skok wstecz. spadanie

pierwszy promień słońca jest niczym płomień zapałki, który spala brudne waciki chmur. w naświetlonym powietrzu, jak na papierze fotograficznym, na który ktoś wcześniej rzucił okręgi światła, rzeczy szukają swych kształtów. staje się jasne, gdy lepiej je widać, że widzę je czarno. spożyta wraz ze śniadaniem porcja witamin, grapefruit oraz wkrojona w herbatę cytryna, pozwala jakoś … Przeczytaj wiersz


Paweł Lekszycki

motyw z wendersa

marcie namiętnie oglądałem wendersowskie filmy drogi. Ňteraz przyjeżdżam do ciebie starym fiatem, który nazywam wehikułem czasu. bo nie przyjeżdżam, żeby zmienić miejsce, ale żeby przemieścić się kilka lat wstecz Đ to moja podróż sentymentalna. tam, skąd przyjeżdżam, zabrakło mi już poczucia tego, co powinno się ze mną stać, a jeśli coś porównywałem, tam skąd przyjeżdżam, … Przeczytaj wiersz


Paweł Lekszycki

góry górują

ciężkie są widoki gór. trudno ponieść je wzrokiem lecz łatwo zapadają w grząską, ruchomą pamięć. osiadają na samym jej dnie. na pierwszym planie nawarstwiają się muły miasta. osadza się lepki nalot dymu i spalin na ostrych szpikulcach ich szczytów. na światłoczułe wody siatkówek wpływają stałe obrazy: blokowiska i dworce. ociężale dryfują jak martwe statki. wystarczy … Przeczytaj wiersz


Paweł Lekszycki

krzepnięcie

coraz mniej motywów miasta w moich wierszach i coraz więcej wierszy o tobie droga ma dziś już bezimienna ale rozpacz porzuciłem bo rozpacz monotonna jest jak monotonny jest sączący się wolno kolejny dzień deszcz tyle znaków przecież jest i ciepłego światła które koi i ja spokojny jestem na moment przed tym jak nasze cienie przypadkowo … Przeczytaj wiersz


Paweł Lekszycki

Bajka

zaszył się Fiodor w jesień – na grzbietach przestał jeździć – płacz świec w komnacie z świętymi ogląda i prawosławni zapomnieli o batach – wycinają w ciszy zboża i ludzi


Stanisław Horak

Grudniowy wieczór

Oto nadchodzę ja niewidzialny człowiek, może zatrudniony przez wielką Pamięć żeby żyć właśnie teraz. I przejeżdżam obok nieczynnego, białego kościoła – w środku stoi święty z drewna uśmiechnięty, bezradny – jakby mu zabrano okulary. Jest sam. Wszystko inne to teraz, teraz, teraz. Prawo ciążenia które nas przyciska do pracy w dzień i do łóżka w … Przeczytaj wiersz


Tomas Tranströmer

Gdyby istniały tylko dwa słowa

Gdyby istniały tylko dwa słowa, ping i pong, i ping znaczyłoby niebo, pong ziemię? Zawsze znajdzie pieśni ten, który chce śpiewać. Czasem jesteś w mieście, czasem miasto w tobie. To także zalicza się do muzyki, gdy załomoce w skrzynce pocztowej. Niezłe malarstwo gdy upuszczono jajko aż widać żółtko. Możliwa modlitwa wieczorna: Ping, pozwól zachować słońcu … Przeczytaj wiersz


Werner Aspenström

Ta zakochana kobieta

Ta zakochana kobieta powróciła do domu anorektyczna coś się z nią stało strasznego jakby śmierć ją dotknęła ręką W każdej minucie życia pisała list do ukochanego Pisała na czymkolwiek, na dłoniach, liściach, powietrzu. Wszystkie zaczynały się: Mon amour, ce n`est pas de luxe qui me manque Mon amour, śmierć jest dużym bukietem żonkili i niebieskich … Przeczytaj wiersz


Eva Ström

Twarde drewno

Teraz jesteś materią nie lizaną płomieniami z długimi rurkami kości i martwym szpikiem twój własny Wielki Tydzień wędruje z Tycho co roku od niedzieli do niedzieli bez zmartwychwstania z placu na plac gdzie bratki rosną twarzami ku górze niczego nie pojmując wszystkiemu co umarło – twarde drewno wszystkiemu co umarło – sadzonki twarde drewno poza … Przeczytaj wiersz


