Anioł
są takie chwile kiedy się odchodzi od Aniołów Stróżów nawet Cherubinów od tych co wysoko od tych co w pobliżu – do Jezusa człowieka niziutko na ziemi Anioł nie zrozumie nie wisiał na krzyżu i miłość zna łatwą skoro nie ma ciała
są takie chwile kiedy się odchodzi od Aniołów Stróżów nawet Cherubinów od tych co wysoko od tych co w pobliżu – do Jezusa człowieka niziutko na ziemi Anioł nie zrozumie nie wisiał na krzyżu i miłość zna łatwą skoro nie ma ciała
kto Boga stworzył uczeń zapytał ksiądz dał się przyłapać poczerwieniał nie wie A Bóg chodzi jak po Tatrach w niebie tak wszechmogący, że nie stworzył siebie
Każdy człowiek jest światem, zaludnionym przez ślepe stworzenia w głuchym buncie przeciwko swemu ja – królowi, który nad nimi panuje. W każdej duszy jest uwięzionych tysiąc dusz, w każdym świecie jest tysiąc światów ukrytych i te ślepe, te niższe światy są rzeczywiste i żyjące, chociaż nie w pełni wykształcone, tak prawdziwe jak to, ze jestem … Przeczytaj wiersz
Oglądam się za siebie, liczę swoje zwycięstwa – tak ich niewiele – i swe porażki – jakże liczne… W wyśnionym krajobrazie, gdzie wciąż jeszcze majaczy kurz licznych marszów, i krótkich i długich zarazem, gdzie nikt nie wydaje bitwy i nikt jej nie odmawia, widzę je, bielejące kości tych mnogich kohort pragnień, co były moje… Nareszcie … Przeczytaj wiersz
Wierzę w samotnego człowieka w tego, który wędruje samotnie jak nie pies biegnie ku temu, co zwęszył jak nie wilk ucieka przed wonią człowieka: Jednocześnie człowiek i antyczłowiek. Jak zdobyć wspólnotę? Unikaj drogi powyżej i na zewnątrz: Co jest bydłem w innych jest bydłem w tobie. Idź drogą poniżej i wewnątrz: Co jest dnem w … Przeczytaj wiersz
Przysłuchiwać należy się ciszy ciszy za apostrofami, aluzjami ciszy w retoryce czyli w tak zwanej doskonałości formalnej Oto poszukiwanie braku sensu w tym co sensu pełne i na odwrót A wszystko, co tak artystycznie staram się tu ująć przeciwne nie-artyzmowi i cała pełnia pusta Co napisałem zapisane między wierszami
Oziębłością mnie, droga, nie dręcz I nie pytaj, czy lat mam wiele. Przez okrutną trawiony febrę, Wyschłem duszą na czarny szkielet. W czasach sielskich, nie bardzo dawnych, Tak dziecinnie mi się przyśniło, Że, bogaty jak król i sławny, Wszystkich kobiet zdobędę miłość. Tak, bogatym! Wspominam czule Swój cylinder wbity na bakier. Jeszcze został mi półkoszulek … Przeczytaj wiersz
Daj łapę Dżim, na szczęście łapę podaj, Ja takiej łapy nie widziałem w życiu. Na bezszelestną, cichą noc, w pogodę, Chodź, poszczekamy razem przy księżycu. Daj łapę, Dżim, na szczęście łapę podaj. Kochanie, proszę, nie liż mnie po twarzy, Coś najprostszego zrozum ze mną przecie, Skoro ty nie wiesz, co to życie znaczy I jaką … Przeczytaj wiersz
Pani pamięta — tak, na pewno pani pamięta, jak stałem milcząc, O ścianę oparty, pani wzburzona była i przejęta, i słów mi nie szczędziła złych i twardych. Pani mówiła, że rozstać się musimy, że dosyć ma już udręk tych i szaleństw, że jej pisane zająć się czymś innym, rozsądnym, mnie zaś — w dół się … Przeczytaj wiersz
