Twoja ocena

MIŁOŚĆ I RESTAURACJA

Ten pęd powietrza robi z nas zwierzęta zdejmuje z ulic co niedzielę wcześniej łapiąc za nadgarstki inwestując w zęby budząc znów za wcześnie oddając za bezcen. Wyciągnij zawleczkę i kochaj bez przerwy w najgorszym gatunku żarty i przyśpiewki obudzony nocą szukaj w telefonie życzeń szybkiej śmierci miłosiernych gróźb.


Agnieszka Wolny-Hamkało

Laura i Filon

Lau­ra Już mie­siąc ze­szedł, psy się uśpi­ły, I coś tam klasz­cze za bo­rem. Pew­nie mnie cze­ka mój Fi­lon miły, Pod umó­wio­nem ja­wo­rem. Nie będę so­bie war­kocz tre­fi­ła, Tyl­ko włos zwią­żę splą­ta­ny; Bo bym się bar­dziej jesz­cze spóź­ni­ła, A mój tam tę­sk­ni ko­cha­ny. We­zmę z ko­szy­kiem ma­li­ny moje, I tę ple­cion­kę ró­żo­wę: Ma­li­ny bę­dziem je­dli obo­je; … Przeczytaj wiersz


Franciszek Karpiński

Jesienną nocą

O, przyjdź ty do mnie — bom dziwnie samotna! Noc się nade mną rozełkała słotna, I dziwnie jestem w tej nocy samotna… Strugami deszczu mży mgielna szaruga. Noc, pełna cieni, wystygła i długa, Przedzgonnych psalmów snując hymn pokutny, Łka w strunach deszczu w rytm niezmiernie smutny, W mgłach odrętwiałych łka swój hymn pokutny. I jak … Przeczytaj wiersz


Kazimiera Zawistowska

Miłość

Jest miłość trudna jak sól czy po prostu kamień do zjedzenia jest przewidująca taka co grób zamawia wciąż na dwie osoby niedokładna jak uczeń co czyta po łebkach jest cienka jak opłatek bo wewnątrz wzruszenie jest miłość wariatka egoistka gapa jak jesień lekko chora z księżycem kłamczuchem jest miłość co była ciałem a stała się … Przeczytaj wiersz


Jan Twardowski

Tajemnica

Nikt nas nie widział — chyba te ćmy, Co puszyścieją w przelocie. I tak nam słodko, że tylko — my Wiemy o naszej pieszczocie. Młodsza twa siostra, zrywając wrzos, Śledziła szept nasz daleki… I mówiąc z nami, ucisza głos — A milknąc — spuszcza powieki. I po ogrodzie mknie wzdłuż i wszerz, Zaprzepaszczona w swym … Przeczytaj wiersz


Bolesław Leśmian

Ty czekaj mnie!

Ty czekaj mnie, dzieweczko cudna, Pod tą wysmukłą topolą! Przysięgam ci – choć to rzecz trudna, Że wrócę – gdy mi pozwolą. Ty czekaj mnie i kochaj wciąż! Będzie to wielką zasługą – A jak się znajdzie dla ciebie mąż… Nie każ mu wzdychać zbyt długo! Lecz bierz z nim ślub i kochaj znowu, Dopóki … Przeczytaj wiersz


Adam Asnyk

Anakreontyk

Nie szczędź mi rajskich rozkoszy! Różanych ustek nie żałuj! Zanim się dzika myśl spłoszy, Niebieska! ty swoim wzrokiem Zalej mnie blasków potokiem, Bez końca pieść mnie i całuj! Odpędzę widziadła wstrętne, Ze śmiercią hardo się zmierzę, Gdy w pocałunki namiętne Roztopię duchową dzielność, W rozkoszy tych nieśmiertelność, W tę jedną, ach, tylko wierzę! Przed twym … Przeczytaj wiersz


Adam Asnyk

Gad

Szła z mlekiem w piersi w zielony sad, Aż ją w olszynie zaskoczył gad. Skrętami dławił, ująwszy w pół, Od stóp do głowy pieścił i truł. Uczył ją wspólnym namdlewać snem, Pierś głaskać w dłonie porwanym łbem, I od rozkoszy, trwalszej nad zgon, Syczeć i wić się i drgać, jak on. Już me zwyczaje miłosne … Przeczytaj wiersz


