Zoo

Anna Saraniecka

Pośród drutów kolczastych i zamkniętych bram
Wlecze żal po podciętym ogonie paw
Puma leży na ziemi wpółżywa i zakrywa pięścią smutne oczy
Nie wstyd wam

Dziesięć kroków do przodu i dwadzieścia w bok
Wije się po betonie małżeństwo fok
Lew wspomina uparcie jak walczył będąc świata królem jednak uległ
Póki co

Wyobraź sobie klatkę ciasną
I że krata tylko oknem jest na świat
Kto zechce może twoje życie mieć na własność
I samotny jesteś chociaż nigdy sam

Może mają w marzeniach swoich pomimo ran
Desperacki i ponoć nieludzki plan
Żeby wziąć swoich widzów choć zdziwionych nagłą zmianą pod ochronę
Choćby w snach

Mięso rzucą surowe pod nogi nam
Oczy zaślepi flesza znajomy blask
Palcem wytkną ci każdą choć banalnie małą lecz niedoskonałość
No i jak

Twoja ocena
Anna Saraniecka

Wiersze popularnych poetów

Eksperymentalny wiersz który zostawiam sobie na koniec

żeby dotknąc istoty rzeczy, trzeba odgryźć sobie palce. a obraz bez ram, to tylko element złożonego procesu patrzenia. zaznaczający krawędzie, zamykający środek. a w środku przecież są te wysłużone drzwi….

Wyspa

wyspa wyłania się z mroku sunie ku nam stanowcza ale i spokojna spokojna i dumna jak tylko wyspa potrafi tak stara jak ta przygląda się nam namyśla się nim zastygnie…

Mój dziadek Zygmunt Kunat

W fotografii mego dziadka, kiedy miał sześć lat, zawiera się, moim zdaniem, sekret jego osoby. Szczęśliwy chłopczyk, radośnie filuterny, przez jego skórę prześwieca dusza bystra i pogodna. Fotografia pochodzi z…