Żegnając się z matką

Tadeusz Gajcy

Jak do Cie­bie będę pi­sał
po­chy­lo­ny nad sobą w żalu.
Ser­ce chłod­ne świe­ci jak krysz­tał
i choć wczo­raj się z Tobą roz­sta­łem,
jak Ci sło­wo do dło­ni po­dam
ba­da­ją­cy upar­cie ciem­ność,
sko­ro mó­wisz: lek­ka jest mło­dość
cho­ciaż ognia bu­kiet nad zie­mią,
sko­ro mó­wisz: cia­łem czło­wie­czym,
trze­ba scho­dzić ni­sko, naj­ni­żej,
bo ra­do­sna w lo­cie tym wiecz­ność
jest ko­ły­ską zro­dzo­ną na krzy­żu.
Jak Ci ser­cem od­po­wiem jak źró­dłem
wy­ku­ty gło­sem śpiew­nym,
kie­dy tłum prze­ra­żo­nych ja­skó­łek
nio­sę po ręce le­wej,
jak mych ust nie­wy­czu­tych gra­niem
mam za­wo­łać bo­ha­ter­ski i bli­ski,
gdy po mej ręce pra­wej
drży oj­czy­zny po­gię­ta ko­ły­ska
i pio­sen­ka wie­czor­na leży
jak owo­cu znisz­czo­ne gro­no,
da­lej nie­bo, dom mój i księ­życ
opusz­czo­ny jak Ty i mło­dość.

Twoja ocena
Tadeusz Gajcy

Wiersze popularnych poetów

Wielkie to szczęście

Wielkie to szczęście nie wiedzieć dokładnie, na jakim świecie się żyje. Trzeba by było istnieć bardzo długo, stanowczo dłużej niż istnieje on. Choćby dla porównania poznać inne światy. unieść się ponad ciało które niczego tak dobrze nie umie, jak ograniczać i stwarzać trudności. Dla dobra badań, jasności obrazu i ostatecznych wniosków wzbić się…

Mewa i orzech

geometria geometria tego miejsca i świadomość że tutaj jest tak pusto i ojciec zwisający z drzewa rozbiegane cienie tak jasne lustra puste pnie brzóz Stąd nie można się wypatrzeć. Cokolwiek pozwoli sobie na intensywny wydźwięk, natychmiast okazuje się awarią kroplówki. Palce kostnieją od deszczu. Wszystkie…

mandala

Twoje malinowe trąbki, rewolucjo. Twoje papierosy, twoje pomarańcze. Tak jest! Miasto inwestuje w kolory, będziemy bawić się w mieście pośród ładnych nazw. Ty i twoje tatuaże na dnie mojego oka – duże jak jeziora, mądre jak obrazy. A miasto lubi swoich rozbitków, układa ich w…