Nie patrz na mnie z takim wyrzutem, bo choć wzgardę moją dostrzegłaś, Lubię oczy twe mgłą zasnute I wykrętną twoją uległość. Zdajesz mi się wręcz rozpostartą, Lecz zobaczyć bierze mnie chętka, Jak lisica, udając martwą, Nieostrożne chwyta pisklęta. No, cóż, chwytaj, ja się nie boję, Czy twój zapał jednak nie zgaśnie? Wiedz, o serce wyziębłe … Przeczytaj wiersz
Ukochana, siądź koło mnie, Popatrzymy sobie w oczy. Twój cichy wzrok mi przypomni, Jak się zmysłów zamieć toczy. Całe to złoto jesieni, Te jasne pasma na skroniach — Wszystko przyszło jak zbawienie Niespokojnego nicponia. Porzuciłem kraj swój dawno, Gdzie kwitnący gąszcz i łąka, Aby z miejską gorzką sławą Całkiem w życiu się zabłąkać. Aby serce … Przeczytaj wiersz
Dziś wekslarza w rynku zapytałem, Co mi rubla dał za pół tumana, Jak zaskarbić sobie piękną Łałę, Jak po persku rzec jej „ukochana”. Dziś wekslarza w rynku zapytałem Szeptem lżejszym od fali na Wanie, Jak zaskarbić sobie piękną Łałę, Najpieściwszym słowem „całowanie”. Potem znów wekslarza zapytałem, W sercu mym nieśmiałość kryjąc skromnie, Jak zaskarbić sobie … Przeczytaj wiersz
Nie cierpienie dla cierpienia nie krzyż dla krzyża nie piątek dla piątku nie po to aby pytać skąd i co dalej Wszystko to bez sensu. Za mało lecz po to by być z Tobą Pobiec. Bać się i zostać skoro Ciebie bolało
Noc – gwiazdę przyprowadza smutek – białą brzozę miłość niesie w ofierze czystego baranka spokój – samotność mrówek gdy wszystkie są razem Wiara stale chce pytać lecz gardło wysycha jeśli Bóg jest milczeniem zamilczeć potrzeba
Życie to ciągła męka istnienia Idąc w głąb jego tak bez sumienia Drążymy w sobie gwóźdź nieprzeżarty Patrzymy w obraz ten nic nie warty Ciągłe pytania dręczą serc głosy A my na przekór chwytamy losy Jednemu szczęście drugiemu pech Dany jest w darze cudowny blef Lecz cóż to nagle serce zabiło Ostatnim tchnieniem ziemię zabiło … Przeczytaj wiersz
Różo powiedz róży szpaku powiadom szpaka ogary szczekajcie ogarom jak zwykle w wielu tonacjach czaplo wypaplaj czapli na żółtych nogach stojąc mrówko powtórz to mrówce miniemy. Potoczy się dalej ziemia niebo powietrze tylko ten kamień na polu ten sam wciąż księżyc przed deszczem wiara co pije ze skały bez nas zostanie jeszcze
Nie czekaj na wzajemność telefon i róże gdy ciebie nie chcą nie piszcz, nie szlochaj najważniejsze przecież że ty kogoś kochasz czy wiesz że łzy się śmieją kiedy są za duże
Rzecz ciekawą, lecz trudną do wierzenia powiem: Jednego razu doktor potkał się ze zdrowiem; On do miasta, a zdrowie z miasta wychodziło. Przeląkł się, gdy go postrzegł, lecz że blisko było, Spytał go: „Dlaczegoż to tak spieszno uchodzisz? Gdzie idziesz?” Zdrowie rzekło: „Tam, gdzie ty nie chodzisz”.
Wielbił drzewo grzejąc się człowiek przy kominie. Rzekło drzewo:”Cóż po tym! – grzeje, ale ginie”.
Źle ten czyni, kto cudzą rzecz sobie przyswoił. W pióra się pawie dudek ustroił I w tej postawie Wszedł między pawie. Poznały zdrajcy świeże rozboje: Postradał cudze i stracił swoje. Z tej więc pobudki Wrócił, gdzie dudki, A te w śmiech z niego: „Chciałeś cudzego, Dobrze ci tak i nicht cię żałować nie może — … Przeczytaj wiersz
Doktor widząc, iż mu się lekarstwo udało, Chciał go często powtarzać; cóż się z chorym stało? Za drugim, trzecim razem bardzo go osłabił, Za czwartym jeszcze bardziej, a za piątym zabił.