bistro

Agnieszka Wolny - Hamkało

Stoi w kolejce w opasce z rogami diabliczki,
z taniej opaski na bluzę sypie jej się brokat,
żuje jaskrawą gumę i cała nią pachnie,
bez przerwy nuci tę samą piosenkę.
Zamawia białą herbatę, wyciąga monety
całe w tytoniu, ma trzy telefony, każdy
z innym dzwonkiem w trzewiach etui.
W głowie motto na tatuaż i tyle obrazów,
będzie tapetować nimi całe miasta,
ma najwięcej obrazów w całej klasie,
stąd te małe nerwice, kiedy ściąga majtki
albo bierze w usta, podnosi aparat, żeby zrobić zdjęcie
– tylko trochę trzęsą jej się ręce.
Już kogoś kochała, już ktoś jej nie kochał.
Przestrzelone płuco, wesoła minetka.
Słodkie są sny o ukochanej i rzeźnickim nożu.
Szczególnie w niej cenił długie, nudne nogi,
z taniej opaski na bluzę sypie jej się brokat,
wypija herbatę, idzie na autokar.

Twoja ocena
Agnieszka Wolny - Hamkało

Wiersze popularnych poetów

Przewóz przepisów

Podłogi umyte. Napompowane bloczki zawiadują dżokejami; światło unosi się superowością i kołuje przed tronem ku uciesze króla. Nie ma nas tam, bo przez kolejne trzy tygodnie będziemy wspominać budowę scenografii…

Młodość

Twoja nieszczęśliwa i głupia młodość. Twoje przybycie z prowincji do miasta. Zapotniałe szyby tramwajów, ruchliwa nędza w tłumie. Przerażenie kiedy wszedłeś do lokalu, który dla ciebie za drogi. Ale wszystko…

Pewność

Był już taki egzamin z historii kiedy naraz wszyscy uczniowie oblali. I został po nich uroczysty cmentarz. Nie ma pewności że to był egzamin. Nie ma pewności że wszyscy oblali….