Uczony oszust

Tomasz Pułka

Kabel spięty z lejem przy pomocy spinki
więcej nam tłumaczy niż stateczny szczegół,
niż uwaga artykułu, gdy pijany sięga.

Łup panoszy brzemię. Niezbędne są wyniki.
Kiedy wychodziłem, on zapuszczał tkanie.
Dla kogo te owoce? Dla niej? Śniadanie

wewnątrz końca; przewidzenia kary. Kąt
pod „bardziej” widzi niedopasowanie tła
wobec konsekracji. Cham to odnotuje,

ty lepiej bywaj; krajobraz słucha gońca.
Mogłem się zadłużyć w brudzie zespolenia,
byś schowała głuchość pod tembr niewidzenia.

Twoja ocena
Tomasz Pułka

Wiersze popularnych poetów

Od rezultatów mylnego zamętu

Od rezultatów mylnego zamętu Z kagańcem w ręku do przyczyn zstępuje Jak smutny żeglarz po schodach okrętu, Kiedy kotwicy szuka… burzę czuje… * O! tak – WCIELONYM skoro pogardzili, Wcielenia wszelkie, więc praca wszelaka – Rwie się… a jeżli przędzie się?… omyli!… Wodę by lepiej…

Z szuflady

Zamierzałem powiesić ją na ścianie mego pokoju. Ale ją skaziła wilgoć w szufladzie. Nie będę oprawiał tej fotografii. Powinienem był pilnować jej troskliwiej. Te wargi, ta twarz – o, gdyby choć na jeden dzień, na jedną tylko godzinę mogła wrócić ich przeszłość. Nie będę oprawiał…

Miłość bez jutra

Mój sen śmier­tel­ny cia­łem speł­niasz i sło­wem pło­chym w śnie po­czę­tym; pu­szy­sta wło­sów two­ich per­ła jak pło­mień krą­gły w po­ściel spły­wa, gdzie dłoń pie­rza­sta jak z igli­wia roz­dzie­la cie­nie ciał od lęku. Mó­wi­my szep­tem krwi ła­god­nej słu­cha­jąc w so­bie: niech w nas pły­nie, niech nie­sie…