Egzotyczny zapach

Widzę wyspę leniwą, gdzie natura rodzi Drzewa wiecznie szczęśliwe, owoce soczyste, Tam, gdzie mężczyzna, prężny i gibki, uwodzi Kobiety, których oczy zuchwałe, lecz czyste.   Zapach mnie twój prowadzi w klimat-cud i nagle Widzę port, w nim kłębiące się maszty i żagle, Których tam fala morska spoczynkiem nie darzy, Widzę tamaryndowca, jak w zieleni tonie, … Przeczytaj wiersz


Charles Baudelaire

Najpiękniejszy wiersz

Miła moja kładzie się spać, bardzo po nocy miłosnej zmęczona — — skośny zachód złoci się jak bursztyn, w którym słońce zadymione kona.   Piszę wiersz ten… „może ci przeszkadzam — ? —” ach! przeciwnie! — dość z tymi rymami! — wiersz dokończę szczęśliwiej i lepiej na Twych wargach moimi wargami.


Emil Zegadłowicz

Gałązka jodłowa

Upuściłaś odchodząc gałązką jodłową u progu mojej chaty; znalazłem ją rano i podniosłem skwapliwie, jakby dobre słowo, które żniwiarzom zbożnie na szczęście wołano. Wszystko mi przypomniała ta gałąź zielona jak kolęda, co wskrzesza dnie młodości zbiegłej — więc z dziecięcą radością wziąłem ją w ramiona dziękując progom, że ją przed wichrem ustrzegły. I tak mi … Przeczytaj wiersz


Emil Zegadłowicz

Miłość kłamstwa

Gdy widzę, jak przechodzisz, moja obojętna, I poddajesz harmonii smyczkowego pienia Krok, ruch, gest, drgnienie serca, a nawet rytm tętna, Wodząc nudę w głębinie swojego spojrzenia;   Gdy widzę upiększone chorobliwym wdziękiem Czoło twoje, na którym się wieczór rozjarzył Od gazowych kinkietów w subtelną jutrzenkę, I oczy jak z portretu patrzące z twej twarzy,   … Przeczytaj wiersz


Charles Baudelaire

Zapach egzotyczny

Kiedy przymknąwszy oczy w ciepły zmierzch jesieni Wdycham twojego łona upalnego wonie, Widzę szczęśliwe rzeki, w których słońce płonie Monotonne i blaskiem na fali się mieni.   Oto wyspa leniwa, jakieś dziwne drzewa I wspaniałe owoce natura jej dała; Mężczyźni mają wiotkie, ale silne ciała, A wzrok kobiet przedziwną szczerością zdumiewa.   Wiedziony twym zapachem … Przeczytaj wiersz


Charles Baudelaire

Śmierć kochanków

Zapachów lekkich pełne nasze loża, Łoża jak grób głębokie — a w środku komnaty Będą dla nas w wazonach kwitły dziwne kwiaty, Rozkwitłe pod jaśniejszym błękitem przestworza. Wśród mdlejących upałów ich woni ostatnich, Dwa nasze serca będą jako dwie pochodnie, Co odbiją swe blaski szeroko i zgodnie duchach naszych złączonych, tych zwierciadłach bratnich. W mistyczny … Przeczytaj wiersz


Bronisława Ostrowska

Piersi twe

Piersi twe wonne zakwitły różowym głogiem — — usta me nieprzytomne są ogniem — Niezgonne twoje oczy mijają skosem widnokrąg — — ziemia spod nóg się toczy, mija słoneczny obrąb — Stoimy w pustce, samotni — ziemia daleko przed nami, — przemień mnie w gwiazdę! — dotknij serca wargami —


Emil Zegadłowicz

Wschód Księżyca

Wieczorna mży godzina, kocur na dach się wspina — — słomą nakryty dach jak strach — jak strach — jak strach Księżyc za wiązem wschodzi, w sadzie czai się złodziej — żabi rechoce chór — — w kurniku zapiał kur — Wiedźma zaklina węża: Kto z czartem, ten zwycięża — — na zwiewny, nagły łów … Przeczytaj wiersz


Emil Zegadłowicz

Pożądanie

Nasypem — pośród sosen — siejemy słowo po słowie — aż zdanie wyrosło rumiane o ogrze i o podkowie — Niepokojąca bladość zamgliła Twoje lico — krwią nagłą zapłonęła Twa wąska tajemnica. Drżą palce w zapleceniu, kochają się i pieszczą — słowo jak papier palony wiją się i szeleszczą. Modrzeją już przed nami pijane, chwiejne … Przeczytaj wiersz


Emil Zegadłowicz

Kolęda

Kto zły i przewrotny, ucieka w te pędy, a dobry się garnie pod skrzydła kolędy. Zaś Dzieciątko Boże leży cicho w żłobie, podnosi ku wszystkim dobre rączki obie. Błogosławi grani, szopce i kolędzie i temu domowi: „Niech wam dobrze będzie!” Błogosławi dzieciom na ich przyszłe drogi: „Ufajcie i wierzcie, a ja wam pomogę”.


