Wrażenia z wycieczki do muzeum

Ewa Lipska

A tu widzimy bohatera:

jakże podobny w swym milczeniu

do światła uśpionego teraz

cieniem wspartego na ramieniu

daty – co z kurzu szaf wyrasta.

A tu widzimy rozstrzelanych:

tak rozstrzelanych że aż żywych

w takiej pamięci że słyszymy

krew rozchlapaną na papierze

i choć nie chcemy – umieramy.

A tu widzimy nasze ciała:

tak nasze że nie poznajemy

zamknięte w szklanych futerałach

i tak dalekie że aż bliskie

– aż w piersiach tępy ból czujemy.

Twoja ocena
Ewa Lipska

Wiersze popularnych poetów

Szybki kurs otwierania oczu

1. Wyjście. To, kiedy idziesz od środka, od centrum dramatu, o którym nic nie wiesz, bo rozrywa się dokładnie na tafli oka. I nie przypadkiem napisałem „rozrywa”, bo rozegranie tej…

jamaica blues

Cała Polska wstrzymała oddech, kiedy chciał zdmuchnąć mi cienie z powiek chłopak, z którym nie dało się żyć, wesoły kłamczuch z woreczkiem koksu pod genitaliami. Skaczący księżyc grał rocksteady w…

Widmo jesieni

Tak żywe niegdyś błękity Cieniami zaszły szaremi, Jakiś duch mgłami spowity Zimną dłoń kładzie na ziemi. Przez mgieł przejrzyste zasłony Przegląda postać widziadła, Wzrok jakby mgłami zaćmiony, Twarz chłodna, smutna,…