Moja dusza

Moja dusza jest łąką chaotycznych kwieci – Czasem nęcą ją gwiazdy, czasem usta świeże, A czasem księżycowe ściele sobie leże I z niego w wir życiowych rzuca się zamieci. Moja dusza jest pieśnią lat długich stuleci – Czasem rzewna jak święte prababek pacierze, Czasem myślą goniąca mord, krew i grabieże, Jak rumak bezwędzidlny rozhukany leci. … Przeczytaj wiersz


Kazimiera Zawistowska

Złote rybki

 I.  W akwaryum pluskały się rybki, sześć ich było, dwie złote, miedziana, biała w plamach czerwonych, czarno-żółta i wreszcie jedna całkiem srebrzysta o przejrzystych skrzelach i czarnych w złotej obwódce oczach.  — To nie są zwyczajne rybki — rzekła mała, z pod rzęs ogromnych patrząc się na mnie poważnie a badawczo.  — Nie?..  — To … Przeczytaj wiersz


Kazimiera Zawistowska

Magdalena

O! nie patrz na mnie! Jam pełna lęku… Z amforą wonnych olei w ręku. Idę pomazać Twe stopy znojne: Niosę im nardu wonie upojne, Żar pocałunków i łez mych strugi, I klęcząc, warkocz rozplatam długi, I z stóp Twych kornie biorę na włosy, Łez moich zdroje i oliw rosy. O! nie patrz na mnie! Długom … Przeczytaj wiersz


Kazimiera Zawistowska

Betleem

Jaśń gwiazdy złotej na nieboskłonie, Światłokręg blasku w różach przedświtu — I lud tak rozgran w pieśniach zachwytu, Jak modro-srebrne Kedronu tonie. U stóp Twych, Magów pokłonne skronie — W ciszy rozmodleń morza i lądy, Trzód białe runa, juczne wielbłądy, Ambry i nardu błękitne wonie. U stóp Twych ziemia… lecz w aureoli Jaśni gwieździstej, wstaje … Przeczytaj wiersz


Kazimiera Zawistowska

Zwiastowanie

Zdrowaś Maryo! W blasków powodzi, Goniec niebieski w Twe wrota wchodzi, I Oblubieniec płaszczem purpury, Okrywa białość Syońskiej Córy. Zdrowaś Maryo! Jak lutnię w pieniu, Rozgrzej Swą duszę na łask promieniu!… Bij wonnościami jak cedr w świątyni — Bo Pan w Twej duszy złoty siew czyni!… Zdrowaś Maryo! W blasków powodzi, Moc Najwyższego w Twe … Przeczytaj wiersz


Kazimiera Zawistowska

Przed burzą

W chmur wilgotnych szarudze szmat krwawej purpury, Niby witraż w stok piekieł pożarnych wtłoczony, Szkielet suchej topoli kurczowo skręcony Czarnych ptaków upiorne obsiadają sznury. Ptaki-widma psalmują swe pokutne chóry, Jakby piekieł dantejskich słał ich krąg czerwony, By w rozdartą pierś drzewa utopiły szpony I w chmur poszły szarugę, w szmat krwawej purpury. Idzie Groza posępna … Przeczytaj wiersz


Kazimiera Zawistowska

Ze spichrza Twojej duszy

Ze spichrza twojej duszy wziąłeś dziwne ziarna, Aby posiać w mej duszy ugory jałowe, I popatrz, jak się pleni ta siejba ofiarna, Jak bujnie młode pędy krzewią się cierniowe. Białe kwiaty tęsknoty, jako mgła oparna, W kielich smutku wsączają sznury łez perłowe, I chyżo wzrasta, chyżo roślinność cmentarna, By drzewo twojej męki owinąć krzyżowe. Jeśli … Przeczytaj wiersz


Kazimiera Zawistowska

Długie czarne warkocze

Długie czarne warkocze, więzione w twej dłoni, W złocie jaskrów zerwanych u leśnej krynicy — Roje białych motyli, sznur kwietnych jabłoni, Pierwszy urok upojny dziewiczej świetlicy. Do twych kolan się dusza rozmodlona kłoni, Śpiewając ci pokorny hymn oblubienicy, Ów z łez-pereł spleciony i kwiatowych woni Nieśmiertelny różaniec miłosnej tęsknicy. Długie czarne warkocze, a na nich … Przeczytaj wiersz


Kazimiera Zawistowska

Pieśń Starej Matki

Wstaję o świcie i klękam, i dmucham, Aż ziarnko ognia zbudzę, odchucham. Potem już czas szorować piec, zamiatać, Nim gwiazdy zaczną mrugać, zerkać do świata. A młode długo leżą, marzą w łożu, Jak wstążki dobrać, na pierś, na czoło włożyć. Dzień cały pędzą bałamutnie, Niech im we włosy dmuchnie wiatr, już smutne. Ja stara jestem, … Przeczytaj wiersz