Emil Zegadłowicz

Rozwiązanie

Po wybuchu powstania 17 czerwca, sekretarz Związku Pisarzy kazał rozdać w Alei Stalina ulotki, w których można było przeczytać, że naród stracił zaufanie rządu i mógłby je odzyskać tylko przez zdwojoną pracę. Czy nie byłoby wszak prościej, gdyby rząd rozwiązał naród i wybrał drugi?


Bertolt Brecht

Wariat i Zakonnica

WARJAT I ZAKONNICA czyli NIEMA ZŁEGO, COBY NA JESZCZE GORSZE NIE WYSZŁO Krótka sztuka w 3 aktach i 4 odsłonach — poświęcona wszystkim warjatom świata (y compris inne planety naszego systemu, a także planety innych słońc drogi mlecznej i innych gwiazdozbiorów) i Janowi Mieczysławskiemu OSOBY:  MIECZYSŁAW WALPURG — 28 lat. Brunet bardzo piękny i doskonale … Przeczytaj wiersz


Stanisław Ignacy Witkiewicz

Sonata Belzebuba

OSOBY: BABCIA JULIA — Lat 67. W brunatnej sukni i okularach. KRYSTYNA CERES (Czeresz) — Jej wnuczka. Lat 18. Ciemna brunetka, bardzo ładna. ISTVAN SZENTMICHALYI (Sentmichalyi) — Kompozytor. Lat 21. Jasny szatyn. HIERONIM BARON SAKALYI (Szakalyi) — Bubek elegancki. Lat 22. Brunet bardzo ognisty. BARONOWA SAKALYI — Jego matka. Mała chuda matrona. Lat 58. TEOBALD … Przeczytaj wiersz


Stanisław Ignacy Witkiewicz

Artysta i Znawcy

Rozbemboszeni wielmoże napuszają bomby, Bombochy wzdęte pępią rozpuczone trąby. Mały chudzielec tykwi patyczkiem w swej szparce, Suchą bułeczkę rozciera na metalowej tarce. Rozbemboszył się w baczambarę chudzielec, Patyczek – rozpuchł mu się w pałę, Wielmoże – jako flaczki się stali w Popielec, A bomboszki w trąbki gwiżdżą małe. Poświęcony Zofii Stryjeńskiej. 18 III 1921


Stanisław Ignacy Witkiewicz

Firma portretowa

Dziś albo jutro Na bordo papierze Muszę się uporać Z twą mordą frajerze. Quel sâle métier que la peinture Quel sâle, quel sâle métier On peint chaque geule sans murmure Pour avoir un peu de la monnaie. Nie jest to przyjemność duża Cały dzień malować stróża I za taki marny zysk Zgłębiać taki głupi pysk.


Stanisław Ignacy Witkiewicz

Zużyte Wszystko

Zużyte wszystko, słów miazga nie cieknie I nie spowija grozy dawnych diabłów Oni się korzą przed wyplutą pestką, Tybald się boi Kainów i Ablów. W uściskach stonóg zaklęta pantera, Jej centki świecą różowe i dumne. Przez trawę pełznie cudowna hetera Miażdżąc swym brzuchem słowa zbyt rozumne…


Stanisław Ignacy Witkiewicz

Pieśń wojenna Donalda Dhu

Donuilda Dhu gromki śpiew, Ten śpiew rycerny: Zleć się na jego zew, Konuilu wierny! Czuj duch, ty klanie, czuj! Słuchaj: grzmią rogi, Wojenny wdziej-mi strój, Narodzie mnogi! Od skalnych pędź tu ścian, Rzuć jar głęboki, Bitewny już gwiżdże tan Gwizd w Inwerloki. Chodź z sercem, weź górski szal, Co je okrywa; Niech miecza pochwyci stal … Przeczytaj wiersz


Walter Scott