skok wstecz. spadanie

Paweł Lekszycki

pierwszy promień słońca jest niczym
płomień zapałki, który spala brudne
waciki chmur. w naświetlonym
powietrzu, jak na papierze

fotograficznym, na który ktoś wcześniej
rzucił okręgi światła, rzeczy
szukają swych kształtów. staje się jasne,
gdy lepiej je widać, że widzę

je czarno. spożyta wraz ze śniadaniem
porcja witamin, grapefruit oraz wkrojona
w herbatę cytryna, pozwala jakoś

zebrać się w sobie i wreszcie stoję
na własnych nogach. przy każdej próbie
coraz to niżej – wysokości zadania.

Twoja ocena
Paweł Lekszycki

Wiersze popularnych poetów

Ludzie dla początkujacych

Ludzie dla początkujących. To oni. Z nostalgicznych depesz. zestrzeleni ze wspomnień. Posmiertni. To oni. Filuternie wiosła w rękach. Na skalnych ścieżkach jeszcze ślady. Spłoszony kamień spada pomiędzy ich głosy. Nie…

Między nami nic nie było

Między nami nic nie było! Żadnych zwierzeń, wyznań żadnych! Nic nas z sobą nie łączyło – Prócz wiosennych marzeń zdradnych; Prócz tych woni, barw i blasków, Unoszących się w przestrzeni;…

Ukraina (10)

Nie do końca wiem jak to opisać: Dzieci przy grobie. To w czerwonej kurtce puka w tablicę, to z drugiej strony spokojnie pyta – „Kto tam?”.