Sara

Anna Saraniecka

Nie mogę opowiedzieć Ci
Nic o sobie skoro nie poznałam ich
Najodpowiedniejszych słów
Co oddadzą Tobie całą mnie
Co mogę opowiedzieć Ci
Skoro jestem tajemnicą
Co zaczyna się
Masz skąd wiedzieć mam
Gdzie i kiedy skończy się

Oczy są, wybacz mi, żeby widzieć
Uszy są, wybacz mi, żeby słyszeć
Dotyk to cała prawda jak spowiedź
Szkoda słów, cieszmy się tą ciszą
Oczy są, wybacz mi, żeby widzieć
Uszy są, wybacz mi, żeby słyszeć
Dotyk to cała prawda jak spowiedź
Dziwna

Czy muszę teraz mówić, kim
Jesteś dla mnie, skoro już poznałam, tak
Bardzo przecież kruchy los
Niby pięknych i potrzebnych słów
Co mogę opowiedzieć Ci
Skoro jestem całkiem naga
Pod ubraniem
Ja nie umiem już
Tak zupełnie schować się

Oczy są, wybacz mi, żeby widzieć
Uszy są, wybacz mi, żeby słyszeć
Dotyk to cała prawda jak spowiedź
Szkoda słów, cieszmy się tą ciszą
Oczy są, wybacz mi, żeby widzieć
Uszy są, wybacz mi, żeby słyszeć
Dotyk to cała prawda jak spowiedź
Dziwna

Twoja ocena
Anna Saraniecka

Wiersze popularnych poetów

Upalna niedziela

Las spokojnie czeka pełen wyższej dumy — Na nieuchronny kataklizm pierwszego upału Gdy w nietknięty aksamit spadną pierwsze tłumy Dotknięte bakcylem zielonego szału… Gdy lepkie słońce wszechwładnie do mieszkań się…

Kartki w złotych obwódkach

W starych dostojnych albumach jest wiele serca pod kurzem portrecik wujka, co umarł i stare listy i róże… Jest zdjęcie z rosyjskim zdaniem… ukłony kreślone na boku… i kartki: Z…

Sama

Blady świt, prawie niewidzialny dzień Cienie dwa rzuca kiedy budzę się Płaczę gdy ponad wszystko wierzę, że Nawet anioł stróż nie usłyszy wtedy mnie Po co miałby stać i domyślać…