Czuwanie

Adam Ważyk

Trzydziestokilkuletniemu wypada widzieć jasno,
jak się prą wuja pociski, jak nocą w głębokim krysztale
wirują czasy i losy, miotły ogniste gasną
nad ośnieżoną równiną, zanim ruszymy dalej.

Im bliżej kraju, tym dziwniej; w piersi niepokój się wzmaga –
jest w mieście ruin i wspomnieli uliczka, która kochałem,
tum pies odpowie jak echo, kiedy zaszczeka mój nagan,
dziewczyna wyjdzie z ukrycia okrzyknąć mnie słowem zdziczałem.

Dlatego ta biała równina w świetle pocisków, nim zgasną,
rozciąga się jak rozłąka nie ogarnięta pociskiem.
Ty, która jesteś oddechem, wejdź i przekaż mi hasło
w zawianej śniegiem ziemiance na wielkiej ziemi rosyjskiej.

Twoja ocena
Adam Ważyk

Wiersze popularnych poetów

orbit

Biorąc pod uwagę stężenie kreatur i tak poszło świetnie: jesteśmy pijani, żywi i coś nam się śni. Przyświeca nam ekumenizm estetyk. A jeszcze wczoraj hologramy orbitowały! Poważnieliśmy w korytarzach hotelu dotykając się papuciami, oddając przysługę biografom. Dosłownie: mieliśmy prąd między palcami. Lądowanie w rynku z…

Dąb

Drzewo męskie, On, myśliciel, wojownik, gotów być starym i odludkiem, drzewo Boga i szubienicy, kochany przez kruki, z liśćmi późnego lata, wyciętymi z zielonej skóry, nigdy dość zielony by ukryć swe sękate wypukłości, drzewo z pięściami, drzewo domagające się swoich scen, wybiera punkty widzenia krajobrazu,…

Gołębica

Gołębico, piękna moja, Nie spoczywaj, nie spoczywaj! To rosa nocy okrywa I wargi, I oczy moje. Wiatr wonny muzykę przędzie, Która jak westchnienie spływa: Nie spoczywaj, nie spoczywaj, Gołębico, piękna moja! Czekam pod drzewem cedrowym, Siostro moja, miłośnico. Dla piersi twej, gołębico, Pierś moja dziś…