ONE

Agnieszka Wolny-Hamkało

Różowe koty pojawiły się w marcu
i trzeba je było „łapać”. Byliśmy posłuszni.
Salowa mówiła, że to normalne w tym wieku.
Aparat słuchowy piszczał jak krewetka.

Ta druga kobieta bała się nawet kroków.
Teraz ściska w ręku pluszową wiewiórkę.
Nasza się jeszcze sama odwraca, kiedy ją boli
albo kiedy ściany są ciekawsze niż ręce.

Twoja ocena
Agnieszka Wolny-Hamkało

Wiersze popularnych poetów

wywiad

Przepraszam, będzie do mnie dużo osób dzwonić. Mam dzisiaj pięćdziesiąte urodziny. Akurat w rocznicę powstania w getcie, więc pamiętam. Mieszkałem na północy, kiedy wybuchł punk (Mój Boże! – wtrąciłem się…

Zapomnij

Zapomnij o cierpieniach, Które sam zadałeś. Zapomnij o cierpieniach, Które tobie zadano. Wody płyną i płyną, Wiosny błysną i giną, Idziesz ziemią ledwie pamiętaną. Czasem słyszysz daleko piosenkę. Co to…

stany

Fast foody, bo lubiłeś jedzenie w powietrzu, kable, bo pamiętam, jak je nawijałeś na bębny. Wiedzieliśmy od początku: to miasto nas nie pomieści. Za bardzo siebie nie przypominamy. A może…