Adwent

Daj uściśnienie mym dłoniom serdeczne, W uścisku zimnych moich ust tknij usty, Potem przez drogi powędrujem mleczne, Przez kraj łąk potem powędrujem pusty… Wśród deszczu kwiatów białych nasza droga, Słońce nas w rannej całuje godzinie: Oto idziemy naprzeciwko Boga, Który przyjść musi ku nam po równinie.


Rainer Maria Rilke

Odejście syna marnotrawnego

Więc pójść sobie od tego całego splątania, co nasze, lecz do nas nie należy, co jak lustro w studni starej otchłaniach odbija nas drżąco, wzrusza obraz świeży; od tego wszystkiego, co jakby w cierniach raz jeszcze na nas zawisło — pójść sobie; i to, i te, których się już nie widziało (tak w zwykłość popadli … Przeczytaj wiersz


Rainer Maria Rilke

Ciebie nie dziwi burzy gniew

Ciebie nie dziwi burzy gniew – widziałeś, jak dorośleje; – Drzewa pierzchają. Ucieczka drzew tworzy kroczące aleje. Do tego, przed kim uciekają, ty teraz idziesz samotnie, i twoje zmysły go śpiewają, gdy stoisz przy twym oknie. Tygodnie lata cicho stały, krew w drzewach parła śmielej; teraz chce spać jej strumień cały w tego, co jest … Przeczytaj wiersz


Rainer Maria Rilke

Panie: już czas

Panie: już czas. Tak długo lato trwało. Rzuć na zegary słoneczne twój cień i rozpuść wiatry na niwę dojrzałą Każ się napełnić ostatnim owocom; niech je dwa jeszcze ciepłe dni opłyną znaglaj je do spełnienia i wpędź z mocą ostatnią słodycz w ciężkie wino. Kto teraz nie ma domu, nigdy mieć nie będzie. Kto teraz … Przeczytaj wiersz


Rainer Maria Rilke

Godzina się zniża

Godzina się zniża, dotyka mi czoła metalem swych czystych brzmień, i drżą moje zmysły. I czuję: podołam – i chwytam plastyczny dzień. Nic jeszcze nie zaszło, aż wzrok się przekona, ruch wszelki wstrzymany nagle. Spojrzenia dojrzały i jak narzeczona jest rzecz, gdy ktoś jej zapragnie. I nic mi za małe i wielbię je śpiewem, w … Przeczytaj wiersz


Rainer Maria Rilke

Wspomnienie święte świąt lazurowych

Wspomnienie święte świąt lazurowych Żarzy się w głębi mej świadomości, Jak smukłych bogów cień marmurowy W święconych gajach, w mroku zarośli. Wspomnienie westchnień błogosławionych, Wspomnienie dawno umarłej wiosny — — Z wonnym kadzidłem w dłoniach wzniesionych Milcząc, mijają dni bezradosne. tłumaczenie Leonia Szereszewska


Rainer Maria Rilke

Siedzimy razem zamyśleni

Siedzimy razem zamyśleni, Nad nami gęsty wina splot. W zielonym gąszczu wonnych cieni Ciężkiego trzmiela brzęczy lot. W gałęziach złoty blask oddycha I refleks spływa na twą twarz, I tylko raz szepnąłem z cicha: „Jakie ty piękne oczy masz” — — tłumaczenie Leonia Szereszewska


Rainer Maria Rilke

Dzień jesienny

Panie: już dość. Upalnie było latem. Więc na słoneczny zegar połóż cień. Wysmagaj pola wichrami, jak batem. Owocom bladym każ wypełnić miąższ. Daruj im jeszcze choć dwa dni gorące, Niechaj dojrzeją obrócone w słońce. Ostatnią słodycz w winnym gronie zwiąż. Kto teraz domu nie ma, zbudować nie zdąży. Kto dzisiaj jest samotny, długi czas nim … Przeczytaj wiersz


Rainer Maria Rilke

Dziurki w serze

Wielka mnie ciekawość bierze – skąd się biorą dziurki w serze? Myślę o tym na spacerze, myślę, kiedy w łóżku leżę, przy obiedzie, przy deserze – skąd się biorą dziurki w serze? Przypuszczenia różne mnożę – może ktoś je wyciął nożem? Może to są skutki dłuta? Może piła była tutaj? Nie? No to może jest … Przeczytaj wiersz


Wanda Chotomska

O pewnym przyjacielu

— Mój drogi — prosiłaś cicho, Patrząc mi w oczy nieśmiele — Będziemy żyli ze sobą Naprawdę jak przyjaciele. Lecz przyjaźń taka na pewno Skończy się później czy prędzej. Bo cóż mi to za przyjaciel, Co nie pożycza pieniędzy? I musi wracać do domu, Gdy bije dziesiąta godzina. I cóż mi to za przyjaciel, Który … Przeczytaj wiersz