William Butler Yeats

Pod księżycem

Ani o Bryselindzie marzenie mnie nie bawi, Ni Avalonu zielona kotlina czy Wyspa radości, Gdzie oszalały Lancelot przez czas krótki gościł, Ni Uladh, kiedy Naisi żagiel na wiatr postawił, Ani krainy, zbyt bodaj mgliste, żeby na sercu zaciążyć: Ta Pod Falami, gdzie siedem staruch przędzie bez końca Nić życia długowiecznych ze światła księżyca i słońca, … Przeczytaj wiersz


William Butler Yeats

Nieśmiertelne Głosy

Że będzie sławny, o tym wiedziano już w szkole: Dla współuczniów był więcej niż zwykłym kolegą; Więc cel sobie wytyczył i wytężał wolę, Młodzieńcze lata spędził w znoju i mozole; „Co z tego? – duch Platona zaśpiewał. – Co z tego?” Książki, które napisał, znikały spod lady, Po iluś latach zdobył bez trudu większego Dość … Przeczytaj wiersz


William Butler Yeats

Tam, w urwisku

I znów czuję u ramion linię gór, a jeszcze nie opadła ze mnie tamta wysoka przestrzeń – znów horyzont wspiął ziemię jak łuk tęczy w niebo. A jeszcze tam, w urwisku, tam lina po tobie drży, gdy tu, za siódmą górą, ja tym oto, ledwo pochyłym wzgórkiem, lecz tak ostatnim, że pochował twoją pamięć, schodzę, … Przeczytaj wiersz


Julian Przyboś

Majowe

Szliśmy gajem albo brzózki okrążały się nawzajem, każdy pieniek jak wrzeciono nawijał na siebie zieleń uprzędzioną z mgły na powiew. Majowe wspomnienie dzielę na zmierzch i świt, niechaj świeci: Całując włosy, zdjąłem twój błękitny berecik, powiesiłem na gwieździe. Czy, ubrana w kolor oczu, jeszcze wzejdziesz spośród drzew, co cię uniosły a stanęły – na dwie … Przeczytaj wiersz


Julian Przyboś

Deszcz

U okna urywa się niebo i – Dachy zlatują na miasto, gniazdo widnokręgu. Dalej – Po powietrzu spada widok gór. Ze słońcem na podniesionym ręku pole, ogromne, które nie ma ciebie, zaszło. Tam – dolinom w granicie moje oczy ułożyły dna, tam – moje usta wymówiły hale, nad którymi słyszysz mój oddech z chmur? Tu … Przeczytaj wiersz


Julian Przyboś

Drzewiej

Stamtąd szło się odleglej – wąwozem utopionym w głębokim cieniu, tam gdzie z opuszczonymi ramionami ścieżyn pustkowie rozpłakało się w brzozę. Powiew gałęzie liśćmi szeptanymi szerzył. Pnie, zabłąkane w zieleni, szły pomimo woli, okrążając się własnymi ciałami: rosły. Za potokiem rozłóg gałęził się i pienił i co krok było cieniściej i drzewiej. Od stóp idących … Przeczytaj wiersz


Julian Przyboś

Wieczór

Te same gwiazdy wyszeptały wieczór jak zwierzenie. Latarnie wyszły z ciemnych bram na ulicę i w powietrzu cicho stanęły. Zmrok łagodnie przemienia przestrzenie. Ogrody opuściły swoje drzewa, szare domki znad rzeki spłynęły. W niskich brzegach śród olch płynie żal. Tylko horyzont uchyla nieba księżycem i droga długo wiedzie we wspomnienie. I twoje dłonie sieją między … Przeczytaj wiersz


Julian Przyboś

Na zmianę

Wiosno, roboto polna! Wychodzimy! Brat z ciężkim koszem ziarna na pole szerokie, okrakane przez wronę, ja lekkodusznie wyżej na powietrze strome ze słowem skrytym w świetle jak ze zimorodkiem. Z jego blasku w odlocie po diament zimy został nam cień lecący do słońca: skowronek. Bratu, chociaż bezmyślne, wschodzi to Zielone na razowiec, na strzechę, na … Przeczytaj wiersz


Julian Przyboś

Słowik

Skryty w cierniach tarnin i malin naglił noc — i mijała, i szlifował swój głos i świst, i wyciągał swój śpiew w cienki włos. I wił tkliwiej i cieniej twój złocisty lok koło ucha.   Słuchaj, słuchaj — dalej: przenoś, miła, słowika ze słyszenia — w widzenie: to skowronek, to świt. Oto widzę jaśniejącą twoją … Przeczytaj wiersz


Julian Przyboś