Że lampa, że krąg światła

Rafał Wojaczek

Że lampa, że krąg swiatła, że kartka z zeszytu
– wiem; i chrzęst spierających się na twarzy rysów

I limfy szloch i tkanek łkanie i gruczołów
Gruchanie; stół podobny do drugiego stołu;

Smutna zgoda pośladków na zwyczajne krzesło
I upór serca, które kontroluje metrum;

Też, że tętnienie tętnic, że długi żal żył,
Czułe wołanie nerwów, rozpaczliwe krwi

Zaklęcia, wiem; swędzenie tłustych włosów, guz
Zbuntowanego mózgu, że bezsenność: snu

Hostia postna lub jawnie wypluta; lecz ręki
Pewność, bo śmierć za murem wzniesionym z dwuwierszy.

*

Lecz nagle zwisła reka
I wolne palce czeszą
Chłodne włosy przeciagu,
Co przechodzi pod krzesłem;

Ołówek z dłoni wypadł,
Ale ciag dalszy pisze
Śmierć, która już nie boi
Się światła jak w dziecństwie

Gdy wzrok Ci ponad kartkę
Uciekł – ku jakiej wizji,
Że oczy, jak wędrowcy
Gdzieś w lodowcu, zastygły?

Twoja ocena
Rafał Wojaczek

Wiersze popularnych poetów

Wiersz na wdechu

Ósmy dzień tygodnia, północ, badanie. Dajmy na to Węgry: rozgaszone do białości światła i szyfr pełzający po wargach. Nie rozumiem cię Adriano, te stoliki zwijają się w kłębek robiąc taki hałas,…

No to masz.

To sobie tak mówię, no masz, historia jest prosta, Babcia Wiera w kuchni, moje ciało ma wtedy z osiem lat, za osiem lat z jej ciała nic nie zostanie, z…

Wrzaski

Sam zamysł ciasta powstał dopiero w fazie pieca. Zmieszano ciebie ze mną, a nas z nimi, powstał gnój. Gnój mówi za nas, gnój się wczuwa, jego srogi wrzask przykuwa naszą…