Dla kurażu zacznij o mnie śnić Skrzętnie chowaj te boginie co … Przeczytaj wiersz


Anna Saraniecka

Tylko kobieta

Na klatce poczeka gdy Za jasno by w mordę bić A jak zbyt grzeczny gość Ukłoni się na złość To cóż przykro mi Raz kiedyś w autobus wsiadł Autobus ma wiele wad Przepraszam szepnął gość I zanim mrugnął to już Bez czucia padł Tylko kobieta go wprawia w trans Tylko dla kobiet jest czegoś wart … Przeczytaj wiersz


Anna Saraniecka

Unikate

A co to da ? Milczysz ty milczę ja Puchnie nam od tego krtań Nie chce juz w kącie stać Usprawiedliwany żal Szafa i tapczan nasz Uginają sie od tych skrag Milczysz ty milczę ja Święty spokój niby trwa Kiedy starczy mi odwagi Żeby głośno wyznaćżę Wkładam ciebie do szuflady Spuszczam cię guzikiem „c” Kiedy … Przeczytaj wiersz


Anna Saraniecka

Szmaciana 

Oni ci wmówią że Jesteś po prostu zła Płaszcz tchórzem podszyty masz By wiać Oni założą że Ciemnotą jesteś ty Więc w masie zatopią cię Jak nic Oni przyłożą ci Chłodem zimnych zdań A nóż w plecy wbiją gdy Nie tak Pozwól że schowam cię Szmaciana lalko tak By oni szukali znów Sto lat Wypiję … Przeczytaj wiersz


Anna Saraniecka

Kamień

Patrzyłam okiem łaskawym Całe zło Zabawnie było Małe Dawałam siebie w jałmużnie Tylko tym Którzy pokornie z boku Stali Tak dobrze pamiętam ten dzień A nie umiem Do nieba powrócić i świat Zrozumieć Tak dobrze pamiętam ten dzień A nie mogę Los ma wobec mnie inny plan Chronić nie tylko siebie Wszystkich nas Od głodu, … Przeczytaj wiersz


Anna Saraniecka

Lulaby

Śpij jak najdłużej Umiem już długość twoich snów Spij – nim obudzisz się Zapach twój zapamiętam znów Póki mogę kłamię i pomijam wilka Potwór nie jest wrogiem nie zabija smok Póki mogę kłamię że czarownic nie ma Nie obcina palców małym dzieciom nikt Chciałabym uwierzyć w to co mówię Zanim wytłumaczę ci zrozumieć Czemu w … Przeczytaj wiersz


Anna Saraniecka