Komar i mucha

Mamy latać, latajmyż nie górnie, nie nisko. Komar muchy tonącej mając widowisko, Że nie wyżej leciała, nad nią się użalił; Gdy to mówił, wpadł w świecę i w ogniu się spalił.


Ignacy Krasicki

Dobroczynność

Chwaliła owca wilka, że był dobroczynny; Lis to słysząc spytał ją: „W czymże tak uczynny?” I bardzo – rzecze owca – niewiele on pragnie. Moderat! Mógł mnie zajeść, zjadł mi tylko jagnię”.


Ignacy Krasicki

Konie i furman

Koniom, co szły przy dyszlu, powtarzał woźnica: „Nie dajcie się wyprzedzić tym, co są u lica”. Goniły się pod wieczór zacząwszy od rana. Wtem jeden z przechodzących rzecze do furmana: „Cóż ci stąd, że cię słucha głupich bydląt rzesza?” A furman: „Konie głupie, ale wóz pospiesza”.


Ignacy Krasicki

Malarze

Dwaj portretów malarze słynęli przed laty: Piotr dobry, a ubogi. Jan zły, a bogaty. Piotr malował wybornie, a głód go uciskał, Jan mało i źle robił, więcej jednak zyskał. Dlaczegoż los tak różny mieli ci malarze? Piotr malował podobne, Jan piękniejsze twarze.


Ignacy Krasicki

Wdzięk bez płochej przysady

Wdzięk bez płochej przysady, uprzejmość bez braku, Bez podłości pokora, dziwactwa i znaku, Roztropność w młodym wieku, statek przy urodzie, Rozum bez wyniosłości, cnota przeciw modzie, Kogoż los takim darem uszczęśliwić raczył? Nie wierzyłem tym cudom, ażem cię zobaczył.


Ignacy Krasicki

Hymn do miłości ojczyzny

1. Święta miłości kochanej ojczyzny, czują cię tylko umysły poczciwe. Dla ciebie zjadłe smakują trucizny, dla ciebie więzy, pęta niezelżywe. Kształcisz kalectwo przez chwalebne blizny, gnieździsz w umyśle rozkoszy prawdziwe. Byle cię można wspomóc, byle wspierać, nie żal żyć w nędzy, nie żal i umierać, nie żal żyć w nędzy, nie żal i umierać. 2. Wolności! której dobra nie docieka gmin jarzma zwykły, nikczemny i podły. … Przeczytaj wiersz


Ignacy Krasicki

Mówiąc do mego serca

Serce, serce, które mą krew tłoczy, więźniu w klatce z żeberkami, zachowaj swój życiorys, bądź tak dobry i nie zawracaj sobie głowy amorami. Nie drżyj już więcej, to z głodu się bierze, oszczędzaj krew w twym cichym obowiązku. Uderzaj regularnym rytmem, normalnie, nie mieszaj się w moim wierszu. Nie wypędzaj mnie w strachu, abym błąkał … Przeczytaj wiersz


Erik Lindorm

Sobotni wieczór

Wiatr odpoczywa, zatoka jak lustro odbija, młyn zasypia, żeglarz swój żagiel zwija. Woły wypuszczono na zielone pastwisko, wszyscy się szykują, dzień odpoczynku blisko. Przeloty słonki ciągną się ponad lasem, parobek przy stodole śpiewa ciągłym basem, ganek zamieciony, rabaty kwiatowe podlane, ogród zagrabiony, krzaki bzu przebrane. Na rabatach leży dziecinna lalka porzucona pod wielobarwnymi tulipanów dzwonach. … Przeczytaj wiersz


August Strindberg

Noc reńska

Mój kielich pełen jest wina które jak płomień drga Posłuchajcie przewoźnika i jego pieśni zasmuconych O siedmiu kobietach pod księżycem jakie opowiada I ich długich zielonych włosach aż do stóp plecionych Tańcząc wkoło jeszcze głośniej śpiewajcie Abym przewoźniku nie słyszał już twojego głosu I wszystkie blond dziewczęta tutaj przywołajcie Które patrzą tak nieruchomo zaplatając swe … Przeczytaj wiersz


Guillaume Apollinaire

Zbuduję swój dom z kamienia

Dla M. Szkoda, że cię tu nie ma. Nigdy się pewnie nie dowiesz, co przywiał mi wiatr, a co zabrał, jak powykręcał wyrazy w znoszonych wersach. Ile porwał mi liter wartych tyle co piach albo wata. Zostały tylko: hubka oraz krzesiwko, dwa papierosy w zmiętym jak noc pudełeczku oraz śladowe ilości dymu w równie zmiętej … Przeczytaj wiersz


Paweł Lekszycki

Magia sympatyczna (wg J. G. Frazera)

Dla A. Jeżeli zechcesz mnie skrzywdzić, z wosku z opuszczonego ula ulep mój wizerunek długości jednego kroku. Później weź igłę i nakłuj nią oko – oślepnę, nakłuj nią głowę – a będzie mnie boleć, nakłuj nią piersi, a zachoruję na piersi. A jeśli będziesz chciała mnie zgładzić, przekłuj nią mój wizerunek długości kroku od głowy … Przeczytaj wiersz