Eva Ström

Inaczej u wiewiórek

Przytłumione głosy u sąsiadów z prawej. U sąsiada z lewej zupełnie cicho. Ledwo słyszalne rozmowy u tych na dole. A ty dlaczego milczysz ? W domu po drugiej stronie ulicy trajkoczą jak przekupki, wrzeszczą jak zranione cyklopy. U ateńczyków było inaczej. Inaczej jest u wiewiórek. Nie zadając tych dwu pytań: „Kim mieliśmy być?”, „Dokąd nas … Przeczytaj wiersz


Werner Aspenström

Słowa bez pieśni

W łódkach nie większych niż strączki grochu przekraczali granice znanego świata, najczęściej śpiewając. Na koniach nie większych niż psy wspinali się na szczyty wysokie pięć tysięcy metrów i spoglądali stamtąd w dół na ogrody, od razu opiewając je w hymnach. Tylko gardłami, językami i wargami potrafili obalać pomniki i wyważać żelazne bramy. Później naszedł czas … Przeczytaj wiersz


Werner Aspenström

Deszcz pada zawsze

Deszcz pada zawsze. Czasem ulewa. Czasem mżawka, ledwo widoczna. Domownicy i bezdomni otrząsają się jak mokre terriery. Albo dyskretnie, żeby nikt nie zauważył, że płakaliśmy. Ale deszcz pada zawsze. Jak wysoko podniósł się w tobie wskaźnik płaczu ? Do pępka ? Do piersi ? Do gardła ? Nie musisz się rozbierać i pokazywać. Czytamy to … Przeczytaj wiersz


Werner Aspenström

Śnieżny list

Wysyłam do ciebie list siostro z błękitnej werandy list pisany na śniegu odpowiedź na wiele twych pytań. Śnieżny koń i jeździec ze śniegu zaniosą go do twoich drzwi. To prawda, równina jest boleśnie pusta a król surowy w swoim milczeniu. O górę i echo, prosi głos o łagodny horyzont często proszą oczy. Twój niepokój siostro … Przeczytaj wiersz


Werner Aspenström

Śnieg pada

Była północ. Światło się lało. Pochylony nad książką siedziałem, gdy nagle się poderwałem do góry. Coś zadźwięczało szeleszcząco, miękko i lekko o szyby dyskretnie, głucho… Śnieg pada. Tak cicho, tak cicho dookoła i drzewa stoją ciche i kruche, i jasne, i szare jest niebo – i spokój. I spokój nagły, niespodziewany, głęboko w duszy wyklarowany. … Przeczytaj wiersz


Vilhelm Ekelund

O, Poezjo!

O, Poezjo, Nikt nie odważyłby się zbliżyć do ciebie, kto nie ma w duszy marzeń, wystarczy marzycielskich sił śmiałości, aby mieć odwagę marzyć – Słowo! Słowa odrodzenia. O, Wy, którzy krzyczycie: obca rzeczywistość! do wszystkiego, co tchnie Wiarą, do Rzeczywistej Miłości; wy, spinacze słów, nigdy nie posmakowaliście Wymarzonego Wina, Krwawych Słów. tłumaczenie Ryszard Mierzejewski


Vilhelm Ekelund

Cmentarz

Jesienne płacze i obłoki się palą, czarne pochody we mgle znikają. Ponad moim sercem spokój, pogodzenie, błogo, łagodnie promieniuje zatracenie. Daleko w słońcu, kwiaty z drogi zbierane wędrują dzień cały, chętnie przez nas grane, szczęśliwy, młodzieńczy śpiewak światła, kwiaty jego ducha w wiosennych wiatrach. Tylko męka jest blisko dusz ukwieconych, tylko męka spięta ogniami serc … Przeczytaj wiersz


Vilhelm Ekelund

Świat jasnego poranka

Świat jasnego poranka, który się obudził w subtelnych radosnych dźwiękach – we wzburzonym szumie i pieśni skowronka na jasnych cichych polach! Wędrowałem w ciemnościach, nie było śpiewu skowronka, nie było ostrości czasu poranka, była tylko Muza, gdzie wędrowaliśmy. Dokąd, ach, dokąd prowadzi ta droga? Nieśmiałe serca śpiewanie – I tylko gwiazdy nad twoją głową, i … Przeczytaj wiersz


Vilhelm Ekelund