Antoni Słonimski

Noc nad książką

Noc miłosne do uszu szeptała sekreta, Kiedy drżąca, wzruszona z pięknych ust Romea Pierwsze pocałowanie swe miłosne wzięła Ledwie trzynaście wiosen licząca Julietta. Noc swe czarne, gwieździste namioty rozpięła, Gdy z werońskiej dzieweczki wykwitła kobieta… Nie plamiła ciemności zaranna planeta, Gdy w ramionach królewskich Sulamit tonęła. Noc jest porą miłości i błysku rapiera. O nocy, … Przeczytaj wiersz


Antoni Słonimski

List

W obcym francuskim mieście Pijesz wino czerwone z karafki, Ciche morze oczy twe pieści, Domki małe jak białe zabawki. Jesteście tam na południu razem, Tam są twoje suknie, których nie znam, Ręce, które całowałem tyle razy, I pewnie u kapelusza woalka rzewna. Za długo już, moja jedyna… Pomyśl — trzy lata krążę Po hotelach i … Przeczytaj wiersz


Antoni Słonimski

Liryka

Wiem, piechotą będę szedł ze stacji, Choćby ciemnym to było wieczorem. Zbłądzić trudno, kolejowym torem I na lewo od dwu drzew akacji. Kwiat tytoniu w ciemności pachnący, Miodny zapach końskiego nawozu I daleko gdzieś gwizd parowozu Długi, smętny, tęskliwie cichnący. Tak jak nieraz to już było we śnie, Poznam głos twój, gdy zapytasz: „Kto tu?” … Przeczytaj wiersz


Antoni Słonimski

Izolina

Ciemne, smagłe policzki rumieńcem owiane, Karmin pięciocentowy barwi blade wargi, Słodka twarz Izoliny, oczy pełne skargi, Najładniejsze są usta źle namalowane.   Z pełnej kurzu ulicy wejdźmy w owocarnię, Gdzie zapach chłodnej farby jest szczęściem głębokim; Będę mógł się uśmiechać do ciebie bezkarnie, Gdy będziesz piła wodę z cytrynowym sokiem.   Włosy szarfą związane pachną … Przeczytaj wiersz


Antoni Słonimski

Gra w zielone

Czy masz zielone? — Nigdy go nie zapominam… A ty czy masz je? — Zawsze je na piersi noszę… Wiem, jakie lubisz liście, zobacz tedy proszę. Co dzień oto bez świeży w butonierkę wpinam. Kochasz mnie jako wprzódy? Nicżeś nie zmieniona? Nie zapomnisz mnie nigdy? — Nigdy nie zapomnę! — Dziś o pamięć nie prosisz, … Przeczytaj wiersz


Antoni Słonimski

Czarna wiosna

Już wam nie będę płacił śpiewem, Czuję pod nogą twardy grunt! I gniewem Zachłyśnie się mej pieśni bunt! Ja, com żył zawsze jeno echem, Na wpół ukryty w cieniu krat, Oddechem I chciwą żądzą chłonę świat. Słyszę w sapaniu lokomotyw Rytm heksametru, w świstach kół Gra motyw, Co strofy pęd hamuje wpół. W daktyle, jamby … Przeczytaj wiersz


Antoni Słonimski

Alarm

„UWAGA! Uwaga! Przeszedł! Koma trzy!” Ktoś biegnie po schodach. Trzasnęły gdzieś drzwi. Ze zgiełku i wrzawy Dźwięk jeden wybucha rośnie, Kołuje jękliwie, Głos syren – w oktawy Opada – i wznosi się jęk: „Ogłaszam alarm dla miasta Warszawy!” I cisza Gdzieś z góry Brzęczy, brzęczy, szumi i drży. I pękł Głucho w głąb Raz, dwa, … Przeczytaj wiersz


Antoni Słonimski

Włość arnheimska

Mojemu przyjacielowi Ellison’owi sprzyjał niezmiennie, od kolebki do grobu, wiew pomyślności. Bynajmniej nie używam tu tego słowa w znaczeniu tylko potocznem. Owszem, posługuję się niem jako synonimem szczęśliwości. Zdawało się, że człowiek, o którym mówię, przyszedł na świat, by przed czasem ucieleśnić w sobie nauki Turgot’a, Price’a, Priestley’a i Condorcet’ a — by stać się … Przeczytaj wiersz


Edgar Allan Poe