Paweł Lekszycki

HWDP

Przyszedł do mnie Pan, wślizgnął się poprzez judasza i stanął u wezgłowia łóżka. I powiedział Pan: „nie wódź się na pokuszenie, Szycki, nie chodź Szycki do hipermarketów, tam Sodoma z Gomorą, tam Szatan zastawia swoje kolorowe pułapki, i jeśli tam pójdziesz, kupisz sobie czerwone buty ze skóry i nie będziesz miał już na życie i … Przeczytaj wiersz


Paweł Lekszycki

Big brother ring

Coraz trudniej jest zebrać myśli, zebrać do kupy to, co rozproszone jest w cieniu. Światło infiltruje zmroczone źrenice, zmazuje kontury, dodaje poświaty. Samochód, tramwaje, przypadkowi przechodnie to fatamorgany. Zwłaszcza ostatni – znikają z obiegu jak skasowane bilety. „Już w chwili urodzin zostałeś nominowany do opuszczenia domu wielkiego Boga” – usłyszałem. Jeszcze tylko kilka cięć w … Przeczytaj wiersz


Paweł Lekszycki

Jonasz

Jeśli zebrałeś dostateczną ilość głosów i znalazłeś się po drugiej stronie kamer wszechmogącego – możesz mówić o dużym szczęściu. Z podglądanego stałeś się podglądaczem, a w zależności od tego jak zdążyłeś się „Tam” pokazać, możesz mieć duże wzięcie. Kto wie? Może ktoś uzna cię za świętego i powiesi twoje zdjęcie nad biurkiem, twoja strona internetowa … Przeczytaj wiersz


Paweł Lekszycki

ZAPAŁKA

To tutaj jestem. Na nudnym wykładzie, kiepskim koncercie, w kawiarni, w której nie można palić. To tu po raz setny umieram z nudów, cierpię katusze. Myślę o tobie, mój smukły przyjacielu, papierosie. O miejscu, w którym pod rozgwieżdżonym niebem ja i mnie podobni rozgwieżdżamy migotliwym żarem mętny mrok. Myślę o tobie, czerwona latarenko, rozświetlająca bezkres mętnego mroku. Myślę o tobie, płonące koło ratunkowe, rzucone w otchłań mętnego mroku. Przyzywam cię, przybądź. Tu … Przeczytaj wiersz


Paweł Lekszycki

POEMAT, JAKICH WIELE O DZIEWCZĘTACH, JAKICH MAŁO

Karina, dziewięcioletnia blondynka, której pewnego wieczoru nie zdążyłem wyznać miłości, a następnego popołudnia zginęła w wypadku gdzieś pod Krakowem wraz z całą rodziną ; Justyna, na którą natychmiast scedowałem uczucie, żeby nie oszaleć tuż po szalonym pogrzebie, w którym uczestniczyło całe miasto, jakby umarł jego prezydent, a nie Karina, której w przededniu wyjazdu na wczasy nie miałem odwagi wyznać miłości; Justyna, która wolała grać w badmintona ze słodkim Mareczkiem, przez co dała mi do zrozumienia, że będę musiał czekać … Przeczytaj wiersz


Paweł Lekszycki

NIE BYŁO CIĘ NA NASZYM PORTALU JUŻ OD DWÓCH DNI!

Klub Absolut twierdzi, że Cię zna. Potwierdź znajomość. Koło Różańcowe twierdzi, że Cię zna. Potwierdź znajomość. Rzekomo zna mnie także Seksi Beata. Mamy czterdziestu wspólnych znajomych, a wszyscy to mężczyźni, z którymi kiedyś przygodnie piłem wódkę i uprawiałem poezję. To były czasy, kiedy pisałem wiersze i odbywałem ryzykowne pielgrzymki do miejsc spotkań autorskich. Klub Niechcianej Książki przypomina światu, że: publikowałem, redagowałem i wydałem na świat tomiki … Przeczytaj wiersz


Paweł Lekszycki

SPOTKANIE KLASOWE

(wszystkim tym, których nagła absencja w życiu stała się pretekstem dla wskrzeszenia starych znajomości) Seria krótkich ukłuć, nieprzyjemne ciepło, coś jak gęsta, ciekła smoła płynąca pod stropem kruchych żeber, wzdłuż mostka, ku kapliczce serca. Źle napisany scenariusz: nic tu się nie dzieje w swoim czasie, żaden z rekwizytów nie jest z tego świata. Uczestniczymy jednak w tym smutnym spektaklu, prężymy muskuły, kiedy gra orkiestra, … Przeczytaj wiersz


Paweł Lekszycki

chcica

sam wiesz jak to jest, gdy czasem kroi się na coś, na co ma się samczą ochotę i, z czystej uczciwości, trzeba powiedzieć – sorry, jestem zajęty – co wcale nie musi oznaczać, że ma się jakieś zajęcie, które wypełnia ci ręce. rzekomo najlepiej upić się wtedy jak świnia i z głuchym łoskotem zwalić się … Przeczytaj wiersz


Paweł Lekszycki