Do S…

Ignacy Krasicki

Nieraz myślałem o przywarach każdego stanu i skutek mojego myślenia ten był, iż nie masz w świecie sytuacji takowej, która by nie miała w sobie jakowej zdrożności: mniej ich lub więcej czyni to, co my zowiemy szczęściem. To najgorzej, iż co dobre, traci czasem swój powab; co złe, im dłużej trwa, tym przykrzejsze. Stąd też to podobno owi dawni filozofowie sekty stoików w nieczułości kładli doskonałość człowieka. Ale i ten stan martwy równie przykry: jeżeli bowiem oszczędza umartwienia, nie daje uczuć słodyczy, a jedno z drugim pospolicie życie nasze przeplata. Zostawmy więc rzeczy tak, jak są, wykwintność je nasza nie poprawi.

Być księdzem, praca, kłopot, i biskup, i sądy.
Być młodzianem, czcza pora, złe chwile, złe
rządy.
Być żonatym, staranie o dzieciach i żonie.
Być wdowcem, żal lat przeszłych, tęskność
w każdej stronie.
Być dworakiem, niedola w powabnej postaci.
Być żołnierzem, zysk trudny i życie się traci.
Być w domu gospodarzem, i tam złe znajdziemy.
Czymże być? — wszędzie przykrość! Żyjmy, jak
możemy.

Twoja ocena
Ignacy Krasicki

Wiersze popularnych poetów

Wyprawa na południe

dla P. T. v. T. I. Z perspektywy Nie wiem, czy jestem bliżej niż zwykle, czy dalej od ciebie; geografii nigdy nie poznałem na tyle, żeby wykuć wszystkie jej współrzędne….

Monotonia

Za jednym dniem drugi dzień — koleją jednostajną — nadchodzi i przemija, tej samej treści, barwy. I zdarzą się, i znów się zdarzą te same sprawy, chwile te same znajdują…

KILKA ZDAŃ

których nie umiał zinterpretować nawet profesor Hurley. Jaką długość poematu zakładał John Shade? Czy Sybil Shade ma pierwszorzędne info? Tytuł i tak był z Szekspira. Nie po to jedziemy nad…