Bolesław Leśmian

Miłość umarła w twych ramionach

Miłość umarła w twych ramionach Pomnij na pierwsze jej spotkanie Gdy zechcesz wróci odrodzona I znów ci wyjdzie na spotkanie Wiosna minęła jeszcze jedna Tyle mi dała czułych wspomnień Zamierająca poro żegnaj Jak dawniej czuła wrócisz do mnie tłumaczenie Julia Hartwig


Guillaume Apollinaire

Miłość

Jest czekaniem na niebieski mrok na zieloność traw na pieszczotę rzęs Czekaniem na kroki szelesty listy na pukanie do drzwi Czekaniem na spełnienie trwanie zrozumienie Czekaniem na potwierdzenie na krzyk protestu Czekaniem na sen na świt na koniec świata


Małgorzata Hillar

Wolny przekład z Szekspira

W oczy mi patrzysz wciąż tak samo jak w tysiąc pierwszym roku rano kiedy w szeroką moją suknię twoje wplątało się kolano. Miłość przez wieki się nie zmienia. Kamień jak był tak jest z kamienia. Rzeka jak była tak jest rzeczna. I wieczna miłość jest odwieczna. I myślisz o mnie wciąż tak samo jak myślał … Przeczytaj wiersz


Ewa Lipska

Miłość na aucie

Było zło­te, let­nie rano w szu­mie kol­nych hek­sa­me­trów. Auto szło po rów­nej szo­sie, zo­sta­wia­jąc w tyle kurz. Zbi­ty licz­nik po­ka­zy­wał 160 ki­lo­me­trów. Koło nas le­cia­ły pola roz­plu­ska­nych, żół­tych zbóż. Koło nas le­cia­ły lasy, i za­ga­ja, i mo­kra­dła, Ja­kaś łąka, ja­kaś rze­ka, ja­kaś w drze­wach skry­ta wieś. Ja ob­ją­łem Pa­nią ręką, żeby Pani nie wy­pa­dła. Wi­cher … Przeczytaj wiersz


Bruno Jasieński

Zakochani

Jest tam tak cicho, że słyszymy piosenkę zaśpiewaną wczoraj: „Ty pójdziesz górą, a ja doliną…” Chociaż słyszymy – nie wierzymy. Nasz uśmiech nie jest maską smutku, a dobroć nie jest wyrzeczeniem. I nawet więcej, niż są warci, niekochających żałujemy. Tacyśmy zadziwieni sobą, że cóż nas bardziej zdziwić może? Ani tęcza w nocy. Ani motyl na … Przeczytaj wiersz


Wisława Szymborska

Miłość jest gęstsza niż zapomnieć

miłość jest gęstsza niż zapomnieć przejrzystsza niż pamiętać rzadsza niż fale są wzburzone częstsza niż ponieść klęskę jest nocna i szaleńcza i nie być mniej nie może niż morze które głębsze potrafi być niż morze miłość mniej zawsze jest niż walczyć mniej nigdy niż ocaleć mniej większa niż najmniejsze zacząć mniej mniejsza niż żyć dalej … Przeczytaj wiersz


Edward Estlin Cummings

Jechała moja miłość a cała w zieleni

Jechała moja miłość a cała w zieleni na wielkim złotym koniu przez poranek srebrny. Cztery chude psy biegły uśmiechnięte wesoły jeleń przed nimi. Lotniejsze niźli jabłkowite sny szybki słodki jeleń czerwony cenny jeleń. Cztery czerwone kozły u wód białych okrutna trąbka śpiewała przed nimi. Z rogiem u biodra biorąc w biegu echo jechała moja miłość … Przeczytaj wiersz


Edward Estlin Cummings

Nocą kocham kogoś

Nocą kocham kogoś, kogo nigdy nie mogę odnaleźć w dzień. Ma ona w oczach pożar, a we włosach burzę. Nosi cienką suknię usianą kwiatami dzikiej róży. Siedmioma wzgórzami otacza swoją dolinę. Uśmiecha się zawsze do lustra, którego nikt inny nie widzi. Jak kostka do gry – może ukazać jedno oko albo sześć. Jest żwirowym osypiskiem … Przeczytaj wiersz


Artur Lundkvist

Spalam się

Rozdzieram czułość na kawałki jak świeży chleb miłość rozdzielam na porcje głodnym rozdaję siebie na części oddechy spojrzenia nie jestem pewna czy wystarczę czy zostawiłam coś dla siebie oboje zapomnieliśmy że nie da się nakarmić do syta swoimi ustami ciałem sercem stanęliśmy w cieniu naszej jedności mimo obfitości pożera nas głód przerażenie Coraz częściej słyszę … Przeczytaj wiersz


Marta Mandziak